fbpx

Pozwólmy działać obywatelom! Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza

debata Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza

Agnieszka Olejnik

Tygodnik Spraw Obywatelskich – logo

Nr 107 / (3) 2022

Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza – wielka szansa dla obywateli, a może niewygodna przeszkoda dla polityków? Czy po latach walki uda się w końcu znowelizować ustawę o OIU? Jako obywatele chcemy realnych zmian, które zwiększą rolę demokracji bezpośredniej w Polsce, a co o tym myślą decydenci?

Kolejna debata, dotycząca kwestii projektu zmiany ustawy o Obywatelskiej Inicjatywie Ustawodawczej, odbyła się 14 grudnia 2021 roku. Wzięli w niej udział: Hanna Gill-Piątek – posłanka Polski 2050, Tomasz Rzymkowski – poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki, Arkadiusz Myrcha – poseł Platformy Obywatelskiej, Rafał Górski – prezes Instytutu Spraw Obywatelskich i prowadzący debatę Sławomir Wikariak, dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej”.

Sławomir Wikariak rozpoczął debatę od przytoczenia przykrych wręcz statystyk, dotyczących funkcjonowania w Polsce Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej od 1999 roku, czyli od momentu wejścia w życie ustawy o OIU; w zależności od kadencji sejmowej numer druku sejmowego uzyskało od jednego do kilkunastu projektów, a do tej pory łącznie uchwalono tylko jedenaście takich projektów.

Prezes Instytutu Spraw Obywatelskich Rafał Górski przypomniał o żmudnej batalii, jaką od prawie dziewięciu lat prowadzi Instytut w ramach kampanii „Obywatele Decydują”. Działania te mają na celu zwiększenie udziału obywateli w demokracji uczestniczącej. Mimo dobrych i szczerych intencji niechęć środowisk politycznych do tego tematu jest bardzo widoczna:

– W 2013 roku spotykaliśmy się z przewodniczącymi, szefami partii, klubów… Niestety te spotkania miały mierny wynik – opozycja, czyli PiS i SLD popierały nasz projekt ustawy, który przygotowaliśmy w 2012 roku, natomiast Platforma Obywatelska chciała niestety poprawić tylko przysłowiowe przecinki. PSL popierał, ale uzależniał swoją decyzję od PO – mówił prezes Górski.

Zaznaczył też, że zwracano się do ówczesnego Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, niestety nie był on zainteresowany kwestią Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej.

Warto wspomnieć, że w 2015 roku kandydat na Prezydenta RP Andrzej Duda zawarł z szefem NSZZ Solidarność Piotrem Dudą tzw. umowę programową, w której znalazł się punkt dotyczący wspomnianej nowelizacji ustawy o OIU.

Również w 2021 roku prowadzone były rozmowy z Prezydentem RP Andrzejem Dudą. Zaznaczył on, że nie ma nic przeciwko temu, żeby projekt ustawy został zmieniony.

Mimo aprobaty ze strony Rządowego Centrum Legislacyjnego, dalsze działania nie wchodzą na razie w grę: – Wyzwanie polega na tym, że nie mamy cały czas zielonego światła ze strony parlamentu – mówił Górski.

Główne zmiany proponowane w nowym projekcie ustawy przygotowanym przez Instytut Spraw Obywatelskich zakładają między innymi:

  1. Wprowadzenie podpisu elektronicznego (oprócz standardowych podpisów w formie papierowej);
  2. Zwiększenie czasu na zbiórkę podpisów z 3 do 6 miesięcy;
  3. Bezpłatną pomoc dla komitetów, które chcą przygotować ustawę tak, by projekt był zgodny z techniką legislacyjną;
  4. Zakaz odrzucania ustawy w pierwszym czytaniu, czyli likwidację „kosza” sejmowego;
  5. Jasno określone terminy drugiego i trzeciego czytania.

Tomasz Rzymkowski od razu podkreślił swoje wątpliwości co do postulatu dotyczącego odrzucania projektu ustawy w pierwszym czytaniu: – Większość tych propozycji mnie się podoba, natomiast mam wątpliwości i absolutnie bym się na to nie zgodził, aby pozbawić parlament możliwości decydowania o kształcie ustawy, czy w ogóle o dalszym procedowaniu, czyli usunięcie możliwości złożenia wniosku o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Ja uważam, że to jest absolutnie niedopuszczalne, tym bardziej, że mogą pojawić się obywatelskie projekty ustawy, które godzą w dobre imię państwa polskiego i należy tego typu inicjatywy bardzo szybko eliminować z przestrzeni publicznej.

Jednocześnie dodał, że pozostałe zmiany, które proponuje Instytut, są jak najbardziej uzasadnione i mają realne szanse na to, by wejść w życie: – Warto o pewnych rzeczach rozmawiać i warto, żeby te projekty były procedowane – stwierdził.

Posłanka Hanna Gill-Piątek zwraca uwagę na problem, jaki bardzo często ma miejsce w kontekście obywatelskich projektów. Chodzi tu o tzw. „zamrażarkę” i „kosz” sejmowy: – Uważam, że pewne instrumenty powinny być poprawione, jeżeli chodzi o OIU, dlatego, że my jesteśmy w tej chwili w takiej sytuacji, w której „bieżączka” sejmowa bardzo często przykrywa konieczność procedowania i projekty ustaw gdzieś czekają i w pewnym momencie wchodzą pod obrady, bo już muszą, i tak jak mówił prezes Górski, są niejako zakopywane, najczęściej w komisji.

Przywołuje również Europejską Inicjatywę Ustawodawczą, bo, jak sądzi, zostały w niej wypracowane dobre mechanizmy, które być może byłyby pomocne w kwestii OIU, będącej tematem przewodnim debaty. – Po uzyskaniu pewnej ilości podpisów ta inicjatywa uzyskuje pewnego rodzaju patronat i wsparcie. Ma wsparcie prawne, również finansowe. Nie wiem, czy udałoby się wypracować to u nas, ale być może.

Posłanka tłumaczy, że nawet, jeśli inicjatywy, pod którymi udało zebrać się miliony podpisów, są odrzucane, to i tak organizowane są np. wysłuchania publiczne, aby ludzie mogli się zapoznać z danym projektem.

Hanna Gill-Piątek podobnie jak Tomasz Rzymkowski uważa, że brak możliwości odrzucenia projektu ustawy w pierwszym czytaniu wydaje się być dosyć ryzykownym rozwiązaniem. Dodaje żartobliwie, że nasze społeczeństwo mogłoby przecież być zdolne do złożenia projektu, który byłby próbą zastąpienia godła Polski ziemniakiem: – Sejm powinien mieć możliwość eliminowania takich projektów, które są rzeczywiście szkodliwe społecznie… Sprawa jest do przemyślenia. Być może udałoby się wypracować takie mechanizmy, żeby w pierwszym czytaniu wartościowe projekty nie ginęły.

Arkadiusz Myrcha wspomniał, że istnieje również możliwość składania petycji o zmianę przepisów do sejmu. Taką petycję złożyć mogą osoby indywidualnie, może to zrobić także organizacja pozarządowa: – Jest specjalna komisja sejmowa, która zajmuje się tymi petycjami. I albo jest zgoda na to, by przekazać tę sprawę do właściwej komisji merytorycznej do prac albo też po zasięgnięciu opinii Biura Analiz Sejmowych jest odpowiedź negatywna z uzasadnieniem, dlaczego komisja nie podziela tej inicjatywy.

Poseł również nie popiera pomysłu zakazu odrzucania projektów ustaw w pierwszym czytaniu. Według niego mogłyby pojawiać się wtedy projekty, który naruszałyby zapisy Konstytucji i byłyby niezgodne z prawami człowieka. Jako przykład wymienia pomysł, by wprowadzić do polskiego systemu prawnego karę śmierci.

Rafał Górski zaznacza, że w tym konkretnym postulacie (brak możliwości odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu) chodzi przede wszystkim o docenienie wysiłku obywateli, jaki wkładają oni w prace nad obywatelskimi projektami ustaw. Chodzi tutaj o samo przygotowanie projektu oraz okres zbierania podpisów.

Jednocześnie dodaje, że jeśli rzeczywiście byłoby to punktem spornym podczas debatowania nad tym projektem, Instytut Spraw Obywatelskich jest w stanie wycofać tę zmianę i prowadzić dyskusję na ten temat.

Co do samej kwestii wniesienia projektu do laski marszałkowskiej, najlepszą sytuacją – jak mówił prezes Górski – byłoby złożenie go przez Prezydenta RP w ramach prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej.

Tomasz Rzymkowski zauważył, że można by też skorzystać z inicjatywy poselskiej, czyli zebrania piętnastu podpisów od posłów pod danym projektem, by mógł być procedowany.

Poseł jest przekonany, że nowelizacja ustawy przygotowana przez Instytut Spraw Obywatelskich jest czymś, co znacznie umocniłoby rolę obywateli w państwie.

– Widzę w tym projekcie naprawdę bardzo wiele ważnych i pozytywnych aspektów, przede wszystkim jest to podwyższenie pewnego poziomu demokracji w państwie, podwyższenie znaczenia dialogu społecznego i komunikacji między organami konstytucyjnymi państwa a obywatelami, a po trzecie wejście w XXI wiek, jeśli chodzi o udział obywateli w życiu publicznym i docenienie tych wszystkich osób… – stwierdził Rzymkowski.

Oprócz tego, że wszyscy posłowie byli zgodni w kwestii wątpliwości co do zakazu odrzucania projektu ustawy w pierwszym czytaniu, mieli również podobne zdanie na temat wprowadzenia możliwości zbierania podpisów elektronicznych. – Myślę, że przełomowym krokiem będzie możliwość składania podpisów przez Internet, wtedy też upowszechnią i ułatwią się te inicjatywy – powiedziała Hanna Gill-Piątek.

Jak wynika z listu Pawła Szrota (szefa gabinetu Prezydenta RP), który został przesłany jako stanowisko Andrzeja Dudy w sprawie projektu Instytutu, dotyczącego Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej – jest on analizowany przez prawników Andrzeja Dudy.

Rafał Górski wyraził nadzieję, że analiza ta będzie na tyle pozytywna, że Prezydent sam złoży projekt w ramach inicjatywy ustawodawczej, którą posiada. Jeśli nie – pozostają możliwości proponowane przez uczestników debaty. Nie wyklucza się również obywatelskiej procedury, czyli zbierania 100 tysięcy podpisów.

Walka Instytutu o zmiany w ustawie o Obywatelskiej Inicjatywie Ustawodawczej trwa już od prawie dziesięć lat. Cały czas obserwujemy, że obywatele domagają się większego udziału w sprawowaniu władzy i chcą widocznych zmian. Czy polska scena polityczna jest na nie gotowa?

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 107 / (3) 2022

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Polityka # Społeczeństwo i kultura Obywatele decydują

Być może zainteresują Cię również:

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.