fbpx

Analiza

Opłaty eTOLL dla ciężarówek. Realizacja postulatu kampanii „Tiry na Tory”

TIry
plate-5 by European Roads is licensed under CC BY-NC 2.0

Piotr Skubisz

Tygodnik Spraw Obywatelskich – logo

Nr 91 / (39) 2021

Trwa okres przejściowy obowiązywania jednocześnie starego i nowego systemu poboru opłat drogowych od samochodów, w tym ciężarowych. Od 1 października 2021 będzie działał już tylko system eTOLL, oparty na satelitarnym systemie namierzania pozycji GPS, w miejsce poprzedniego systemu viaTOLL, opartego na bramownicach. To w części realizacja postulatu kampanii Instytutu „Tiry na tory”.

ViaTOLL to uruchomiony w 2011 roku elektroniczny system poboru opłat od pojazdów samochodowych. Płatna jest niewielka część dróg publicznych w Polsce, wpływy zasilają Krajowy Fundusz Drogowy, który służy utrzymaniu i budowie dróg krajowych. Zarządzanie systemem przejął od Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD) Szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Obecny system viaTOLL oparty na bramownicach, a więc na drogiej w relacji do systemu geolokalizacji GPS infrastrukturze punktowej, jest zastępowany systemem eTOLL, który bazuje na drugim rozwiązaniu. Od 1 października ma już funkcjonować tylko eTOLL. Wprowadzenie tego rozwiązania Instytut promował od wielu lat. Obecny system eTOLL jednak tylko w części realizuje postulaty Instytutu.

Dlaczego w części?

System pokrywa niewielką część dróg Polski, po których poruszają się samochody ciężarowe. Instytut wielokrotnie też zwracał uwagę na nieproporcjonalne opłaty pobierane za towary przewożone samochodami ciężarowymi w stosunku do opłat pobieranych na kolei (np. Rozmawiamy o „tirach na tory” w Ministerstwie). Wskazywaliśmy, że na mniejszą konkurencyjność przewozu jednostek intermodalnych (np. kontenerów) koleją wpływa również zasięg systemu poboru opłat od samochodów ciężarowych (viaTOLL) oraz właśnie wysokość tych stawek. Przekazaliśmy wtedy (2016 rok) Ministerstwu Infrastruktury nasze pismo z rekomendacjami, gdzie postulowaliśmy m.in. rozszerzenie zasięgu systemu opłat na wszystkie drogi krajowe i część wojewódzkich. System oparty na GPS łatwo pozwala na taki ruch, a nawet na rozszerzenie zasięgu na cały kraj, ale obecnie eTOLL ma obowiązywać tylko na płatnych odcinkach dróg w Polsce, zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Czy zasada „zanieczyszczający płaci” oraz „użytkownik płaci” dla transportu ciężarowego powinna być ograniczona tylko do tej części dróg?

viaTOLL/eTOLL lepszy niż szwajcarski ser 

Ponieważ ma więcej dziur. System pokrywa tylko 1% dróg publicznych w Polsce! Tymczasem za przewiezienie towaru koleją trzeba zapłacić za każdy przejechany kilometr. To ogromna nierównowaga konkurencyjna między transportem ciężarowym a kolejowym. Wielokrotnie na to też zwracał uwagę Instytut, na przykład w konsultacjach „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” (KPEiK):

„Instytut stwierdza obecny brak systemowych narzędzi wsparcia dla regulacji proporcji udziału transportu drogowego i kolejowego (jako zdecydowanie mniej emisyjnego) w przewozach. Wsparcia przewozów towarów koleją np. właśnie poprzez zrównanie pokrycia systemów poboru opłat – obecnie 100% linii kolejowych podlega opłacie za przewóz i tylko 1% (sic!) dróg publicznych (system viaTOLL). Ta dysproporcja zdecydowanie powinna zostać zniwelowana. Dodatkowo w przyszłości opłata za korzystanie z infrastruktury drogowej powinna być powiązana z ilością emitowanego CO2, a system winien być oparty na GPS, nie bramownicach – jako system tańszy, pozwalający pokryć zasięgiem wszystkie drogi w kraju i elastyczny w kształtowaniu opłat. Elastyczny zarówno co do czasu zmiany wysokości opłat, jak i struktury cen w zależności np. od klasy danej drogi i efektywności paliwowej pojazdów ciężkich”.

Podobnie w 2017 roku wspólnie z innymi organizacjami pozarządowymi skierowaliśmy list do premiera Mateusza Morawieckiego o rozszerzenie zasięgu obowiązywanie systemu viaTOLL dla samochodów ciężarowych.

W lutym 2020 roku w ramach kampanii „Tiry na tory” w czasie spotkania w Ministerstwie Infrastruktury, Instytut przedstawił propozycje rozwiązań sprzyjających zrównoważonemu rozwojowi transportu towarowego w Polsce i rekomendacje wspierające rozwój transportu intermodalnego. Propozycje te zostały również zawarte w piśmie adresowanym do Ministra Infrastruktury. Są one efektem doświadczeń i informacji zdobytych w trakcie prowadzonej kampanii oraz konsultacji z przewoźnikami i stroną społeczną.

Pierwszą propozycją Instytutu była „reforma obecnego systemu poboru opłat (viaTOLL) za przewóz drogowy towarów:

– rozszerzenie zasięgu systemu na wszystkie drogi publiczne.

Zmiana systemu na system oparty na technologii GPS – pozwoli to relatywnie tanio, do obecnego systemu opartego na bramownicach, objąć zasięgiem cały kraj, wszystkie drogi. Nie musi to oznaczać na wstępie poboru opłaty od przejazdu każdą drogi, ale zwiększenie zasięgu systemu. Opłaty w takim systemie można szybko i dynamicznie zmieniać w zależności np. nawet od obciążenie danej trasy ruchem. Co istotne dla budżetu państwa (poza niższym kosztem infrastruktury potrzebnej do funkcjonowania systemu w tej skali) – będzie to także narzędzie służące ograniczenia wyłudzeń podatku VAT, poprzez śledzenie każdego przewozu i tym samym ujawnienie przewozów, które nie miały w rzeczywistości miejsca.

Jest to jedna z bardziej istotnych propozycji gdyż obecnie opłatami za przewóz towarów jest objęte 100% linii kolejowych i 1% dróg publicznych w Polsce

– weryfikacja wysokości stawek, które w Polsce są zdecydowanie niższe niż np. w Belgii i Austrii

– większe zróżnicowanie wysokości stawek w zależności od wagi pojazdu”.

W Belgii odpowiednik eTOLLu obejmuje drogi całego kraju, co nie oznacza, że każdy odcinek jest płatny. Celem było uruchomienie systemu, który dynamicznie pozwala ustalać stawki za przejazd w całym kraju, jeśli zajdzie taka potrzeba np. w wyniku istotnego nasilenia ruchu. Przykładem objęcia wszystkich dróg opłatami od ruchu pojazdami powyżej 3,5 tony jest Bruksela – tu każda, najmniejsza droga jest objęta opłatą. Celem było zmniejszenie ruchu pojazdów ciężkich w mieście, co jak twierdzi operator systemu zostało osiągnięte. System uruchomiono w 2 lata od ogłoszenia przetargu i to w kraju, który ma skomplikowaną strukturę administracyjną z racji podziału na regiony.

Kto za to płaci?

Przejazd jednego tira to dla nawierzchni drogi tyle samo, co przejazd 3 200 000 aut osobowych. To wynik obliczeń, które dla kampanii „Tiry na tory” przedstawiał Instytut Badawczy Dróg i Mostów.

Pomyślmy, jak wiele płacimy za przejazdy tirów, często przecież tylko tranzytem przez Polskę. Istotne są również emisje. Ten sam towar przewieziony koleją, a nie tirem, to 8 razy mniej zanieczyszczeń powietrza i 9 razy mniej emisji CO2. To szczególnie ważne dla Polski, ponieważ w ramach zobowiązań unijnych naszego kraju powinniśmy znacząco zredukować emisje pochodzące z transportu. A póki co, te emisje cały czas rosły. Jeśli jako Polska nie wywiążemy się z tego zobowiązania, to mogą nas czekać naprawdę spore, wielomiliardowe wydatki na kary. A nie na usprawnienie systemu transportowego. Brak równowagi pomiędzy pobieraniem opłat od transportu kolejowego a drogowego tylko nasila te negatywne tendencje.

Na razie system eTOLL ma tylko przejąć zadania viaTOLLu. Czy w przyszłości system ten zrealizuje resztę naszych postulatów? W Krajowym Planie Odbudowy znajdujemy zapis wskazujący na tę możliwość: „analizowane będą możliwości urealnienia stawek opłat zgodnie z zasadą „zanieczyszczający/użytkownik płaci” oraz docelowo uwzględnione zostaną standardy emisji CO2. Dzięki temu, a także zmianom w stawkach na kolei, możliwe będzie płynne przesunięcie w wykonywanej pracy przewozowej, a docelowo zmniejszeniu ulegnie emisja CO2 z transportu”. Jest zatem szansa na wdrożenie wszystkich propozycji Instytutu.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 91 / (39) 2021

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Ekonomia # Polityka Tiry na tory

Być może zainteresują Cię również:

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.