fbpx

Felieton

#DzikieJestPiękne: Brudne stopy, czysty umysł

kajak
Spływ kajakiem, fot. Monika Kotulak

Monika Kotulak

Mówi się, że dobrze spędzony dzień można poznać po brudnych stopach wieczorem. Brudne stopy oznaczają kontakt z przyrodą, chodzenie boso, dotykanie ziemi, życie w rytmie wyznaczonym przez wschód i zachód słońca.

Ograniczenia spowodowane przez koronawirusa sprawiły, że ludzie postanawiają spędzić swój urlop bliżej domu, we własnym kraju, odkrywając często miejsca, które mieliśmy przez wiele lat pod nosem, ale jednak woleliśmy wybrać wakacje w Hiszpanii, Tajlandii, czy Australii. Lokalna turystyka często kieruje się w miejsca bogate przyrodniczo, zachęca do spędzania czasu w sposób wolniejszy niż bieganie pomiędzy zabytkami po wybetonowanych powierzchniach miast, posadzkach muzeów, a może nawet po sopockim drewnianym molo. Widzę, że wielu moich znajomych wybiera w tym roku namiot, rower, kajak, czy wędrówkę po górach.

To cieszy, bo kontakt z przyrodą zawsze pozwala odkryć na nowo dzikiego człowieka w sobie i skontaktować się z przyrodą, czego często nam brakuje na co dzień. Nie pijemy już naparów z ziół ani nie jemy sałatek z tzw. chwastów zebranych na łące, nie umiemy odróżnić świerka od jodły, czy sarny od jelenia, ani rozpalić ogniska.

To, że przyroda ma na nas kojący wpływ, zostało już wielokrotnie udowodnione naukowo, ale również w praktyce przez każdego z nas.

Richard Louv, autor książki „Ostatnie dziecko lasu”, opisuje „zespół deficytu natury”, który objawia się stresem, zmęczeniem, irytacją, osłabieniem czasu koncentracji, częstszym zapadaniem na wielorakie choroby. Autor namawia do balansowania czasu spędzonego w przestrzeni zabudowanej, na korzystaniu z dóbr nowoczesnej technologii czasem spędzonym w otoczeniu przyrody, na jej obserwacji.

Badacze z Akademickiego Centrum Medycznego w Amsterdamie wykazali związek pomiędzy zapadalnością na choroby takie jak astma, migrena, cukrzyca, choroby serca, a odległością od terenów zielonych. Ludzie mieszkający dalej niż kilometr od nich chorują częściej. Choroby cywilizacyjne, takie jak otyłość, depresja, infekcje dróg oddechowych również są skutkiem otaczania się betonem zamiast drzewami. Już w latach 80. prof. Roger S. Ulrich opisał szybszą regenerację pooperacyjną osób, które w szpitalu miały okno z widokiem na zieleń. Przyroda pomaga nam dużo szybciej odpocząć. Zespół psychologów pod nadzorem Richarda Ryana z Uniwersytetu Rochester porównał doświadczenia dwóch grup osób, jedna grupa spacerowała po korytarzach budynku, a druga nad rzeką. Ta druga miała dużo wyższe poczucie bycia wypoczętą. Inny zespół z Uniwersytetu Chiba pod kierownictwem prof. Yoshifumi Miyazaki potwierdził, że już 20 minut patrzenia na zieleń sprawia, że ilość kortyzolu, hormonu stresu w ślinie spada o 13,4%. Kontakt z naturą jest wykorzystywany w leczeniu różnych schorzeń i opisywany w zależności od „lekarstwa”. Formami terapii jest patrzenie na morze – talasoterapia, uprawy ogródkowe – hortiterapia, kontakt ze zwierzętami – felinoterapia (koty), dogoterapia (psy), delfinoterapia (delfiny), czy hipoterapia (konie).

Patrzenie na rozgwieżdżone niebo, falujący ocean, horyzont gór, cienisty las sprawia, że czujemy się częścią natury, większej całości, skłania do refleksji, rozbudza wrażliwość, daje poczucie bycia w pełni obecnymi.

Te doznania mogą obudzić poczucie przywiązania, a co za tym idzie potrzeby ochrony przyrody. Widząc, ile osób ma dostęp do zieleni w mieście lub mieszka na wsi, czy spędza często czas w otoczeniu przyrody, nie dziwię się, że wielu obojętne jest wycięcie kolejnego drzewa, czy wybetonowanie kolejnej rzeki. Mam jednak nadzieję, że te wakacje dla wielu będą przypomnieniem, że dzika przyroda daje zdrowie, psychiczne i fizyczne, bo dzikie jest piękne.

stopy
Stopy w błocie, fot. Monika Kotulak

Przy pisaniu korzystałam z artykułu Jaki wpływ ma przyroda na organizm ludzki

Zainteresowanych zachęcam również do przeczytania artykułu Łączność z naturą a funkcjonowanie psychiczne człowieka.

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Ekologia # Społeczeństwo i kultura # Zdrowie

Być może zainteresują Cię również:

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.