fbpx

Felieton

Jest gorzej niż było. Zbadano jakość powietrza w województwie łódzkim

Płuca i dym
fot. Gerd Altmann z Pixabay

Marcin Gęsiarz

Tygodnik Spraw Obywatelskich – logo

Nr 145 / (41) 2022

Jeszcze do 2020 roku zauważalna była tendencja spadkowa zanieczyszczeń. W zeszłym roku oddychaliśmy już gorszym powietrzem. Co miało wpływ na pogorszenie jakości powietrza, a przede wszystkim – jak powrócić do pozytywnego trendu z poprzednich lat?

W kwietniu 2022 r. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska opublikował raport „Rocznej oceny jakości powietrza w województwie łódzkim” za 2021 rok. Ta publikowana rokrocznie diagnoza jakości powietrza oparta jest przede wszystkim na wynikach pomiarów mierników rozsianych po całym województwie, które dla potrzeb raportu (i zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska) podzielone zostało na dwie strefy: Aglomerację Łódzką (Łódź, Zgierz, Pabianice, Aleksandrów Łódzki, Konstantynów Łódzki) i strefę łódzką (pozostały obszar województwa).

Rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 11 grudnia 2020 r. (Dz.U. 2020 poz. 2279) w sprawie dokonywania oceny poziomów substancji w powietrzu wymienia 12 substancji, które należy uwzględnić w ocenie jakości powietrza ze względu na ochronę życia ludzi. Te substancje to: dwutlenek siarki, dwutlenek azotu, tlenek węgla, benzen, ozon, PM10 (i zawartość w tym pyle ołowiu, arsenu, kadmu, niklu oraz benzo(a)pirenu) oraz PM2,5. Znajdują się one na liście nie bez powodu: w odpowiednio wysokim stężeniu stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i życia[1].

Głęboki wdech zawieszonego pyłu

Do szczególnego rodzaju zanieczyszczeń powietrza należy pył zawieszony (PM), czyli drobne cząsteczki unoszące się swobodnie w powietrzu.

Raport dotyczy pyłów, które nie mają pochodzenia naturalnego (jak np. pył wulkaniczny). Wynika z niego, że do znaczących przekroczeń dopuszczalnych poziomów doszło w przypadku pyłu zawieszonego PM10 (średnia dobowa) oraz pyłu zawieszonego PM2,5 (średnia roczna).

PM10 czyli pyły o średnicy 10 mikrometrów osadzają się w oskrzelach i górnych drogach oddechowych. Wdychane do płuc powodują m.in. komplikacje w oddychaniu, kaszel.

Z kolei PM2,5 czyli pyły o średnicy poniżej 2,5 mikrometrów – efekt przede wszystkim procesów spalania – są na tyle małe, że wnikają głęboko do układu oddechowego, a stamtąd do krwiobiegu. WHO określa nawet ten rodzaj pyłów jako najbardziej szkodliwy dla zdrowia.

Odczyt wyników pomiaru z dn. 7.10.22, godz. 23.29 (screen)
Odczyt wyników pomiaru z dn. 7.10.22, godz. 23.29 (screen). Wyniki na stronie https://uml.lodz.pl/ekoportal/klimat/powietrze/sprawdz-jakosc-powietrza/

Do przekroczeń norm doszło na terenach silnie zurbanizowanych o gęstej zabudowie, czyli w Aglomeracji Łódzkiej i niektórych miastach powiatowych z okalającymi je gminami, takich jak: Radomsko, Piotrków Trybunalski, Tomaszów Mazowiecki, Zduńska Wola czy Łask. Przekroczono również poziom docelowy średniej rocznej benzo(a)pirenu, zawierającego się w PM10.

Wyniki są zatrważające: co czwarta osoba mieszkająca w naszym województwie narażona jest na zbyt wysokie stężenie PM2,5, a co trzecia na PM10 w powietrzu, którym oddycha.

A już było dobrze…

Miernik zamontowany na budynku hali targowej - Bałucki Rynek od strony ul. Ceglanej w Łodzi
Miernik zamontowany na budynku hali targowej – Bałucki Rynek od strony ul. Ceglanej w Łodzi. Rozmieszczenie mierników oraz wyniki ich pomiarów można śledzić na stronie https://uml.lodz.pl/ekoportal/klimat/powietrze/sprawdz-jakosc-powietrza/

Mieszkańcy województwa łódzkiego oddychają powietrzem gorszym, niż miało to miejsce w 2020 roku. Nie licząc tlenku węgla, w ogólnym rozrachunku wzrostowi uległo zanieczyszczenie wszystkimi badanymi, szkodliwymi substancjami. Innymi słowy: więcej mieszkańców województwa łódzkiego było narażonych na ponadnormatywne stężenia. Skąd ten wzrost?

Jeśliby pominąć energetykę i przemysł, główną przyczyną zanieczyszczeń pyłem zawieszonym (w tym: benzo(a)pirenem) z perspektywy lokalnej jest emisja z indywidualnego ogrzewania budynków. Nikt nie jest w stanie skontrolować, czym pali się w domowych piecach i lokalnych kotłowniach.

Dodatkowo na obszarach miejskich na niekorzyść jakości powietrza wpływają produkowane przez transport spaliny, które w zamkniętej przestrzeni miejskiej kumulują się, zwiększając ogólne zanieczyszczenie.

Jak zauważają autorzy raportu, rok 2021 był chłodniejszy od 2020 roku, co przyczyniło się do zwiększenia zapotrzebowania na ciepło, jego produkcji, a w konsekwencji do wzrostu emisji zanieczyszczeń.

Jak temu zaradzić?

Jedynie systemowe, sukcesywne obniżanie emisji może przynieść poprawę stanu powietrza.

Przeważnie paliwem wykorzystywanym do ogrzewania w kotłowniach bloków mieszkalnych czy domów indywidualnych jest węgiel i to ma znaczący wpływ na emisję pyłów. Tegoroczny raport potwierdza, że istnieje silna zależność między niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi (surowsza zima) a wzrostem generowanych zanieczyszczeń.

Jak zauważają autorzy „wystarczył jeden rok z chłodną, długą zimą, aby korzystny trend spadkowy stężeń [PM10, ale dotyczyć to może wszystkich pozostałych – przyp. MG] został powstrzymany. Zależność od warunków meteorologicznych panujących w okresie jesienno-zimowym jest zbyt duża. Oznacza to, że podejmowane do tej pory inwestycje w zakresie zmiany sposobu ogrzewania budynków mieszkalnych są niezadowalające”.

Rosnąca liczba samochodów przemieszczających się po naszych drogach przyczynia się do wzrostu emisji tlenków azotu. Idzie za tym wzrostem nieustannie zwiększające się zapotrzebowanie na energię.

Rozwój technologiczny, a więc wzrost produkcji energii, ma swoją cenę, dlatego ważny jest zrównoważony rozwój miast jako największych beneficjentów tego rozwoju.

Ponieważ obydwie strefy województwa łódzkiego mają uchwalone programy ochrony powietrza, należy dokonać ich aktualizacji. Pozostaje nam, wraz z autorami raportu, czekać na zmiany tych programów.

Jest gorzej niż było. Czy będzie lepiej?

Na to pytanie muszą odpowiedzieć sobie wszyscy, zarówno włodarze miast, radni miejscy, lokalni działacze samorządowi, przedsiębiorcy, wreszcie – przeciętni podatnicy oddychający tym samym zanieczyszczonym powietrzem. Samonapędzający się mechanizm (wahania pogody → wzrost zapotrzebowania na ciepło → wzrost lokalnych zanieczyszczeń atmosferycznych → globalne zmiany klimatyczne → wahania pogody itd.) spycha nas do punktu, z którego nie będzie odwrotu.

Trujemy siebie nawzajem i ten stan rzeczy będzie trwał tak długo, aż nie zostaną wprowadzone systemowe regulacje poprawiające skuteczność realizacji programów poprawy jakości powietrza.


Przypisy:

[1] Mowa tu oczywiście nie tylko o człowieku. Tlenki siarki i azotu, łącząc się z parą wodną, mają destrukcyjny wpływ na cały ekosystem, m.in. wywołując tzw. kwaśne deszcze. Emisja tlenku węgla, metanu czy ozonu przyczynia się do zwiększania efektu cieplarnianego, który w mediach często przejawia się jako obraz topniejących lodowców czy emigrujących zwierząt. Pyły i gazy wymienione wcześniej, niszcząc chlorofil, niszczą roślinę…

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 145 / (41) 2022

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Ekologia # Zdrowie

Być może zainteresują Cię również: