Opinia

Gotówka – fakty i mity

Gotówka - banknoty
fot. e-gabi z Pixabay

16 sierpnia obchodziliśmy Dzień Płacenia Gotówką. To inicjatywa zapoczątkowana przez Instytut Spraw Obywatelskich w ramach kampanii społecznej „Broń gotówki!”. Warto wykorzystać tę okazję, aby raz jeszcze przyjrzeć się faktom i mitom, z którymi na co dzień mamy do czynienia w odniesieniu do gotówki.

Artykuł ukazał się w kwartalniku „Człowiek i Dokumenty” nr 67. Redakcji kwartalnika dziękujemy za zgodę na publikację materiału w Tygodniku Spraw Obywatelskich.

Jakie są interesy poszczególnych stron uczestniczących w „wojnie o gotówkę”? Czy w przypadku gotówki mamy do czynienia z dezinformacją? Czy istnieją związki pomiędzy poziomem korupcji a płatnościami gotówkowymi? W jaki sposób pandemia wpłynęła na formy płatności? Z jakich form płatności korzystamy najczęściej? Czy warto bronić gotówki?

Wreszcie – jaka przyszłość może czekać gotówkę?

W książce „Cloudmoney: Cash, Cards, Crypto, and the War for Our Wallets” Brett Scott charakteryzuje głównych uczestników wojny z gotówką [1]. Są to banki komercyjne, świadczące wirtualne usługi, na których opierają się systemy pieniądza cyfrowego, przy czym pod tym terminem u Scotta kryją się np. karty i aplikacje. Jego zdaniem w interesie banków komercyjnych leży nakłonienie ludzi do przejścia na cyfrowe systemy płatności, gdyż zapewnia to im uzyskanie dodatkowych przychodów i większej ilości danych o konsumentach. Są to także organizacje płatnicze, z których największymi są Visa i MasterCard, zarabiające na pośrednictwie w transakcjach cyfrowych. Każda transakcja gotówkowa jest dla nich stratą zysku, gdyż nie pobierają od nich opłat. Trzeba też wspomnieć o sektorze fintech, a więc szerokiej dziedzinie przemysłu technologicznego, która próbuje zautomatyzować sektor finansowy. System gotówkowy jest trudny do zautomatyzowania, więc fintech prowadzi naturalną, ideologiczną walkę z gotówką. Dotyczy to również branży Big Tech. Większość przedsiębiorców technologicznych jest przeciwna gotówce i forsuje pomysł, że naturalne jest odejście od systemu gotówkowego i przejście do ich platform [2].

Zdaniem autora wojna z gotówką to odgórne naciski na system gotówkowy, które z kolei mogą powodować ruchy oddolne. Autor zauważa, że jeśli mamy dużych graczy instytucjonalnych, którzy powoli podkopują system fizycznych płatności gotówkowych, to często okazuje się, że wpływają oni również na publiczną percepcję gotówki, a także degradują jej infrastrukturę. To sprawia, że korzystanie z gotówki będzie relatywnie trudniejsze, więc systemy cyfrowe zaczną sprawiać wrażenie jeszcze wygodniejszych. Wojna z gotówką oznacza więc zarówno ideologiczny atak na gotówkę, jak i atak na infrastrukturę gotówkową, jej redukcję, co tworzy sprzężenie zwrotne umożliwiające wessanie ludzi do systemów korporacyjnych [3].

Brett Scott zwraca uwagę, że ruch w kierunku społeczeństwa bezgotówkowego nie jest zjawiskiem oddolnym, naturalnym i nieuniknionym. Proces stopniowej eliminacji gotówki nie jest napędzany przez obywateli. W rzeczywistości wynika on z globalnych interesów potężnych graczy. Wielka bitwa toczy się o własność cyfrowych śladów, które tworzą nasze życie. Jedni walczą o konsumentów, żeby nimi sterować, inni – żeby zarabiać więcej niż dotąd [4].

W ten sposób zostały scharakteryzowane przez autora „strony” atakujące gotówkę i dążące do jej eliminacji.

Aby dopełnić ten obraz, trzeba jednak wspomnieć, że w ostatnich latach pojawiają się ruchy społeczne broniące gotówki. Prawo do płacenia gotówką traktowane jest przez nie jako jedna ze swobód obywatelskich.

W Polsce dobrym przykładem jest Instytut Spraw Obywatelskich, trzeba też wspomnieć norweski JA til kontanter (YES to casch), szwedzki Kontanupproret (Cash Uprising), francuski Casch Essentials, Austriackie Centrum Ekonomii, słowacki INESS (Institute of Economic and Social Studies) [5]. Z mitami na temat gotówki od lat próbują polemizować stowarzyszenia branżowe skupiające głównie producentów banknotów – Intenational Associational Currency Affairs (IACA) oraz International Currency Association (ICA). Wszystkie te organizacje dysponują znacznie skromniejszymi środkami niż międzynarodowe korporacje płatnicze, niemniej ich działalność przynosi skutek. Problem wykluczenia społecznego w związku z brakiem dostępu do gotówki coraz częściej staje się w ostatnich latach przedmiotem debaty publicznej. Problem został dostrzeżony przez ustawodawców także w Polsce. W niektórych państwach podejmowane są inicjatywy mające na celu przeciwdziałanie ograniczaniu akceptacji i dostępności gotówki. Często jednak te same rządy, które ustawowo zapewniają dostępność i powszechną akceptowalność gotówki, wprowadzają – zazwyczaj argumentując to koniecznością walki z szarą strefą – limity płatności gotówkowych, ograniczając tym samym możliwość jej stosowania.

Tak można w ogólnym zakresie scharakteryzować strony wojny o gotówkę. Trzeba też zwrócić uwagę, że walka toczy się na różnych polach. Jednym z nich są intensywne kampanie marketingowe mające wpływ na świadomość społeczną i nastawienie do poszczególnych form płatności. O ile żadna potężna organizacja nie reklamuje zalet płatności gotówkowych, o tyle wszelkie alternatywne metody płatności są intensywnie promowane. W szczególności mam tu myśli kampanie organizacji zarabiających na transakcjach kartami płatniczymi. W Polsce są one ostatnio prowadzone także jako tzw. kampanie społeczne organizowane pod szyldem „Polska bezgotówkowa”. Warto pamiętać, że fundację Polska Bezgotówkowa założyła Visa i Mastercard oraz Związek Banków Polskich i inne banki zainteresowane popularyzacją transakcji bezgotówkowych. Wszystkie te kampanie starają się ukazać płatność bezgotówkową jako przejaw „nowoczesności”. Innych korzyści społecznych, jakie miałyby płynąć z tytułu częstszego stosowania płatności bezgotówkowych, nie wskazują. Nie wspominają też, że każdy, kto prowadzi własny biznes i skusi się na darmowy terminal, będzie płacić na ich rzecz prowizję od każdej transakcji. Z kolei powstała w 2007 r. z inicjatywy Związku Banków Polskich Koalicja na rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności organizuje Tydzień Płatności Bezgotówkowych i program edukacyjny „Warto bezgotówkowo”.

Po drugiej stronie brakuje instytucji, która zajmowałaby się promowaniem płatności gotówkowych, czy chociażby byłaby w stanie polemizować z różnymi nieprawdziwymi informacjami które na temat gotówki są rozprzestrzeniane.

W raporcie „The Case for Cash – part 1 and 2 – Myths Dispelled and The Justification”, opublikowanym przez Currency Research w roku 2016, autorzy wskazali nieprawdziwość „mitów”, którymi posługują się zwolennicy alternatywnych do gotówki form płatności.

Oto niektóre z nich:

  • gotówka jest „drogim” środkiem płatności w porównaniu z alternatywami;
  • rezygnacja z gotówki będzie sprzyjać ograniczeniu przestępczości, bowiem płatności gotówkowe są preferowane przez kryminalistów;
  • zapotrzebowanie na gotówkę w skali globalnej zmniejsza się, więc całkowita rezygnacja z gotówki i powstanie „społeczeństwa bezgotówkowego” to kwestia przyszłości;
  • pieniądze są „brudne” (kontakt z nimi naraża na choroby);
  • z gotówki korzysta już wyłącznie starsze pokolenie, które nie rozumie nowoczesnych technologii;
  • kryptowaluty, karty płatnicze i płatności za pomocą telefonów komórkowych wkrótce wyeliminują gotówkę;
  • posługiwanie się kartami kredytowymi jest dla użytkowników bezpieczniejsze niż płatności gotówką;
  • gotówka to „przestarzała technologia”;
  • „nie ma żadnych społecznych korzyści związanych z korzystaniem z gotówki [6].

Wszystkie powyższe stwierdzenia są nieprawdziwe, co stosunkowo łatwo można wykazać, posługując się dostępnymi danymi i badaniami. Zainteresowanych odsyłam do powyższego artykułu.

Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia podczas pandemii COVID-19. W początkowym okresie pandemii, w związku z masowym wypłacaniem środków pieniężnych przez konsumentów, światowe media rozpowszechniały informacje o zagrożeniu transmisją wirusa po bezpośrednim kontakcie z gotówką. Dyskusja na ten temat pogłębiła się jeszcze po wypowiedzi przedstawiciela Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) sugerującej, że banknoty mogą być źródłem zakażenia i dlatego zaleca się korzystanie z płatności elektronicznych. W kolejnych dniach wypowiedź ta była wielokrotnie korygowana, a WHO tłumaczyła, że wiadomość została źle zinterpretowana. Następne wyniki badań Europejskiego Banku Centralnego [7] i Bank for International Settlement [8] jeszcze z 2020 r. potwierdziły niskie prawdopodobieństwo transmisji COVID-19 w kontakcie z porowatą powierzchnią banknotu w porównaniu z gładkimi, jak karta płatnicza, nie wspominając już o dotykanej przez wiele osób klawiaturze terminala do kart płatniczych. Informacje o tych badaniach jednak z trudem przebijały się do mediów. Nawet moja krótka sonda wśród znajomych wskazuje, że wiele osób nadal jest przekonanych, że płatności za pomocą kart są „bezpieczniejsze” z punktu widzenia rozprzestrzeniania się wirusa. Warto szczególnie podkreślić, że wyniki tych badań znane są od roku 2020, natomiast na stronie fundacji Polska Bezgotówkowa wciąż znajduje się zakładka #zdrowobezgotówkowo, w której znajdziemy ewidentnie sprzeczne z obecnym stanem wiedzy naukowej informacje o tym, że używanie gotówki sprzyja rozprzestrzenianiu się wirusa [9].

Zwolennicy likwidacji gotówki powołują się na potrzebę walki z szarą strefą, unikaniem obowiązków podatkowych, praniem pieniędzy. W rzeczywistości brak jest jakichkolwiek dowodów na to, że płatności gotówkowe sprzyjają szarej strefie i przestępczości.

W cytowanym wyżej raporcie Currency Research można przeczytać szczegółowy wywód, poświęcony temu zagadnieniu, ja natomiast przytoczę kilka wypowiedzi ekspertów z dyskusji w Polsce. Debata na ten temat toczyła się w mediach przy okazji wprowadzania limitów płatności gotówkowych.

Wielu ekspertów podkreślało, że wśród 10 europejskich krajów o najniższym udziale szarej strefy w gospodarce tylko w dwóch (Dania i Francja) istnieją limity dla płatności gotówkowych, w pozostałych ośmiu (Szwajcaria, Austria, Holandia, Wielka Brytania, Finlandia, Niemcy, Islandia, Szwecja) limitów takich brak. Za to w 10 krajach o wysokim udziale nieoficjalnej gospodarki aż w sześciu wprowadzono ograniczenia w płaceniu gotówką (Bułgaria, Grecja, Polska, Włochy, Hiszpania, Portugalia) [10].

Eksperci z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową pod kierownictwem dr Bohdana Wyżnikiewicza regularnie publikują raporty na temat szarej strefy w Polsce oraz metod jej zwalczania. Jako główne przyczyny powstawania szarej strefy wskazują nadmiar regulacji oraz wysokie koszty prowadzenia działalności gospodarczej [11].

O braku związku między korupcją a ograniczeniami w płatnościach gotówkowych pisał też prof. Konrad Raczkowski w artykule „Jak będzie wyglądała waluta przyszłości?”[12]. Podał przykład Indii, gdzie miała miejsce prawdziwa rewolucja w walce z papierowym pieniądzem. W listopadzie 2016 r. zarząd banku centralnego pod pretekstem walki z korupcją, szarą strefą i finansowaniem terroryzmu wycofał z obiegu wszystkie banknoty o nominale 500 rupii (równowartość ok. 7,3 USD) oraz 1000 rupii (14,70 USD), co stanowiło 86% gotówki będącej w powszechnym obiegu. W dniu 8 listopada 2016 r. premier Indii ogłosił, że nominały 500 i 1000 rupii nie są już prawnym środkiem płatniczym, a ludzie mają czas do końca roku na zdeponowanie tych nominałów w bankach bądź wymianę ich na inne nominały. Z cytowanych przez prof. Raczkowskiego badań Indranila Dutty z University of Manchester oraz Ajita Mishry z University of Bath wynika, że w Indiach nie ma żadnej korelacji pomiędzy wzrostem ilości gotówki w obiegu a obserwowanym tam poziomem korupcji, który w latach 2012–2016 notował wyraźny trend spadkowy.

Autor podaje też przykład Nigerii, która należy do najbardziej skorumpowanych państw na świecie (136. pozycja według Corruption Perception Index 2016), a współczynnik pieniądza w obiegu do PKB jest nawet niższy niż w Szwecji – czwartej w kolejności najmniej skorumpowanej gospodarce świata [13].

Mając w pamięci choćby powyższe przykłady, trudno udowodnić hipotezę, jakoby ograniczanie bądź całkowite wyeliminowanie gotówki z obiegu mogło przyczynić się do ograniczenia szarej strefy czy korupcji.

Uważam więc, że Dzień Płacenia Gotówką warto wykorzystać w celach edukacyjnych, aby przynajmniej próbować uświadamiać, z jaką dezinformacją na temat gotówki i alternatywnych form płatności mamy do czynienia na co dzień.

W świetle powyższych rozważań może oczywiście pojawić się pytanie, dlaczego warto bronić gotówki. W mojej ocenie najważniejsze są następujące argumenty:

Brak możliwości płacenia gotówką oznacza wykluczenie społeczne wielu osób.

Warto zwrócić uwagę, że gotówka jest najbardziej „demokratyczną” formą płatności, jedyną niewymagającą posiadania konta bankowego, dodatkowych urządzeń (jak chociażby telefon komórkowy), wiedzy czy umiejętności. Dlatego tak ważne jest zapewnienie wszystkim prawa dostępu do gotówki.

Trzeba podkreślić, że problem wykluczenia społecznego w związku z brakiem dostępu do gotówki coraz częściej staje się w ostatnich latach przedmiotem debaty publicznej.

Dla przykładu, w Wielkiej Brytanii w roku 2019 opublikowano dokument Access to Cash Review i według zamieszczonych tam danych 17% społeczeństwa wyraziło obawy związane z ewentualnym funkcjonowaniem w bezgotówkowej rzeczywistości. Zwrócono uwagę, że w wielkiej Brytanii 61% rolników nie posiada smartfonów, a jedynie 40% spośród nich ma dostęp do Internetu. W marcu 2020 r. rząd brytyjski zapowiedział prace nad rozwiązaniami legislacyjnymi w zakresie zapewnienia odpowiedniej infrastruktury dystrybucji gotówki oraz analizy przyszłości gotówki w Wielkiej Brytanii. Równolegle powołana została niezależna inicjatywa Community Access to Cash Pilots, zrzeszające największe banki komercyjne działające w wielkiej Brytanii, organizacje konsumenckie i punkty handlowo-usługowe, która dała impuls do rozpoczęcia działań ukierunkowanych na utrzymanie akceptacji i dostępności gotówki [14]. We wrześniu 2020 r. brytyjski regulator rynku usług finansowych zobowiązał podmioty prowadzące placówki bankowe i bankomaty do informowania z 12-tygodniowym wyprzedzeniem o planach likwidacji konkretnej placówki lub bankomatu.

Warto zwrócić uwagę, że nawet w kraju tak „bezgotówkowym” jak Szwecja podjęto działania prawne, aby zapewnić obywatelom dostęp do gotówki. Według badań przedstawionych w 2020 r. przez Sveriges Riksbank zaledwie 9% obywateli uregulowało płatność za pomocą gotówki [15], jednak, gdy rząd zapowiedział całkowitą rezygnację z gotówki w bliskiej perspektywie, wywołało to protesty społeczne, w które zaangażowała się między innymi Hela Sverige ska leva, zrzeszająca ponad 500 lokalnych społeczeństw i działająca na rzecz rozwoju terenów rolniczych w Szwecji. W efekcie w listopadzie 2019 r. szwedzki parlament przyjął ustawę o usługach płatniczych, w której m. in. zobligowano sześć największych szwedzkich banków do zapewnienia konsumentom oraz podmiotom instytucjonalnym ustalonego, minimalnego stopnia dostępu do usług gotówkowych. Określono również, że nie więcej niż 0,3% populacji powinno znajdować się w odległości większej niż 25 km od miejsca wypłaty gotówki, a nie więcej niż 1,2% populacji – w odległości nie większej niż 25 km od miejsca deponowania gotówki. Ustawa ma zapobiegać wykluczeniu społecznemu i ułatwiać wszystkim zainteresowanym dalsze korzystanie z gotówki.

Od listopada 2021 r., kiedy weszła w życie Ustawa z dnia 17 września 2021 r. o zmianie ustawy o usługach płatniczych, również w Polsce prawo do zapłaty gotówką jest zagwarantowane prawnie. Ustawa eliminuje możliwość ograniczenia przez akceptantów oferty zawarcia umowy sprzedaży lub świadczenia usług do konsumentów, którzy dokonują zapłaty wyłącznie w formie bezgotówkowej. Ustawodawca przewidział określone wyłączenia od tej zasady. Autorzy Narodowej strategii bezpieczeństwa obrotu gotówkowego podkreślają, że przy uchwalaniu ustawy istotne znaczenie miał aspekt społeczny powszechnego akceptowania gotówki, które przeciwdziała wykluczeniu finansowemu i społecznemu niektórych grup, w tym osób nieubankowionych czy nie korzystających z bezgotówkowych instrumentów płatniczych. Wyniki badań opinii publicznej wskazywały jednocześnie na generalny brak zgody na wycofanie gotówki z obiegu oraz nasilenie zjawiska odmowy przyjęcia zapłaty gotówką. Według badania zwyczajów Polaków zrealizowanego w 2020 r. aż 8,3% osób uczestniczących w badaniu w pandemii doświadczyło sytuacji, w której realizacja płatności gotówkowych była utrudniona [16].

Wydaje się więc, że dziś nie trzeba już nikogo przekonywać, że zarówno całkowita eliminacja gotówki z obiegu, jak też ograniczenie dostępu do gotówki i możliwości płatności gotówkowych wiązałoby się ze społecznym wykluczeniem części obywateli.

Prawo do anonimowości

Gotówka jest jedyną formą płatności, która zapewnia anonimowość obydwu stronom transakcji.

O tym, z czym wiązałaby się rezygnacja z gotówki i zastąpienie jej w całości pieniądzem elektronicznym, pisał prof. Konrad Raczkowski w artykule „Jak będzie wyglądała waluta przyszłości?” w numerze kwartalnika Człowiek i Dokumenty w 2017 r. Myślę, że warto ten fragment zacytować: Po pierwsze likwidacja papierowego pieniądza w sposób bezpośredni zmniejsza użyteczność jego fizycznego wykorzystania, eliminując anonimowość transakcji, a jednocześnie umożliwiając pełne opracowanie profili preferencji danej osoby wraz z mapą decyzji alokacyjnych – zarówno indywidualnych, jak i zbiorowych. Oznacza to, że „homo economicus” podlegałby pełnej inwigilacji i kontroli zarówno ze strony instytucji finansowych, które miałyby dostęp do historii przeprowadzanych transakcji, firm – zainteresowanych możliwościami konkretnego uproduktywnienia danej osoby, jak i organów państwa – skarbowych, policyjnych itp. Zagwarantowane powszechnie w prawie międzynarodowym większości państw prawo do prywatności byłoby dalej ustawowo gwarantowane, ale w praktyce nieskuteczne (…) [17].

Obecnie wiele dyskusji poświęca się problematyce CBDC (Central Bank Digital Currency), czyli cyfrowej gotówce, emitowanej przez banki centralne. Na konferencji poświęconej CBDC, która odbyła się we Frankfurcie w sierpniu 2022 r., wielokrotnie podkreślano, że jedną z zalet „cyfrowej gotówki” jest programmability, czyli możliwość programowania. W praktyce oznacza to, że emitent gotówki może ją tak zaprogramować, aby możliwe było jej wydawanie tylko w określonych sklepach, bądź też zablokować możliwość wydatkowania na określone dobra. O ile można zgodzić się, że zablokowanie możliwości wydatkowania pieniędzy otrzymanych w ramach pomocy społecznej na alkohol (to najczęściej wykorzystywany przykład) jest pewną zaletą, to jednak warto spojrzeć na programowalność w szerszym kontekście i zastanowić się, jak taka opcja mogłaby być wykorzystana przez rządy totalitarnych państw. Czy możliwe byłoby np. finansowanie opozycji demokratycznej w Polsce w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, gdybyśmy żyli w społeczeństwie bezgotówkowym i w konsekwencji mieli do dyspozycji wyłącznie cyfrową gotówkę? Nawet jeżeli byłoby to możliwe, to wykrycie podmiotów finansujących byłoby łatwe.

W tym kontekście znaczenie gotówki jako jedynej formy płatności pozwalającej na anonimowość obydwu stronom jest trudne do przecenienia.

Bezpieczeństwo w sytuacjach katastrofy i kryzysów

Gotówka jest jedynym środkiem płatniczym działającym w sytuacjach wojen i katastrof naturalnych jak powodzie czy pożary, gdy nie funkcjonuje infrastruktura niezbędna do innych form płatności. W związku z tym gotówka cieszy się największym zaufaniem. Warto przypomnieć, że rekordowy poziom pobrań gotówki w Polsce (6 mld zł) został osiągnięty 13 marca 2020 r., a więc na początku pandemii COVID-19, a w całym roku 2020 odnotowano rekordowy przyrost wartości pieniądza w obiegu – o 34,8% w stosunku do roku poprzedniego [18].

W badaniu opinii publicznej z września 2020 r., dotyczącym jakości banknotów powszechnego obiegu w Polsce, jako powody wypłacania większej ilości gotówki podczas pandemii COVID-19 respondenci wskazywali:

  • chęć posiadania gotówki „na wszelki wypadek” (48%);
  • obawę przed ograniczeniami w obsłudze płatności bezgotówkowych (35%);
  • preferowanie dokonywania płatności gotówkowych (10%);
  • brak możliwości dokonywania płatności bezgotówkowych (9%).

W bieżącym roku kolejki przed bankomatami pojawiły się po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Pozwolę sobie też na osobiste wspomnienie. Już w roku 2007 na Currency Conference w Bangkoku przedstawiciele Banku Centralnego Tajlandii wygłosili prezentację o tym, jak w czasie tsunami i bezpośrednio po nim nie działała żadna infrastruktura i jakiekolwiek płatności były możliwe tylko za pomocą gotówki.

Brak niezawodnych alternatyw

Powyższe rozważania wskazują, że każda forma e-waluty, która miałaby zastąpić gotówkę, musiałaby funkcjonować w systemie, który byłby też odporny na czasowe wyłączenia prądu, problemy z zasięgiem czy przerwy w dostawach Internetu, wreszcie ataki hakerskie, cyberataki czy wszelkiego rodzaju wirusy. Należy więc zadać pytanie: czy dziś taki system istnieje?

Bred Scott w artykule „A Cashless World Would Be an Economic Disaster” zwraca uwagę, że w przypadku całkowicie bezgotówkowego obrotu każda najmniejsza płatność przechodziłaby przez potężne organizacje finansowe, a więc bylibyśmy nieustannie narażeni na ich kontrolę, inwigilację i niekompetencję. System płatniczy pozbawiony gotówki byłby całkowicie zależny od banków, które są podatne na kryzysy finansowe, cyberataki czy awarie systemu [19].

Aspekt patriotyczno-edukacyjny

Warto również wspomnieć, że banknoty i monety stanowią swoistą „wizytówkę” danego kraju. Zazwyczaj przedstawiają postaci bądź wydarzenia ważne w historii kraju lub też zjawiska z danym krajem powszechnie kojarzone.

Aspekt artystyczny

Wraz z rozwojem – na niespotykaną wcześniej skalę – zabezpieczeń przed fałszowaniem, mamy do czynienia z nowymi trendami w projektowaniu banknotów. Właściwie stają się one małymi dziełami sztuki i także dlatego warto, aby nie zniknęły.

Kolejnym zagadnieniem jest zmieniające się znaczenie gotówki jako środka płatniczego oraz sprawdzalność prognoz z tym związanych. Od kilku dekad eksperci prognozują malejące znaczenie, a wreszcie koniec gotówki. Dyskusje na ten temat trwają przynajmniej od połowy lat osiemdziesiątych, kiedy to rozpowszechniły się karty płatnicze.

Chciałbym jednak odnieść się do czasów nowszych – w roku 2007 The Economist opublikował szeroko komentowany artykuł „The End of Cash Era” [20]. Jego autor przewidywał, że w ciągu 15 lat gotówka całkowicie zniknie z rynku, głównie z powodu spodziewanego rozpowszechnienia płatności za pomocą telefonów komórkowych. Wskazano, że możliwość przesyłania pieniędzy do dowolnego kraju na świecie, nawet gdy obie strony transakcji nie posiadają kont bankowych, spowoduje rewolucję w płatnościach. Artykuł był wówczas szeroko komentowany, cytowany w kolejnych publikacjach i dyskutowany na konferencjach branżowych. Dziś warto do niego powrócić o tyle, że wspomniane przez autora 15 lat właśnie minęło. Co w tym okresie faktycznie się wydarzyło? Otóż wartość obrotu gotówkowego np. w Polsce w tym czasie wzrosła ponad czterokrotnie (z 75,77 mld zł w I kwartale 2007 r. do 321,5 mld zł na koniec 2020 r.); w samym 2020 r. odnotowano rekordowy przyrost wartości obiegu o 34,8 %, tj. o 83 mld zł w stosunku do wartości z roku 2019. Liczba banknotów w obiegu wzrosła z 860 mln szt. w roku 2007 do 2,8 mld szt. na koniec roku 2020 [21], a więc prawie trzykrotnie.

Co się zaś tyczy płatności za pomocą telefonów komórkowych, opublikowane przez Narodowy Bank Polski badania dotyczące zwyczajów płatniczych w Polsce wskazują, że w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie 23,9% respondentów korzystało z niekartowych płatności mobilnych, a 17,6% z kartowych płatności mobilnych. Dla porównania – z gotówki korzystało 97,8% respondentów (pytania wielokrotnego wyboru) [22]. Trudno byłoby więc obronić hipotezę, że płatności za pomocą telefonów komórkowych w ostatnich 15 latach zrewolucjonizowały dokonywanie płatności.

Ze znacznym wzrostem wartości obiegu mamy do czynienia właściwie na wszystkich kontynentach. Przykładowo, w Eurosystemie w roku 2020 nastąpił wzrost o 10%, w Kandzie o 16%, w Wielkiej Brytanii o 14%, w Australii o 17% [23].

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że pandemia wpłynęła też istotnie na zwyczaje płatnicze konsumentów, o których będę jeszcze pisał, ale można je podsumować stwierdzeniem, że znaczenie gotówki jako środka płatniczego jednak maleje, natomiast gotówka wykorzystywana jest w celach przezornościowych do przechowywania wartości.

Trzeba też powiedzieć, że obecnie eksperci zajmujący się prognozowaniem są w wyjątkowo trudnej sytuacji. Z jednej strony pandemia spowodowała wzrost zapotrzebowania na gotówkę ze strony banków centralnych w niespotykanej wcześniej skali, z drugiej zaś strony zmieniła zwyczaje płatnicze konsumentów. Inwazja rosyjska na Ukrainę spowodowała kolejny nadzwyczajny wzrost zapotrzebowania na gotówkę. Nie sposób też nie wspomnieć, że na horyzoncie pojawia się kolejna alternatywna forma płatności, jaką w ciągu kilku najbliższych lat zapewne stanie się pieniądz cyfrowy, emitowany przez banki centralne.

Pojawiają się więc ważne pytania:

  • Czy zapotrzebowanie na gotówkę – po serii nadzwyczajnych zdarzeń, które mają miejsce w ostatnich latach – spadnie po ich ustąpieniu, czy też może wystąpią kolejne nadzwyczajne zjawiska w kolejnych latach?
  • Na ile trwałe będą spowodowane pandemią zwyczaje konsumentów w zakresie płatności?
  • W jakim stopniu wprowadzenie pieniądza cyfrowego przez banki centralne przyczyni się do spadku zapotrzebowania na pieniądz w postaci fizycznej?

Na sytuację wpłynie jeszcze fakt, że w najbliższym czasie branża – po raz pierwszy od wielu lat – będzie musiała zmierzyć się ze znaczną inflacją. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem zwanym przez analityków Cash paradox – zwiększonym zapotrzebowaniem na gotówkę z równocześnie spadającym znaczeniem gotówki jako środka płatniczego. Gotówka prawdopodobnie jest więc przechowywana w formie oszczędności. Co się z nią stanie, gdy banki w ramach walki z inflacją zaczną podnosić stopy procentowe? Kolejne pytanie: czy w warunkach inflacji nie nastąpi odwrót od walut lokalnych na rzecz uchodzących za bardziej stabilne, jak dolar amerykański, frank szwajcarski czy euro?

Dziś brak jest danych, żeby w sposób wiarygodny na te pytania odpowiedzieć.

Jak wcześniej było napisane, z jednej strony w ostatnich latach mamy niespotykane wcześniej zapotrzebowanie na gotówkę ze strony banków centralnych, z drugiej strony zmieniają się zwyczaje konsumentów.

Gotówka wciąż jest najczęściej wykorzystywanym w Polsce środkiem płatniczym.

Z badań przedstawionych przez NBP wynika, że w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie z gotówki korzystało 97,8% respondentów, z karty płatniczej z technologią zbliżeniową – 75,6%, z poleceń przelewu – 69,8%. Gotówką uregulowano 46,4% transakcji w ujęciu liczbowym (29,3% transakcji w ujęciu wartościowym). Porównując dane z okresu pandemii z wynikami wcześniejszymi, trzeba zauważyć, że gotówka straciła pozycję dominującą w codziennych transakcjach w punktach handlowo-usługowych. Na przełomie lat 2011 i 2012 płatności gotówkowe stanowiły 81,3% liczby transakcji i 63,7% ich wartości, a w 2016 r. – 53,9% liczby i 41,1% wartości transakcji [24].

Z podobnymi zjawiskami mamy do czynienia w Europie. Dane Europejskiego Banku Centralnego wskazują na wciąż dominującą rolę gotówki w codziennych płatnościach, chociaż jej udział zarówno wartościowy, jak i liczbowy maleje. Można tu przywołać wyniki badań Europejskiego Banku Centralnego w krajach strefy euro. W 2016 r. konsumenci zrealizowali 163 mld płatności na kwotę 2,968 mld euro. Gotówka posłużyła do realizacji 78,8% płatności, a wartościowo – 53,8% transakcji [25]. Badanie powtórzono w roku 2019, a wyniki wskazały na spadek udziału płatności gotówkowych do 73% pod względem liczby oraz do 48% w ujęciu wartościowym. Łączna liczba transakcji spadła do 160 mld euro, a wartość transakcji wzrosła do 4,082 mld euro [26].

Można więc powiedzieć, że Europejczycy są przywiązani do gotówki, przy czym zwyczaje płatnicze w poszczególnych krajach są różne. W niektórych państwach – takich jak Malta, Cypr, Hiszpania, Włochy – udział płatności gotówkowych przekraczał 85% ogółu transakcji. Najniższy udział płatności gotówkowych odnotowano w Holandii Estonii i Finlandii (od 45% do 54%).

Można więc podsumować, że gotówka wciąż jest preferowaną formą płatności. Fakt ten uwzględniają także decyzje strategiczne największych światowych producentów banknotów. Mimo znacznych kosztów na budowę nowych drukarni banknotowych w ostatnich kilku latach zdecydowali się właściwie wszyscy najwięksi światowi producenci: Crane AB (drukarnia na Malcie), Oberthur Fiduciaire (zakup i inwestycje w rozwój drukarni bułgarskiej), Bank Centralny Anglii (drukarnia zarządzana przez De La Rue), Bank Centralny Francji, Hiszpanii (drukarnia Imbisa), rosyjski Goznak, Bank Centralny Meksyku, Egiptu (obecnie w budowie), Bank Turcji, Bank Sudanu, czeska Statni Tiskarna Cenin i inni.

Wciąż inwestuje się znaczne środki w rozwiązania z zakresu podłoży banknotowych i zabezpieczenia banknotów przed fałszowaniem. Na nowe serie banknotów zdecydowały się np. banki centralne Szwajcarii, Anglii, Norwegii, Izraela, Rosji; zmodernizowano najpopularniejszy na świecie banknot – amerykański o nominale 100 USD. Obecnie Bank Rezerw Federalnych pracuje nad nowym banknotem, rewolucyjnym w szacie graficznej (z wizerunkiem kobiety), a Europejski Bank Centralny ogłosił, że rozpoczął prace nad nową serią banknotów euro, które wejdą do obiegu w roku 2030 (z badań ECB wynika, że w roku 2030 gotówka wciąż będzie popularnym środkiem płatności).

Wydaje się też, że z pomysłów całkowitego wyeliminowania gotówki, przynajmniej chwilowo, się wycofano. Warto przypomnieć, że nawet w krajach tak „bezgotówkowych” jak Szwecja prawnie zagwarantowano obywatelom dostęp i możliwość płacenia gotówką. W Polsce w ubiegłym roku weszła w życie Ustawa z dnia 17 września 2021 r. o zmianie ustawy o usługach płatniczych, uchwalono także Narodową strategię bezpieczeństwa obrotu gotówkowego.

Warto pamiętać, że obrona gotówki nie ma na celu walki z alternatywnymi środkami płatności – ich udział w ogólnej liczbie transakcji rośnie i nadal będzie rosnąć. Nie ma sensu sztucznie tego procesu hamować. Istotne jest natomiast, aby istniała możliwość wyboru; aby osoby, które z różnych powodów preferują gotówkę, miały możliwość płacenia gotówką i nie czuły się wykluczone czy dyskryminowane. Dopóki są takie osoby, dopóki otrzymujemy zamówienia emitenta banknotów, to naszym obowiązkiem – jako producenta – jest dostarczać do banku centralnego banknoty wysokiej jakości, odpowiednio zabezpieczone przed fałszowaniem i posiadające odpowiednie cechy użytkowe.

Przypisy:

1.  Brett Scott, Cloudmoney: Cash, Cards, Crypto, and the War for Our Wallets, Harper Business, New Your, NY, 2022.

2. Rozmowa Dominika Kaczmarskiego i Rafała Górskiego z Brettem Scottem, „Tygodnik Spraw Obywatelskich”, nr 144, 24 października 2022 r., https://instytutsprawobywatelskich.pl/wojna-z-gotowka (dostęp: 7.12.2022).

3. Tamże.

4. Rafał Górski, Dzień płacenia gotówką – 16 sierpnia, https://instytutsprawobywatelskich.pl/gorski_prowokuje-dzien placenia-gotowka-16-sierpnia (dostęp: 7.12.2022).

5. Dominik Kaczmarski, Komu zależy na gotówce, https://instytutsprawobywatelskich.pl/komu-zalezy-na-gotowce (dostęp: 7.12.2022).

6. The Case for Cash Part 1 and 2 – Myths Dispelled and the Justification, https://currencyresearch.com/case-for-cash i https://currencyresearch.com/case-for-cash-2 (dostęp: 7.12.2022).

7. B. Tamele, A. Zamora-Perez, C. Litardi, J. Howes, E. Steinmann, D. Todt, Catch Me (if You Can): Assessing the Risk of SARS-COVID – Transmission via Euro Cash, “ECB Occasional Paper Series”, vol. 259, July 2021, https://www.ecb.europa.eu/pub/pdf/scpops/ecb.op259~33b180d450.en.pdf (dostęp: 7.12.2022).

8. Cytuję za Narodową Strategią Bezpieczeństwa Obrotu Gotówkowego, NBP, 2021 r., https://www.nbp.pl/banknoty_i_monety/NSBOG.pdf (dostęp: 27.10.2022).

9. www.polskabezgotówkowa.pl (dostęp: 5.11.2022 r.).

10. Wojna z gotówką, https://www.bankier.pl/tag/wojna-z-gotowka (dostęp: 7.12.2022).

11. Bohdan Wyżnikiewicz, Szara strefa w Polsce, Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową.

12. Konrad Raczkowski, Jak będzie wyglądała waluta przyszłości, „Człowiek i Dokumenty”, nr 45, 2017 r.

13. Tamże.

14. Narodowa Strategia Bezpieczeństwa Obrotu Gotówkowego, Narodowy Bank Polski, 2021 r.

15. Tamże.

16 .Tamże.

17. K. Raczkowski, dz. cyt.

18. Raport o obrocie gotówkowym w Polsce w 2020 r., Narodowy Bank Polski, 2021 r., https://www.nbp.pl/publikacje/gotowkowy/raport-o-obrocie-gotowkowym-w-Polsce-2020.pdf (dostęp: 7.12.2022).

19. B. Scott, A Cashless World Would Be an Economic Disaster, https://www.cashmatters.org/blog/a-cashless-world-would-be-an-economic-disaster (dostęp: 7.12.2022).

20 .The End of Cash Era, The Economist, 17.02.2007 r.

21. Wszystkie dane pochodzą z Raportu o obrocie gotówkowym w Polsce w 2020 r., NBP, 2021 r.

22.Tamże.

23. Tamże.

24. Tamże.

25. Study on Payment Attitudes of Consumers in the Euro Area, Europejski Bank Centralny.

26. Tamże.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 173 / (17) 2023

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Ekonomia Broń gotówki

Być może zainteresują Cię również:

CRISPR_list do ministrów

Chcę wiedzieć

Opinia / Powiedzmy STOP nowym GMO

Domagamy się sprzeciwu wobec osłabienia unijnych przepisów dotyczących GMO oraz poparcia światowego moratorium na uwalnianie do środowiska organizmów z mechanizmem nadpisywania genu. Instytut Spraw…