fbpx

Felieton

CRISPR i inżynieria genetyczna: Nowe „zabawki” Putina?

CRISPR - W. Putin
fot. CC

Alisa Petrovska

Tygodnik Spraw Obywatelskich – logo

Nr 158 / (2) 2023

Czy Rosja interesuje się rozwojem technologii genetycznych coraz mocniej wkraczających w nasze życie? Co z nowym GMO, CRISPR/Cas9 i innymi? Jeśli poszukamy informacji na ten temat, zauważymy, że do ożywienia na tym polu doszło w 2019 roku. Wówczas nagle na polecenie prezydenta Putina został zatwierdzony program przyspieszonego rozwoju technologii genetycznych. Co się działo w Federacji Rosyjskiej przed 2019 rokiem, dlaczego akurat ten rok stał się przełomowym dla genetyki i co już wiadomo o najbliższych planach Rosji w zakresie technologii genetycznych?

Zacznijmy od tego, że Rosja, szczególnie w czasach radzieckich, była znana z poparcia dla prowadzenia szeregu medycznych eksperymentów: bądź to teorii „brainwashingu” Pawłowa, bądź to pierwszej udanej transplantacji organów u zwierząt Demiczowa.

Dokonanie przełomu w nauce i zdobycie pierwszeństwa na świecie zawsze były dla Rosji ważnymi aspektami dowiedzenia swojej siły na arenie międzynarodowej.

Dzięki temu spore fundusze i brak oficjalnie udokumentowanych ograniczeń pozwalały rosyjskim naukowcom dość swobodnie czuć się w badawczej praktyce. Czy podobne podejście zostaje aktualnym do dziś?  

Rok 2012 staje się przełomowym w inżynierii genetycznej, co jest związane z odkryciem technologii CRISPR (Clustered Regularly Interspaced Short Palindromic Repeats) – biologicznego systemu do zmiany DNA. W tym samym roku Władimir Putin, będący na stanowisku premiera Federacji Rosyjskiej, publikuje serię esejów o problemach kraju.

Esej o „bezpieczeństwie narodowym” wywołuje u państw zachodnich szczególne obawy. Chodzi w nim o przygotowania Rosji na zagrożenia przyszłości i gotowość na nowe wyzwania, o zmianę w rozumieniu zdolności militarnych kraju z tradycyjnych na bardziej progresywne: w przestrzeni kosmicznej lub cyberprzestrzeni. Jak pisze sam Władimir Putin: „W przyszłości zostaną opracowane systemy uzbrojenia oparte na nowych zasadach (promieniowe, geofizyczne, falowe, genetyczne, psychofizyczne i inne). Wszystko to, oprócz broni jądrowej, zapewni zupełnie nowe instrumenty osiągania celów politycznych i strategicznych”[1].

Pewnie obawy nie miałyby sensu, gdyby nie spotkanie na szczeblu ministerialnym, gdzie w centrum dyskusji stało wdrażanie w życie wspomnianych pomysłów, do którego doszło po paru dniach od podzielenia się ze światem wizją rozwoju Rosji. Efektem spotkania był plan realizacji 28 zadań postawionych przez Putina. Znamiennym jest jedno z nich: „Rozwój broni na nowych zasadach fizycznych: promieniotwórczych, geofizycznych, falowych, genetycznych, psychofizycznych itp.”. Chociaż broń biologiczna jest zakazana przez Konwencję o zakazie broni biologicznej z 1972 roku, a Rosja stara się zapewnić, że nie podejmuje żadnych badań w tym kierunku, należy pamiętać, że Związek Radziecki kiedyś już zbudował ogromny program broni biologicznej, naruszając tym samym podpisany przez siebie traktat.

Medialna cisza wokół modyfikacji genetycznych

Przez następne kilka lat nikt z przedstawicieli władzy publicznie nie wypowiada się na temat modyfikacji genetycznych. Na tle tej medialnej ciszy od 2014 roku w Rosji pojawiają się nowe prywatne placówki klinik InVitro, co wyjaśnia się włączeniem procedury sztucznego zapłodnienia jako oficjalnego instrumentu rozwiązywania problemów demograficznych do programu Obowiązkowego Ubezpieczenia Medycznego.

Jednak warto zwrócić uwagę na wystąpienie Putina z 2017 roku na 19. Festiwalu Młodzieży w Soczi: „Rozumiecie, że ludzkość może wejść – i najprawdopodobniej wejdzie w najbliższej przyszłości – w bardzo trudny i odpowiedzialny okres swojego rozwoju i istnienia. A genetyczne modyfikacje tworzące żołnierzy bez poczucia bólu lub empatii mogą być gorsze niż bomba atomowa”[2]. Ale na samym końcu prezydent Federacji Rosyjskiej, jak zawsze podkreśla, że Rosja nie może dopuścić do zmonopolizowania danej technologii przez jedno państwo, dlatego też wiąże z nią swoją przyszłość.

Milczenie w kwestii rozwoju technologii genetycznych nagle przerwał eksperyment chińskiego badacza He Jiankui, który w jednym momencie wstrząsnął światem i tak samo szybko został przez ten świat osądzony. Chodzi o pierwsze redagowanie DNA bliźniaczych embrionów. Badanie zostało uznane za nieetyczne oraz nielegalne, przez co Jiankui został uwięziony na trzy lata. I jeżeli ten przykład niedozwolonej ingerencji w ludzki organizm na poziomie zarodka w większości krajów wywołał negatywną reakcję, to w Rosji – ożywienie.

Redagować człowieka

Zaraz po ujawnieniu chińskiej sprawy, biolog molekularny, prorektor Rosyjskiego Narodowego Centrum badawczego im. Pirogowa, a zarazem główny genetyk największego (finansowanego przez rząd) krajowego centrum InVitro – Denis Rebrikow, zamierzał zredagować genom mającego przyjść na świat dziecka rosyjskiego małżeństwa z wrodzoną wadą słuchu: „Oczywiście, że Jiankui popełnił wiele błędów, ale dzieci [urodzone w wyniku eksperymentu z edycją genomu] są całkowicie zdrowe” – tak spokojnie wypowiadał się na ten temat Rebrikow[3]. Ze względu, jednak, na sprzeciw Stowarzyszenia Lekarzy Rosyjskich, Rebrikow zmuszony był się wstrzymać z realizacją swego pomysłu. A nawet więcej, przez „nieodpowiedzialne” zachowanie rosyjskiego badacza, jak to ujął brytyjski ekspert, Federacja Rosyjska nie została zaproszona do składu Komisji Światowej Organizacji Zdrowia do wypracowania rekomendacji w redagowaniu DNA[4].

Pomimo to, w 2020 roku na posiedzeniu okrągłego stołu „Edycja genomu komórek rozrodczych i embrionu ludzkiego: ekspertyza społeczno-humanitarna”, prowadzonym przez endokrynologa Marię Woronсową, znaną w Rosji jako starsza córka Putina, i dwóch prawosławnych metropolitów, ambicje Rebrikowa nie były krytykowane. Ze strony tego ostatniego nawet padła idea stworzenia komponentów do krajowej produkcji elementów systemu CRISPR-Cas, co obniżyłoby koszt eksperymentów o 70 proc. Zaistniała sytuacja tylko ujawniła brak jakichkolwiek przepisów ograniczających prowadzenie nieetycznych badań oraz powiązanie rodziny prezydenta z tematem.

Genom Rosjanina

Po ostatniej wygranej w wyborach prezydenckich, Władimir Putin polecił zatwierdzić program przyspieszonego rozwoju technologii genetycznych. W 2019 roku Program na lata 2019-2027 zostaje zatwierdzony (obecnie przedłużony do 2030 roku). Zgodnie z jego ustaleniami, powinny powstać trzy największe w kraju centra genetyczne, działające w czterech sferach: biobezpieczeństwa, medycyny, rolnictwa i przemysłu (na ich stworzenie przydzielono 12,5 mld rubli). Planuje się wyszkolenie trzech tysięcy nowych genetyków, a nadzór nad skutecznym rozwojem programu wziął na siebie osobiście Putin oraz jego wyżej wspomniana córka.

Struktura oraz cele takich centrów nadal nie zostały określone. Do 2027 roku włącznie budżet programu zakłada 127 mld rubli, z których 111,5 mld to koszty federalne. Zgodnie z treścią dokumentu, do 2027 r. Rosja powinna stać się jednym ze światowych liderów w tej dziedzinie i rozpocząć program substytucji importu – „zmniejszenia krytycznej zależności rosyjskiej nauki i przemysłu od zagranicznych baz danych genetycznych i biologicznych”[5].

Za realizację programu odpowiedzialny jest Instytut Kurczatowa, całościowo finansowany i bezpośrednio podległy rządowi. Michaił Kowalczuk (głowa Instytutu w 2015 roku na forum Rady Federacji oskarżający Stany Zjednoczone za próby ingerowania w proces ewolucji[6]) w rozmowie z RIA Novosti wyjaśnił [7], że wybór nie był przypadkowy: założyciel instytutu Igor Kurczatow i akademik Anatolij Aleksandrow „uratowali genetykę” od klęski: w latach pięćdziesiątych utworzono dział, w którym badano wpływ promieniowania na organizmy. Sam Kowalczuk uważa, że ​​odrodzenie genetyki jest kwestią bezpieczeństwa narodowego. Aby Instytut Kurczatowa mógł sobie z tym poradzić, przyłączył do niego GosNIIGenetika (największy rosyjski instytut genetyczny).

Dyrektorem jednego z planowanych centrów sekwencjonowania DNA mającego zadanie identyfikacji setek tysięcy genomów Rosjan i stworzenia nowoczesnej bazy rosyjskich danych genetycznych w technologicznym partnerstwie z Rosnieftem (rządowe zarządzenie [8] o współpracy z koncernem naftowym mówi, że w celu skoordynowania działań przedstawiciel Rosnieftu powinien uczestniczyć w pracach rady ds. realizacji programu genetycznego, a sam „bieotechnologiczny kampus, zgodnie ze słowami prezesa koncernu I. Soczina, powinien bazować najpierw na danych pracowników koncernu oraz członków ich rodzin), jeszcze przed jego powstaniem mianowano Konstantina Sewerina. Sewerin specjalizuje się w zmianach w genach, metodach CRISPR/Cas9 i aktualnie pełni funkcję tuby informacyjnej, udzielając szeregu wywiadów na YouTube i w mediach na temat inżynierii genetycznej. W 2021 roku na Moskiewskim Państwowym Uniwersytecie ruszył nowy kierunek magisterski, specjalizujący się w zmianie genomu, a przy wsparciu Rosnieftu blisko 2,8 tys. młodych ludzi już skończyło edukacyjne kursy poświęcone nauce genomu.

Centrum biobezpieczeństwa opracowało prototyp Narodowego Interaktywnego Katalogu Mikroorganizmów Patogennych i Biotoksyn, który ma na celu połączenie wszystkich funduszy ze zbiórki w kraju w jedną zamkniętą (w odróżnieniu od otwartej amerykańskiej) bazę danych i pracę nad stworzeniem odpowiednich szczepionek[9].

Co dalej?

Zaczynając od 2019 roku, rosyjscy dziennikarze ciągle zastanawiają się, czy za olbrzymim finansowaniem genetycznych programów, powiązań z liderem z rafinacji i eksportu ropy naftowej, kryją się jakieś potajemnie prowadzone badania?

W rosyjskich środkach informacyjnych pojawiały się nieoficjalne wiadomości o pracy Ministerstwa Obrony razem z Centrum Genetycznym nad badaniami zwiększenia wytrwałości rosyjskich żołnierzy i pierwszych efektów jej sprawdzenia w konflikcie rosyjsko-ukraińskim, czy o ulepszeniu funkcjonowania ludzkiego organizmu w warunkach bezgrawitacyjnych w celu kosmicznych lotów.  

Na razie podobne wiadomości uważane są raczej za plotki, rosyjskie media nie podają żadnych wiarygodnych źródeł, a rosyjscy badacze mówią, że dużo projektów obecnie zostaje częściowo zmienionych tak, aby dostać się pod skrzydło oddziałów odpowiadających za bezpieczeństwo państwa, dlatego że wtedy o wiele łatwiej jest uzyskać fundusze.

Natomiast rosyjska telewizja publiczna już od ponad dziesięciu lat straszy swoich obywateli historiami o stworzeniu przez Amerykanów chemicznych zbrojeń i o eksperymentach nad DNA na terytoriach krajów sąsiadujących z Rosją: do 2016 roku w Kirgistanie, w Ukrainie, Gruzji.

Możliwie, że Rosja po raz któryś idzie w kierunku sztucznego tworzenia podłoża do niekorzystnych dla świata inicjatyw, które leżą w jej interesie, bo jak mówił sam Wladimir Putin: „jeżeli oni planują iść drogą rozwoju niebezpiecznej, i nie mającej żadnego sumienia broni, to i my nie pozwolimy sobie na pozostanie na stronie”.


Źródła:

[1] David Hoffman: Genetic weapons, you say?, FP [dostęp na 06.01.2023]

[2] Wystąpienie Putina z 2017 roku na 19. Festiwalu Młodzieży w Soczi [dostęp na 06.01.2023]

[3] Embattled Russian scientist sharpens plans to create gene-edited babies, Science, [dostęp na 06.01.2023]

[4] WHO opracowała zalecenia dotyczące edycji ludzkiego DNA bez udziału rosyjskich ekspertów, BBC News[dostęp na 06.01.2023]

[5] Federalny Program Naukowego i Technicznego Rozwoju Technologii Genetycznych na Lata 2019 – 2027 [dostęp na 06.01.2023]

[6] Michaił Kowalczuk: Elita hoduje populację ludzi służby [dostęp na 06.01.2023]

[7] Michaił Kowalczuk: Mega-naukowe instalacje są niezbędne dla rozwoju Rosji, RIA Nowosti [dostęp na 06.01.2023]

[8] Rozporządzenie Rządu Federacji Rosyjskiej [dostęp na 06.01.2023]

[9] Prezydent Rosji Władimir Putin odbył spotkanie w sprawie rozwoju technologii genetycznych, Portal Internetowy Przestrzeń Integracji [dostęp na 06.01.2023]

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 158 / (2) 2023

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Nowe technologie # Polityka # Świat Chcę wiedzieć

Przejdź na podstronę inicjatywy:

Co robimy / Chcę wiedzieć”

Być może zainteresują Cię również: