fbpx

Język strajku – pokolenie JP2 nie może zrozumieć pokolenia .jpg?

strajk
fot. Grzegorz Żukowski z Flickr, Some Rights Reserved

Po ogłoszonym przez Trybunał Konstytucyjny orzeczeniu Polskę zalała fala demonstracji. W orzeczeniu Trybunał stwierdził, że zapis dotyczący aborcji eugenicznej, czyli aborcji spowodowanej wadami wrodzonymi płodu, jest niezgodny z Konstytucją.

Protesty odbywały się w kilkuset miastach na terenie kraju[1] oraz w wielu miastach poza jego granicami[2], takich jak Londyn, Nowy Jork, Genewa, Amsterdam czy Paryż. Polskie prawo aborcyjne, które było postrzegane z perspektywy europejskiej już wcześniej jako restrykcyjne, zostało jeszcze bardziej zaostrzone. Te wydarzenia odznaczyły się w światowych mediach. O wyroku TK pisały m.in.: BBC[3], The Guardian[4], The New York Times[5] oraz CNN[6]. Dunja Mijatović – Komisarz Praw Człowieka Rady Europy, nazwała 22 października „smutnym dniem dla praw kobiet”. Ogólnopolski strajk został okrzyknięty przez niektóre media największym działaniem demonstracyjnym od czasów strajków poprzedzających transformację ustrojową w 1989 roku[7].

W ciągu ostatnich dwóch dekad szeroki dostęp do Internetu i mediów społecznościowych radykalnie zmienił sposób organizacji protestów. Jak nigdy wcześniej w historii, aby zorganizować demonstracje – wystarczy utworzyć wydarzenia na Facebooku, aby wyrazić poglądy – nie trzeba wychodzić z domu, można robić to całkowicie wirtualnie, używając odpowiednich hasztagów czy dodając nakładkę na zdjęcie profilowe, a opinia napisana przez zwykłego obywatela – przy odrobinie szczęścia, może dotrzeć do milionów.

Nowe technologie zrewolucjonizowały nie tylko formę protestu, ale również niewątpliwie jego język. Rozwój technologiczny wpłynął na naszą kulturę, a to przełożyło się bezpośrednio na ukształtowanie nowego pokolenia.

O różnicach pokoleniowych i wpływie zmian kulturowych w kontekście protestów pisał ponad miesiąc temu Jakub Wencel w Krytyce Politycznej[8], dzieląc społeczeństwo na starsze pokolenie JP2 (nazwane od postaci Jana Pawła II) – dla którego katolicko-narodowa narracja jest wciąż czymś ważnym oraz młodsze pokolenie .JPG – wychowane już w globalnej przestrzeni cyfrowej, które zdążyło się oswoić z rządowym językiem nagonki i agresji. Autor, na łamach Krytyki Politycznej, wspomina również o „ulicznym folklorze demonstracji”, porównując użycie memów, działania o charakterze „trollingu” czy taneczne protesty do coverów hitów poprzedniej dekady. W artykule tego typu działania młodej części społeczeństwa są przedstawiane przez dziennikarza jako niezrozumiałe dla pokolenia JP2, a nawet jako takie, które mogą wręcz szokować i powodować oburzenie „boomerów”[9]. O ile kulturowe przemiany i zmiana języka komunikacji są faktem, o tyle nie uważam, aby treść tych komunikatów nie mogła być zrozumiała dla starszego pokolenia. Co więcej, mam wrażenie, że młode, strajkujące pokolenie ma wiele więcej wspólnego z pokoleniem pamiętającym Solidarność, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Muzyka buntu

Październikowym strajkom towarzyszyło powstanie wielu utworów muzycznych. Warto tu wspomnieć Osiem gwiazd Karola Krupiaka[10] czy JBĆ PIS Cypisa[11], które są absolutnym hitem demonstracji 2020, ale także o powstałym nieco wcześniej (w lipcu) Polskim tangu Taco Hemingwaya[12], które w krytyczny sposób odniosło się do polskiej mentalności, kształtującej się już od lat 90. Co ciekawe, w teledysku Polskiego tanga, pojawił się motyw ośmiu gwiazdek, który stał się hasłem pojawiającym się na transparentach Strajku Kobiet. Dużą popularność w Internecie zdobył także filmik z blokady Krakowa 26 października, na którym akordeonistka śpiewa przerobioną wersję Bella ciao[13]. Warto tutaj wspomnieć, że oryginalna wersja pieśni Bella Ciao powstała w roku 1942 jako hymn włoskich partyzantów antyfaszystowskich[14], a jej popularyzację w Polsce w przeciągu ostatnich lat spowodował serial Netflixa Dom z papieru. O muzyce, która towarzyszyła kształtowaniu się Solidarności pisał już na stronie Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Łodzi w sierpniu 2020 roku Michał Jarosławski w artykule Muzyka a polityka – przenikanie czy wpływ?[15]. Zostały tam wymienione m.in. takie piosenki jak: To, co czujesz, to co wiesz – Brygada Kryzys, Józek, nie daruję ci tej nocy – Bajm czy Nocny patrol – Maanam. Popularnym wśród młodzieży za czasów PRL-u gatunkiem był rock i jego pochodne, które kojarzone były z buntem. Obecnie widzimy zmianę. Rock powoli odchodzi ze sceny, a na jego miejsce wchodzi rap, który zyskuje na popularności wśród młodych ludzi. W poetykę tego gatunku wpisany jest młodzieńczy bunt[16]. Czym więc właściwie różnią się te tendencje? Właściwie niczym, jedynie gatunkiem muzycznym.

Satyra

Przejdźmy więc do tych „niezrozumiałych” przez starsze pokolenie transparentów, a także do ich źródła – memów. „Mem stał się jednym ze środków współczesnej krytyki społecznej – czasem celnej i błyskotliwej, a także rodzajem medialnego symbolicznego protestu”[17]. Na demonstracjach nie brakuje odniesień do tego specyficznego tekstu kultury.

Hasła memiczne lub bezpośrednio nawiązujące do konkretnych „śmiesznych obrazów z Internetu” stały się krytyczno-twórczym środkiem wyrazu dla protestującej jednostki.

Memy posiadają swoje schematy i czerpią garściami z popkultury oraz historii Internetu. Zwykle, aby je zrozumieć, musimy znać treści, do których odnosił się ich autor. To pewnego rodzaju „gra” – polegająca na tym, aby twórca transparentu-memu błyskotliwie zakodował informację oraz aby odbiorca, na podstawie swojej wiedzy, odpowiednio ją odkodował, odkrywając satyryczne znaczenie tekstu.

Tutaj też możemy zauważyć pewną analogię. Za czasów PRL-u dla odreagowania napięć społeczeństwo również  sięgało po humor. Wtedy dostarczały go liczne kabarety. Ze względu na cenzurę, w czasach komunizmu  nie można było otwarcie wyrażać krytyki wobec rządu, dlatego kamuflowało się ją na różne sposoby[18]. Celem uniknięcia cenzury, powstawały liczne skecze, które również wymagały odpowiedniego „odkodowania” przez widza. Oczywiście, od tamtych czasów zmieniła się forma tego rodzaju działania, ale udział takiej satyry „tylko dla wtajemniczonych” w krytyce rządu, pozostał do dziś.

Wulgarność

Osiem wymownych gwiazdek i jedno słowo na „w” mogą wywołać wiele emocji. Język demonstracji Strajku Kobiet jest niewątpliwie bardzo dosadny, a wręcz wulgarny. Jakub Wencel, napisał: „nie jest też tak, że prawica za wychowanie młodzieży zupełnie nie odpowiada – co najmniej od dekady, mniej więcej od Smoleńska, prawicowy przekaz i budowanie politycznej tożsamości prawicowego wyborcy polega przecież na dociskaniu pedału gazu w kolejnych kierunkach nagonki i agresji, kompletnie bez żadnego opamiętania”. Pewien przyjęty od lat sposób prowadzenia publicznej dyskusji przyczynił się niewątpliwie do formułowania dzisiaj przez społeczeństwo tak, a nie inaczej haseł demonstracyjnych.

„Sowieci do domu”, „Precz z komuną”, „Darmozjady z ZOMO do kopalni”, „Dość paktów z Czerwonymi”, „Naród niemający prawa rządzić się u siebie nie jest narodem!” – to tylko niektóre z widocznych na archiwalnych zdjęciach haseł demonstrujących tłumów z lat 80. Czy rzeczywiście było im tak daleko od dzisiejszego, prostego i uniwersalnego „w**********”? Nie można na to jednoznacznie odpowiedzieć. Niech więc lepiej każdy sam rozważy, czy dane hasła mogą być ze sobą porównywane pod względem przekazu emocjonalnego.  

fot. Bohdan Bobrowski, z Flickr, Some Rights Reserved

Podsumowanie

Należy bardzo wyraźnie zaznaczyć, że protesty Solidarności oraz Strajku Kobiet są oczywiście całkiem inne. Wyszczególnione podobieństwa między nimi nie oznaczają, że mamy do czynienia z takimi samymi zjawiskami. Fundamentalną różnicą pomiędzy nimi jest to, że za czasów Solidarności walczono o znacznie większą, bo ustrojową zmianę, niejednokrotnie z bezpośrednim narażeniem życia. W obecnych, pandemicznych warunkach, strajkujący również narażają swoje życie, jednak nie jest to związane z terrorem ze strony władz.

Kiedy spojrzymy na język protestu kiedyś i dziś, okazuje się, że w gruncie rzeczy, mają one ze sobą wiele wspólnego. Mimo rozbieżności całkowicie innych kontekstów i upływu lat jedno pozostaje dla nas wspólne i niezmienne: kiedy się wkurzamy, wkurzamy się tak samo.

Wydaje się więc, że porozumienie międzypokoleniowe powinno być możliwe, a mimo to Polska pozostaje nadal wewnętrznie skonfliktowana i niestety, nic nie zapowiada, abyśmy w najbliższym czasie mieli zrewidować nasz sposób publicznej komunikacji. Może na dialog jest rzeczywiście, po prostu za późno?


[1] Blokada 200 miast i miasteczek [dostęp: 05.12.2020].

[2] Strajk kobiet za granicą [dostęp: 12.12.2020].

[3] Poland abortion: Top court bans almost all terminations [dostęp: 05.12.2020].

[4] Poland rules abortion due to foetal defects unconstitutional [dostęp: 05.12.2020].

[5] Poland Court Ruling Effectively Bans Legal Abortions [dostęp: 05.12.2020].

[6] Poland moves to near-total ban on abortion, sparking protests [dostęp: 05.12.2020].

[7] Polish prosecutors seek charges against organisers of abortion protests for endangering public [dostęp: 05.12.2020].

[8] Pokolenie JP2 kontra pokolenie .JPG

[9] boomer – ironiczna nazwa osoby starszej, reprezentującej pokolenie baby boom; źródło: https://sjp.pwn.pl/mlodziezowe-slowo-roku/haslo/boomer;6831648.html

[10] Karol Krupiak – osiem gwiazd (wojna) prod. lexnour [dostęp: 07.12.2020].

[11] Cypis – JBĆ PIS [dostęp: 07.12.2020].

[12] Taco Hemingway – POLSKIE TANGO [dostęp: 07.12.2020].

[13] ***** *** // blokada Kraków 26.10.2020 // Di Libe brent wi a nase Szmate [dostęp: 07.12.2020].

[14] Bella Ciao – El Profesor. Jaka jest historia piosenki? Dlaczego stała się tak popularna? [dostęp: 12.12.2020].

[15] Muzyka a polityka – przenikanie czy wpływ? [dostęp: 11.12.2020].

[16] Bartłomiej Kotowski, Rap. Subkultura buntu i protestu jako symbol ery ponowoczesnej, rozprawa doktorska Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2015.

[17] Jakub Nowak, Memy internetowe: teksty (cyfrowej) kultury językiem krytyki społecznej, [w:] Współczesne media. Język mediów, red. I. Hofman, D. Kępa-Figura, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2013, s. 227–238.

[18] A.K. Piekarska, Kabarety polityczne PRL. Wybrane problemy badawcze ze szczególnym uwzględnieniem dokumentacji aparatu bezpieczeństwa, „e-Politikon – kwartalnik naukowy ośrodka analiz politologicznych Uniwersytetu Warszawskiego”, Warszawa 2015, nr XVIII, Polityka w kulturze kultura w polityce, s. 234-277.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 55 / (3) 2021

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Polityka # Społeczeństwo i kultura

Być może zainteresują Cię również:

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.