fbpx

Ratuj dzieci i siebie przed elektrosmogiem

maszt na budynku
fot. Rafał Górski

Rafał Górski

Tygodnik Spraw Obywatelskich – logo

Nr 107 / (3) 2022

Wyobraź sobie, że korporacje telekomunikacyjne chcą wylobbować dla siebie zmianę prawa. Zmiana ułatwi im stawianie masztów telefonii komórkowej przy przedszkolach, szkołach i szpitalach. I pod Twoimi oknami. Ułatwi stawianie masztów, które emitują rakotwórczy elektrosmog. Wyobraźnia czy rzeczywistość?

Niestety rzeczywistość. 12 stycznia 2022 roku na stronie Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany „projekt rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko” (dalej Projekt Rozporządzenia). Wprowadza on ułatwienia dla korporacji telekomunikacyjnych poprzez usunięcie z prawa zapisu, że maszty telefonii komórkowej zalicza się do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco lub potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko.

Zachęcam do udziału w konsultacjach publicznych tego projektu.

Gdy go czytałem, intuicja zwróciła mi uwagę na sporą liczbę zbiegów okoliczności, przez co poczułem się jak Tessa Quayle w „Wiernym ogrodniku”. O tych zbiegach za chwilę, na początku kilka zdań o wpływie elektrosmogu (potoczna nazwa na promieniowanie/pola elektromagnetyczne określane w skrócie PEM) na nasze zdrowie.

Ratuj dzieci

„Lekarze coraz częściej spotykają się z problemami zdrowotnymi o niezidentyfikowanym podłożu. Badania, obserwacje empiryczne i relacje pacjentów jasno wskazują na związek między ekspozycją na PEM a występowaniem problemów zdrowotnych. (…) Nowe, bezprzewodowe technologie i ich zastosowania są często wdrażane bez uzyskania pewności co do ich wpływu na zdrowie, co stawia nowe wyzwania zarówno przed medycyną, jak i przed nami wszystkimi – jako członkami globalnego społeczeństwa” – tymi słowami apelują autorzy „Wytycznych Europejskiej Akademii Medycyny Środowiskowej (EUROPAEM) z 2016 roku odnośnie zapobiegania, diagnozowania i leczenia problemów zdrowotnych i chorób związanych z oddziaływaniem pól i promieniowania elektromagnetycznego”. Autorzy w bibliografii powołują się na 306 pozycji naukowych, z których większość to odniesienia do badań naukowych publikowanych w literaturze przedmiotu.

Z kolei na wzrost zachorowań u dzieci na raka mózgu (glejaka) zwraca uwagę główny polski onkolog zasłużony w walce z nowotworami dziecięcymi – prof. Alicja Chybicka – profesor nauk medycznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, autorka i współautorka ponad 500 publikacji z zakresu pediatrii i hematologii oraz onkologii dziecięcej.

W swojej wypowiedzi z 7 kwietnia 2021 roku podkreślała, że bardzo obawia się wpływu 5G na zdrowie najmłodszych, bo nie wiemy „jakim czynnikiem środowiskowym jest promieniowanie 5G? Czy jest ono większe i bardziej szkodliwe, i szybciej włączające onkogenezę niż wcześniejsze pola elektromagnetyczne? (…). Promieniowanie jest tylko jednym z elementów, to nie jest jedyny włącznik (obok żywności, powietrza), musi zadziałać cała kaskada. (…) Było wiele prac naukowych, które potwierdzały, że jest to jeden z obserwowanych włączników, szczególnie w guzach mózgu u dzieci i w nowotworach układu nerwowego”[1].

O wpływie PEM na zdrowie i środowisko pisaliśmy na łamach Tygodnika Spraw Obywatelskich wielokrotnie. Warto w tym miejscu przypomnieć wywiady z prof. Markiem Zmyślonym „Dla mnie jest najważniejsze zdrowie człowieka”, prof. Alicją Bortkiewicz „Elektrosmog nie jest obojętny dla zdrowia”, dr Dariuszem Leszczyńskim „Może powodować raka mózgu”, dr Piotrem Politańskim „Promieniowanie PEM. Norma podniesiona 100 razy” i Pawłem Wypychowskim „Elektrosmog nasz powszedni”.

Publikowaliśmy również tekst o wynikach badań PEM, zrealizowanych w ramach National Toxicology Program. Celem NTP jest koordynowanie badań i testów toksykologicznych z ramienia amerykańskiego Departamentu Zdrowia i Usług Społecznych. Badania trwały 10 lat i kosztowały 30 milionów dolarów.

Od zawsze też promowaliśmy światłowody, jako bezpieczną dla ludzi alternatywę do mobilnej infrastruktury telekomunikacyjnej.

Polecam przy okazji dwa filmy o wi-fi, e-uzależnieniach i elektrosmogu w kontekście dzieci: „Generation Zapped” oraz „Zdrowe dorastanie w świecie mediów cyfrowych”.

Lobbing korporacji

„Objęcie instalacji radiokomunikacyjnych koniecznością potencjalnego uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach jest jedną z kluczowych barier administracyjno-prawnych w zakresie budowy mobilnej infrastruktury telekomunikacyjnej” – to fragment tekstu „Koło ratunkowe dla infrastruktury”, który ukazał się 5 października 2021 roku w Dzienniku Gazeta Prawna. Autorką jest Małgorzata Zakrzewska, odpowiedzialna za komunikację w korporacji P4 (operatora sieci Play).

Projekt rozporządzenia jest właśnie próbą usunięcia tej kluczowej „bariery”…

Zbieg okoliczności jest taki, że we wrześniu 2020 roku funkcję rzecznika prasowego Urzędu Komunikacji Elektronicznej objął Witold Tomaszewski. Wcześniej przez trzy lata Witold Tomaszewski pracował w tej samej firmie, co  Małgorzata Zakrzewska. Był doradcą zarządu korporacji P4 – odpowiadał za wsparcie procesu inwestycyjnego w zakresie działań publicznych (public affairs, proces legislacyjny, relacje z administracją, współpraca z operatorami w ramach izb branżowych). Modelowe drzwi obrotowe.

Kolejny zbieg okoliczności jest taki, że osobą odpowiedzialną za Projekt Rozporządzenia, o którym wspomniałem na początku, jest Janusz Cieszyński, aktualnie sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przypomnę, że Janusz Cieszyński w latach 2009-2014 pracował w korporacji telekomunikacyjnej Orange. Z kolei w latach 2018-2020 był wiceministrem zdrowia. Odpowiadał między innymi za zmianę prawa w zakresie norm pól elektromagnetycznych (elektrosmogu). Dzięki jego pracy 17 grudnia 2019 roku Ministerstwo Zdrowia rozporządzeniem zwiększyło stukrotnie normy promieniowania PEM z 7V/m do 61V/m. Minister zdrowia mógł zmienić normy tylko dlatego, że wcześniej dzięki pracy Wandy Buk, wiceminister cyfryzacji, w ramach tzw. Megaustawy, zmieniono ministra odpowiedzialnego za normy. Wcześniej był nim minister środowiska, a po zmianie został minister zdrowia. Przypadek?

Warto w tym miejscu przypomnieć, że ostatnio opublikowaliśmy tekst „Sieć wpływów Big Tech w UE” opisujący raport „The Lobby Network” przygotowany przez Corporate Europe Observatory i Lobbycontrol. Raport jest przeglądem siły lobbingowej branży technologicznej w UE. Jak piszą eksperci „Znaleźliśmy szeroki, ale głęboko niezrównoważony „wszechświat” z 612 firmami, grupami i stowarzyszeniami biznesowymi lobbującymi na rzecz polityki UE w zakresie gospodarki cyfrowej. Łącznie wydają one na lobbing w instytucjach UE ponad 97 mln euro rocznie. To sprawia, że sektor technologiczny jest największym pod względem wydatków sektorem lobbystycznym w UE, wyprzedzając sektor farmaceutyczny, paliw kopalnych, finansowy i chemiczny”.

Kolejny zbieg okoliczności. Autorzy Projektu Rozporządzenia w kilku miejscach powołują się na Międzynarodową Komisję Ochrony przed Promieniowaniem Niejonizującym (ang. ICNIRP). W tym kontekście interesujący jest artykuł z „Le Monde”, który opisuje Raport dwóch europarlamentarzystów, którzy oskarżają ICNIRP o to, że jest pod wpływem korporacji telekomunikacyjnych. Raport wskazuje, że ICNIRP nie bierze pod uwagę publikacji naukowych ostrzegających przed zagrożeniami dla zdrowia ze strony PEM.

Polecam film dokumentalny o historii działań lobbingowych korporacji  w zakresie PEM. Wersja skrócona filmu liczy 25minut i nosi tytuł „Gry wojenne dla zysku. Promieniowanie telefonów komórkowych, ryzyko raka i lobbing przemysłowy”. Wersja rozszerzona nosi tytuł „Thank You For Calling” i liczy godzinę i 26 minut. Film Klausa Scheidstegera zabiera widza za kulisy międzynarodowych badań, lobbingu branżowego i toczących się w USA procesów odszkodowawczych, które w dużej mierze pozostają niezauważone przez media. Niepublikowane wcześniej oryginalne materiały z udziałem naocznych świadków pokazują metody stosowane przez korporacje do zaprzeczania wynikom badań na temat ryzyka raka spowodowanego promieniowaniem telefonów komórkowych.

Zmiana prawa (deregulacja), której domagają się dziś korporacje to ciąg dalszy rozmontowywania polskiego systemu ochrony środowiska przez wielki biznes.

Historię tego procederu opowiada prof. Janusz Mikuła w wywiadzie „Nauka oparta na dowodach czy na prostytucji?”.

„Korporacjom po prostu nie można wierzyć (tak jak psychopatom, których przypominają), że będą kontrolować swoje postępowanie i zachowywać się odpowiedzialnie wobec innych” – podkreśla Joel Bakan, profesor prawa na University of British Columbia w Vancouver. Autor licznych publikacji na temat wpływu prawa na życie społeczne i gospodarcze oraz przetłumaczonej na ponad dwadzieścia języków książki „Korporacja”, która stała się międzynarodowym bestsellerem.

Jak dać i… odebrać głos obywatelom

Projekt rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko liczy 27 stron. Jest to dokument naszpikowany techniczną i ekspercką terminologią, której zrozumienie może być wyzwaniem nie tylko dla zwykłych obywateli, ale też dla absolwentów techników elektronicznych i politechnik. Żeby dokonać solidnej analizy tego rozporządzenia potrzeba interdyscyplinarnego zespołu ekspertów od prawa, ocen oddziaływania na środowisko i pól elektromagnetycznych.

Ile rząd dał czasu obywatelom na analizę takiego dokumentu i wysłanie do niego uwag? Dwa tygodnie. Przypadek? Ciekawy jestem ile dni zajęło autorom przygotowanie projektu? Intuicja podpowiada mi, że dużej niż 14 dni.

Konsultacje publiczne projektu przeprowadzane są w czasie ferii zimowych. Przypadek?

Projektowana regulacja nie była poddana pre-konsultacjom. Gdyby tak było, obywatele mogliby się wcześniej przygotować do konsultacji, mieć więcej czasu na analizę i refleksję. Przypadek?

„Zwolnienie z obowiązku uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach pewnej grupy przedsięwzięć może ograniczyć udział obywateli w procesie inwestycyjnym” – to fragment Oceny Skutków Regulacji dołączonej do Projektu Rozporządzenia. Nic dodać, nic ująć. W uzasadnieniu do projektu aż roi się od takich kwiatków.

Kolejny zbieg okoliczności to fakt, że Projektu Rozporządzenia do konsultacji nie otrzymało Polskie Towarzystwo Badań Radiacyjnych im. Marii Skłodowskiej-Curie. Stowarzyszenie naukowe skupiające osoby zajmujące się zagadnieniami oddziaływania promieniowania elektromagnetycznego. Wśród podmiotów poproszonych o uwagi do projektu zabrakło też Instytutu Medycyny Pracy oraz Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego, czyli instytucji z największym w Polsce dorobkiem badawczym w temacie PEM.

A kogo rząd poprosił o opinię? Na przykład Krajową Izbę Gospodarczą Elektroniki i Telekomunikacji oraz Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji. Tak się składa, że członkami tych podmiotów są korporacje telekomunikacyjne, m.in. T-Mobile, Polkomtel (Plus), P4 (Play) i Orange. W składzie pierwszej izby jest też TVN. Jak się o tym wie to łatwiej zrozumieć atak medialny na radnych miasta Kraśnik.

Wracając do zbiegów okoliczności. „Przypadki występują tylko w nauce języka obcego, a cała reszta jest operacyjnym ciągiem wydarzeń” – mówił Kurt Villmer, jeden z bohaterów książki „46 sekund”.

Na koniec apel do Ciebie. Reaguj! Weź udział w konsultacjach publicznych.

c.d.n.


[1] Debata sejmowa z dn. 7 kwietnia 2021 r. Parlamentarnego Zespołu ds. Cyberbezpieczeństwa Dzieci

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 107 / (3) 2022

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Nowe technologie # Zdrowie

Być może zainteresują Cię również: