Opinia

Konsultacje ws. poziomów pól elektromagnetycznych. Opinia Instytutu

Łódź, 29 listopada 2019 r.

Szanowny Pan
Łukasz Szumowski
Minister Zdrowia

Dotyczy:

Konsultacje projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku

Szanowny Panie Ministrze,

Ponad 2800 obywateli w trosce o zdrowie Polek i Polaków podpisało petycję do Pana Ministra na stronie internetowej: https://obywateledecyduja.pl/kampania/stop-smog-5g/. Sygnatariusze petycji są przeciwni podnoszeniu limitów promieniowania elektromagnetycznego (tzw. elektrosmogu) z 7V/m do 61V/m dla nadajników telefonii komórkowej.

Ponad 2800 obywateli domaga się rozwoju sieci monitoringu środowiska elektromagnetycznego w czasie rzeczywistym. Dane z pomiarów powinny być na stronach internetowych dostępnych dla obywateli, służby zdrowia i naukowców prowadzących badania naukowe.

Obywatele uzasadniają swoje stanowisko tym, że nie są znane żadne bezsprzecznie potwierdzone badania, które całkowicie wykluczają wpływ elektrosmogu na rozwój raka i innych chorób.

Szanowny Panie Ministrze,

Instytut Spraw Obywatelskich jest przeciwny podnoszeniu limitów ochrony zdrowia obywateli. Dlaczego?

  1. Sprawa pryncypialna, czyli pytanie o motywację – czym bowiem motywowany jest projekt poniesienia limitów ochrony obywateli? Stawianie pytania „czy można zrealizować w Polsce technologię 5G, w ramach dotychczasowych limitów ochrony” i cała dyskusja jaka wokół tego się toczy (np. między Instytutem Medycyny Pracy w Łodzi a Ministerstwem Cyfryzacji i Ministerstwem Zdrowia) nie jest prowadzona z należytą powagą i jest sprzeczna z polską racją stanu. Oznacza, że niemal wszyscy przyjęli ukryte założenie, że limity ochrony zdrowia ludności zmienia się tak, by służyły zyskom korporacji telekomunikacyjnych oraz są próbom „naprawiania” budżetu przez rząd, poprzez sprzyjanie interesom operatorów i producentów sprzętu – komercyjnym podmiotom (w zdecydowanej większości zagranicznym). Jeśli byśmy mieli do czynienia z właściwym traktowaniem problemów ochrony zdrowia, to debata na temat limitów ochrony dla Polaków musiałaby być całkowicie niezależna od Ministerstwa Cyfryzacji i jakichkolwiek wpływów branży telekomunikacyjnej. Korporacje powinny się dostosować do właściwie ustalonych limitów ochrony i ich przestrzegać, nie zaś wpływać na „liberalizację” limitów dla swoich krótkoterminowych zysków finansowych. Z kolei, potraktowanie przez Państwo limitów ochrony zdrowia ludności jako narzędzia do chwilowego i cząstkowego „załatania” budżetu jest samo w sobie nieodpowiedzialne.
  2. Należy pamiętać, że wartości, do których Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Cyfryzacji chcą podnieść limity ochrony są w dużej mierze bezzasadne. Po pierwsze, pomijają oddziaływania z organizmami żywymi (zaburzenie naturalnych procesów elektrofizjologicznych – procesów życia i zdrowia). Po drugie, dotyczą tylko oddziaływań tzw. termicznych (nagrzewania się nieżywego modelu tkanek – modelu ciała wypełnionego płynem o danym składzie chemicznym). Po trzecie, nie są też zaleceniami ochrony Unii Europejskiej, a tylko niezobowiązującym kraje członkowskie zaleceniem minimalnych limitów ochrony. UE wielokrotnie wypowiadała się (np. rezolucje) na ten temat sugerując krajom członkowskim znacznie niższe limity ochrony, zgodnie z badaniami naukowymi i zasadą ostrożności. Limity dużo niższe, nie tylko od poziomów ICNIRP, ale również od tych jakie dzisiaj obowiązują w naszym kraju. Przyjęcie w tej sytuacji dzisiaj limitów ICNIRP jest działaniem nieodpowiedzialnym naukowo, społecznie i ludzko.
  3. Uważamy, że ustalenie w Polsce minimalnego limitu ochrony na poziomie ICNIRP może być dyskutowane, pod warunkiem jednak, że przywrócimy obywatelom i samorządom możliwość lokalnego decydowania o limitach ochrony w środowisku, w którym żyją, pracują i wypoczywają (a także chorują). Tymczasem to, co zostało zapisane w Megaustawie jest systemem zmuszającym Polki i Polaków do życia w warunkach poważnie zagrażających ich zdrowiu i życiu.

Z poważaniem

Rafał Górski
Prezes Zarządu
Instytut Spraw Obywatelskich

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Obywatele KOntrolują

Zapisz się na newsletter! W Instytucie dużo się dzieje, nie przegap tego, co może Cię zainteresować.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.

Być może zainteresują Cię również:

Opinia / Ujawniony projekt dyrektywy o OZE

Sprzeczne komunikaty  Komisji Europejskiej: w jednym dokumencie  zadeklarowała wycofanie się z promowania biopaliw pierwszej generacji, a w drugim podtrzymuje ich…

Opinia / Pseudopolityka buksuje w miejscu. Czas na politykę po stronie obywateli

Rafał Górski

"Czytając tekst Ta polityka prowadzi donikąd Eryka Mistewicza i przysłuchując się różnym debatom politycznym, odnoszę wrażenie, że większość uczestników życia publicznego definiuje politykę jako walkę o władzę lub grę partyjną. Niestety, taka definicja sprzyja odbieraniu polityki jako walki dla samej walki – władzy dla władzy. A to już prosta droga do promocji myślenia typu „polityka to bagno” i postawy „trzymam się z dala od polityki”. Efektem jest zabetonowanie i degeneracja sceny politycznej. Najwięcej tracą zwykli obywatele, bo to oni muszą w konsekwencji płacić za słabą jakość elity politycznej.


Notice: Undefined index: without_styling in /www/instytutsprawob_www/www/instytutsprawobywatelskich.pl/wp-content/plugins/freshmail-integration/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 500
Szukamy i inspirujemy was - młodych i starszych, dostrzegających wyzwania obywatelskie do wspólnego działania. Zapisz się na newsletter! W Instytucie tak dużo się dzieje, nie przegap tego, co może Cię zainteresować.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.