fbpx

Poznajmy opinie mieszkańców, aktywnych społeczników i ich władz na temat wydobycia gazu łupkowego w Polsce

Przedstawiamy wywiad przeprowadzony w trakcie Konferencji zorganizowanej w gminie Brodnica w dniu 14 listopada 2012 r. z Mieszkańcami gminy oraz Wójtem Edwardem Łukaszewskim. Koncesję na poszukiwanie i rozpoznawanie gazu łupkowego na tych terenach posiada firma Marathon Oil Poland Area C sp. z o.o., córkę globalnego koncernu Marathon Oil Company.

Teresa Adamska: Proszę powiedzieć kilka słów o sobie, jest Pan liderem w grupie mieszkańców obawiających się poszukiwań gazu łupkowego na waszym terenie.

Tadeusz Derkowski: Jestem mieszkańcem Pojezierza Brodnickiego, a jednocześnie prezesem Stowarzyszenia Ostoja Brodnicka. Założyliśmy je ok. pół roku temu, jako odpowiedź na to, co się dzieje na naszym terenie w zakresie poszukiwania gazu łupkowego.

T.A: Kiedy zorientowali się Państwo, że coś się dzieje? Czy było to poprzedzane jakimiś informacjami od Inwestora albo władz gminy?

T. D.: Z tego, co ja się orientuję, było jakieś zebranie, ale bezpośrednio firmy z wójtem, natomiast mieszkańcy w ogóle nie zostali poinformowani, że prace poszukiwawcze, sejsmiczne i wiertnicze z użyciem szczelinowania mają mieć miejsce. Dowiedzieliśmy się o tym, poprzez fakty dokonane.

T.A. O jakich faktach Pan mówi?

T.D. Przede wszystkim zaszokowało nas, mieszkańców Brodnickiego Parku Krajobrazowego, w którym występują bardzo liczne miejsca Natura 2000, że tego typu prace mogą być prowadzone na terenach prawnie chronionych. Niestety, okazało się, że koncesje zostały wydane, a firma poszukująca gazu łupkowego naruszyła tereny Natury 2000, mimo obowiązującego w ustawie o ochronie przyrody zakazu zbliżania się do tego obszaru.

T.A. Czy wiertnia stoi daleko od jeziora Skarlińskiego, objętego Naturą 2000? Jak firma zachowywała się przed postawieniem wiertni?

Jerzy Wiśniewski (mieszkaniec Nowego Dworu Bratiańskiego, miejscowości na terenie Brodnickiego Parku Krajobrazowego, gdzie postawiono wiertnię): Wiertnia stoi kilometr w linii prostej, od brzegu jeziora. Na pierwszym spotkaniu, które szumnie nazwano spotkaniem konsultacyjnym, dzień przed otwarciem tej wiertni, amerykanie mówili wszystko, łącznie z tym, że oni są odpowiedzialni, że ręczą całym swoim majątkiem za ewentualne straty. Zapytaliśmy ich, jak chcą ręczyć swoim majątkiem, skoro kapitału założycielskiego, wg wpisu do KRS, mają 50 tysięcy złotych, nawet nie dolarów. Na drugim spotkaniu, które wymusiliśmy już na Marathonie, dowiedzieliśmy się, że nie dość, że będzie szczelinowanie, to jeszcze będą jakieś dwa próbne wybuchy.

Amerykanie, na dzień dobry, byli bardzo mili. Zgodzili się w ramach „transparentności” swoich działań, że przeszkolą z przepisów BHP, dwóch lub trzech mieszkańców, dla możliwości poruszania się po terenie wiertni, którzy będą mogli sprawdzać, że oni niczego nie ukrywają i żadnej trucizny na terenie wiertni nie mają. Ale na kolejnym spotkaniu już się z tego wycofali. Stwierdzili, że nie będzie żadnego monitoringu społecznego, a każdy, kto do nich wchodzi, jest z dziesięciu stron fotografowany. Nie wiem, kartotekę jakąś zakładają czy co?

T.D. To prawda. Natomiast, osoby, czy urzędnicy, którzy decydowali o lokalizacji tego odwiertu, są delikatnie rzecz ujmując, kompletnie bez wyobraźni. Jezioro Skarlińskie zasila wszystkie jeziora Brodnickiego Parku Krajobrazowego, czyli 150 jezior, połączonych rzeką Skarlanką. Każda awaria, z winy ludzkiej lub przypadku losowego, spowoduje, że cały obszar brodnicki, będzie skażony. To ważna wiadomość dla mieszkańców Torunia, bo Skarlanka wpada do Drwęcy, a Drwęca jest źródłem wody pitnej dla miasta.

T.A. To bardzo ważna informacja, istnieje potencjalne zagrożenie skażenia wody, płynącej z kranów mieszkańców Torunia. Dziękuję Panom za rozmowę.

T.A. Panie Wójcie, czy będzie Pan wspierał mieszkańców w ich dążeniu do zablokowania procesu rozpoznawania i ewentualnej eksploatacji gazu łupkowego na tych terenach?

Edward Łukaszewski: Ja z założenia mam zamiar stać po stronie mieszkańców. Wójt jest wybierany w wyborach bezpośrednich przez mieszkańców i musi bronić ich interesów. Mam nadzieję, że udowodniłem organizacją dzisiejszej konferencji, że chcę moich mieszkańców przygotować do tych, być może trudnych decyzji związanych z rozpoczęciem działań firmy Marthon Oil. Bo tak naprawdę, jeśli nie będą oni przygotowani, wyedukowani, nie będą mieli wiedzy o zagrożeniach, ale może i korzyściach. Ja chcę obudzić sumienie, żeby się mieszkańcy zastanowili, czy i co może się stać, przekazy są różne z różnych stron…

T.A. Tereny Brodnickiego Parku Krajobrazowego są piękne i atrakcyjne turystycznie, jak Pan sobie wyobraża ten krajobraz z wiertniami co cztery kilometry?

E. Ł. Te wieże będą w tym krajobrazie funkcjonowały przez jakiś czas. Jak wiertnia stanie, to myślę, że na rok, albo niewiele dłużej. W Szymkowie wiercono u nas otwór próbny do głębokości 4,5 km niespełna 4 miesiące. To był tylko pionowy otwór. Potem będą z tego otworu pionowego otwory poziome w wielu kierunkach i trzeba zakładać, że może być do dziesięciu razy szczelinowanie jednego otworu, a do celów eksploatacyjnych wykonuje się kilka takich otworów pionowych i one będą odrębnie znowu szczelinowane. Dlatego sobie nie wyobrażam, żeby wykonać w gminie wiele odwiertów w ciągu jednego roku. Wieże będą się pojawiać w różnych miejscach w innym czasie.

T.A.: Jest Pan zatem za wydobywaniem gazu łupkowego na tych terenach, czy przeciw?

E. Ł. Ja przedstawiam mieszkańcom tylko temat, jeszcze w tej chwili nie udzielam jednoznacznej odpowiedzi, bo sam wiem za mało.

T.A. Ale obiecał Pan, że będzie dalej zgłębiał temat, aż dowie się Pan wszystkiego o możliwych zagrożeniach, szczególnie dla wody pitnej?

E.Ł. Tak. I mam nadzieję, że wypracuję swoje stanowisko, takie już pewne.

T.A. Dziękuję Panu Wójtowi za rozmowę.

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

Obywatele KOntrolują

Być może zainteresują Cię również:

Polska naturalnie! na targach beECO

Ogólnopolska konferencja "Polska, naturalnie! – ekoturystyka jako naturalnie udany wypoczynek" to propozycja dla wszystkich, którzy lubią podróżować ekologicznie i etycznie – a zatem odpowiedzialnie. Misją imprezy jest upowszechnienie idei ekoturystyki.

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.