Felieton

Historia naturalna zniszczenia. O losie cywili na wojnie

Kadr z filmu „Historia naturalna zniszczenia”, przedstawiający kobietę trzymającą się za głowę, w tle płonący budynek
Kadr z filmu „Historia naturalna zniszczenia”, fot. Progress Films

Do jakich zbrodni może nas zmusić konieczność wybierania „mniejszego zła”? Jakie slogany są w stanie uświęcić mord i ogień wojny? Kto jest rzeźnikiem w wojnie, gdzie obie strony uderzają w cywili? Które wartości i normy giną w toku swoistej selekcji naturalnej i uginają się pod brzemieniem pragmatyzmu? Na te niewygodne pytania odpowiada arcydzieło Siergieja Łoźnicy „Historia naturalna zniszczenia”.

Siergiej Łoźnica jest ukraińskim reżyserem, związanym z Kijowem jako swoim miastem, w którym dorastał i się wykształcił. Łoźnica stworzył 22 uznane na międzynarodowej arenie filmy dokumentalne, a także 4 filmy fabularne. Szczególnie zasłynął on reżyserią filmów takich jak „Austerlitz”, „Donbass” – za który podczas festiwalu w Cannes w kategorii Un Certain Regard otrzymał nagrodę dla najlepszego reżysera w 2018 roku – czy „Majdan”, odnoszący się do rewolucyjnych działań w Ukrainie w 2014 roku.

Wojna oczami Niemca

„Historia naturalna zniszczenia” powstała pod wpływem prozy W.G. Sebalda, niemieckiego  prozaika, eseisty i poety. Urodzony w 1944 roku, jako młody człowiek odkrywał nazistowską przeszłość swego kraju, a także własnej rodziny – jego ojciec służył w Wehrmachcie. Na emigracji związał się z Uniwersytetem Anglii Wschodniej, jego dzieła zyskały uznanie także w Stanach Zjednoczonych. Obecnie jest uważany za jednego z najważniejszych prozaików drugiej połowy XX wieku. Co znaczące, Sebald pisał o tragedii historii, o jej niewygodnych wątkach, które najchętniej chcielibyśmy pogrzebać w niepamięci. Innymi słowy, pisał o naturalnym rozkładzie i ulotności ludzkich wspomnień. Z tego powodu Siergiej Łoźnica, reżyserując „Historię naturalną zniszczenia”, sięgnął po prozę właśnie tego niedoszłego, ze względu na przedwczesną śmierć, noblisty.

Zabójstwo codzienności

„Historia naturalna zniszczenia” to dokument powstały z fragmentów czarno-białych nagrań bombardowań niemieckich oraz alianckich mających miejsce w trakcie II wojny światowej.

Poskładane razem, jak wycinki archiwalnych gazet, tworzą w całości kolaż ludzkiego cierpienia. W kalejdoskopie zdarzeń możemy obserwować chwile tuż przed bombardowaniami, a także to, co nastąpiło później.

Większość archiwalnych, długich nagrań jest biało-czarna, choć czasem są one kolorowe i ukazują codzienne, zwykle życie cywili. Oczami kamer widzimy przechodni spotykających się na chwilę rozmowy, uliczny gwar, uśmiechnięte twarze i tykające jak co dzień zegary. Obserwujemy też jak ich mały, bezpieczny świat rozsypuje się niczym domek z kart i jak wojna odbiera im przywilej cieszenia się zwykłą codziennością.

Dokument przedstawia także nagrania pracowników zbrojeniowych – najczęściej kobiet, które skrupulatnie w swoich dłoniach przesuwają kolejne wyprodukowane pasy z nabojami. Dostrzegamy rutynę i bezrefleksyjność ich pracy. To ona w dalszej perspektywie ma przyczynić się do szerzenia zniszczeń na froncie II wojny światowej, a także wśród ludności cywilnej – zarówno alianckiej jak i niemieckiej. Materiał filmowy ukazujący lot samolotów bojowych na tle zbyt spokojnego nieba jest dobitnym przykładem smutnego finału, jakim jest zbombardowane miasto.

Wspólne grzechy dwóch stron konfliktu

Bombardowania prowadzone przez Luftwaffe i Królewskie Siły Powietrzne, jak udowadnia film, są obarczone tą sama winą.

„Historia naturalna zniszczenia” nie szczędzi obrazów spadających bomb, nagrań gruzowisk miast oraz dawnego życia cywili – w tym także widoku martwego dziecka.

Dokument zestawia, w ironiczny sposób, narrację obu stron konfliktu. Obserwujemy wesołe przemówienie marszałka Montgomery’ego skierowane do brytyjskich robotników, słyszymy słowa Winstona Churchilla twierdzącego, że jeśli niemiecka ludność cywilna chce uniknąć bombardowań to powinna wynieść się poza miasta będące celem brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych. Po drugiej stronie zaś widzimy równie okrutną determinację niemieckich przywódców, która – za pomocą zimnego głosu Goebbelsa – obiecuje odpowiedzieć na ataki brytyjskie z równą brutalnością.

Przetasowane – jak karty rozdawane w grze, której nie można wygrać – nagrania działań alianckich oraz niemieckich wspólnie tworzą narrację filmu. Ukazują obraz dwóch społeczeństw popełniających te same błędy i bezmyślnie mordujące się wzajemnie. Siergiej Łoźnica dodaje pewne efekty dźwiękowe – szum samolotowych silników, szmery ulicznych rozmów, metaliczny dźwięk spadających naboi – mimo to, te dźwięki tylko potęgują wrażenie złowrogiej „ciszy przed burzą”.

Dokument jasno udowadnia, że walka o tzw. wartości i w imię tzw. wyższej konieczności jest bardzo często zaledwie narracyjną sztuczką.

Wojna nie ma usprawiedliwienia, gdyż po obu stronach giną ludzie, którzy swym istnieniem w żaden sposób nie zawinili. Ludzie, którzy chcą tylko zwyczajnej, spokojnej codzienności bez cierpienia.

Oklaskiwany w Cannes

Dokument został wyprodukowany w Niemczech oraz w Niderlandach. Powstał w 2022 roku. „Historia naturalna zniszczenia” to doskonałe dzieło, którego klasę podkreśla fakt, że jego premiera miała miejsce podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmów w Cannes w 2023 roku. Dzieło zostało bardzo pozytywnie odebrane przez publiczność i krytyków. Było także szeroko komentowane w odniesieniu do trwającej wojny w Ukrainie. Dokument przypomina, że to zawsze cywile byli głównymi celami ataku wojskowego, co niestety okazuje się tragiczną i uniwersalną prawdą również w kontekście obecnie toczonych konfliktów – w Syrii, w Ukrainie, w Gazie czy gdziekolwiek indziej. Historia wciąż się powtarza. Sam reżyser filmu w trakcie udzielanych wywiadów, chociażby dla telewizji France 24, nie stroni od porównań. Mówi o powrocie horroru II wojny światowej w progi Europy oraz o ludzkiej ignorancji, która uznała pokój w Europie za stan oczywisty – o który nie trzeba zabiegać ani się nim kłopotać.

Szaleństwo kolejnej Guerniki

Arcydzieło Sergieja Łoźnicy to obraz filmowej Guerniki – rodem z makabrycznego arcydzieła Picassa. Próba obiektywnego przyjrzenia się tragediom oraz błędom przeszłości. To także manifest, który ma ostrzegać przed wciąż postępującym ludzkim darwinizmem – chęcią dokonania na sobie nawzajem selekcji naturalnej i naszej potrzebie ciągłej, brutalnej walki między sobą. Choć „Historia naturalna zniszczenia” przedstawia spiralę zniszczeń II wojny światowej, to jednak jej wymowa jest niezwykle aktualna. Czy los cywili na wojnie dziś wygląda inaczej?

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 236 / (28) 2024

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Społeczeństwo i kultura

Być może zainteresują Cię również: