Felieton

Rząd w końcu zasygnalizował zmianę…

Michał Jarosławski (Instytut Spraw Obywatelskich) rozdaje egzemplarze analizy przepisów projektu ustawy o ochronie sygnalistów autorstwa dr. Jakuba Rzymowskiego, fot. Piotr Skubisz
Michał Jarosławski (Instytut Spraw Obywatelskich) rozdaje egzemplarze analizy przepisów projektu ustawy o ochronie sygnalistów autorstwa dr. Jakuba Rzymowskiego, fot. Piotr Skubisz

Wszystko wskazuje na to, że Polska wreszcie, po kilku latach zwłoki, wprowadzi do krajowego porządku prawnego przepisy o tzw. ochronie sygnalistów. Jakie one będą?

Nowy rząd sprząta i stara się wyprostować legislacyjne zaniedbania poprzedniego gabinetu. Przeciwnicy od razu zakrzykną: dlaczego tak szybko? Dlaczego nadano specjalną ścieżkę do procedowania tego projektu ustawy, bez możliwości wypowiedzenia się wszystkich zainteresowanych stron w publicznych i otwartych konsultacjach? W debacie publicznej pojawiało się wiele takich głosów.

Czyż kwota ryczałtowej kary z tytułu opieszałości poprzedniej ekipy rządzącej w wysokości 7 mln euro nie działa na wyobraźnię? Czyż dodatkowo, kwota dziennej kary pieniężnej w wysokości 40 tys. euro za każdy dzień zwłoki z uchwaleniem tych przepisów, do momentu wejścia w życie ustawy o sygnalistach, nie powinna być wystarczającym powodem mobilizującym do przyspieszenia prac?[1]

Kolejne wersje projektu

Uważam, że mimo wszystko dobrze się stało.

W poprzedniej kadencji polskiego parlamentu mieliśmy do czynienia z wieloma wersjami projektu ustawy o ochronie sygnalistów (pierwotnie zwanego projektem ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa). Jednak ustawy nie udało się przygotować.

Słowem klucz, które przewijało się zarówno podczas posiedzeń parlamentarnych komisji, jak i w kuluarowych rozmowach, było słowo „konsensus”.

Ustawa, która stanowi przedmiot prac parlamentarnych jest właśnie efektem szeroko pojętego konsensusu. Obecnie jesteśmy już na ostatniej prostej ku temu, by nowe przepisy w końcu ujrzały światło dzienne.

Plusy i minusy ustawy o sygnalistach

Ustawa w obecnym kształcie nie jest doskonała.

Jest to jednak duży krok naprzód, chęć wyjścia z prawnego impasu i zatrzymania konieczności opłacania przez państwo polskie wysokich kar pieniężnych. Za gapiostwo i spóźnialstwo się płaci. W tym wypadku płaci się pieniędzmi publicznymi. Pan płaci, Pani płaci – wszyscy płacą. Nasi rządzący słusznie założyli, że wypada już zakręcić kurek z pieniędzmi. Tym bardziej, że państwo polskie jest spóźnione nie tylko z implementacją dyrektywy o sygnalistach[2].

Zawsze uważaliśmy, że zagadnienia dotyczące sygnalistów są niezwykle istotne i mocno korespondują z naszymi działaniami realizowanymi w ramach Centrum Wspierania Rad Pracowników. Czynnie braliśmy udział w licznych webinarach dotyczących tematyki sygnalnej, w tym m.in. cyklicznych, zdalnych spotkaniach z pracownikami Departamentu Prawa Pracy Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, podczas których tłumaczono zawiłości interpretacyjne zapisów projektu ustawy. Byliśmy także uczestnikami międzynarodowej konferencji Whistleblowing Summit 2024 zorganizowanej przez Rödl & Partner. Zgłosiliśmy akces do międzynarodowej sieci Whistleblowing International Network. Aktywnie angażujemy się w wyszukiwanie międzynarodowych partnerstw w tematach dotyczących sygnalistów.

Przygotowaliśmy ekspertyzę dotyczącą analizy przepisów rządowego projektu ustawy o ochronie sygnalistów autorstwa dr. Jakuba Rzymowskiego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, która powstała w ramach Centrum Wiedzy Eksperckiej Uniwersytetu Łódzkiego. Analiza Instytutu Spraw Obywatelskich to ekspercki głos mający uwidocznić problematyczne zapisy projektowe, jednocześnie proponująca sposoby wyjścia z prawnych pułapek zawartych w projekcie, które były i nadal są w ustawie o ochronie sygnalistów.

Przedstawiciele Instytutu Spraw Obywatelskich brali udział w pracach parlamentarnych nad kształtem ustawy. Aktywnie uczestniczyliśmy w procesie legislacyjnym. Braliśmy udział w posiedzeniach sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny razem z autorem naszej ekspertyzy. Zgłaszaliśmy propozycje poprawek do projektu. Było to niezwykle cenne doświadczenie. Umocniło nas wszystkich w przekonaniu, że mechanizmy dotyczące szeroko pojętej ochrony sygnalistów są niezwykle istotne.

Osoba zgłaszająca naruszenia prawa w związku z pracą powinna być odpowiednio chroniona, tak by nie ponosić negatywnych skutków dokonywanych zgłoszeń o nieprawidłowościach.

Sygnaliści w Sejmie. Posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny
Sygnaliści w Sejmie. Posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny z udziałem przedstawicieli Instytutu Spraw Obywatelskich, fot. Piotr Skubisz

Sygnaliści a prawo pracy

Toczyć się będzie jeszcze spór o główny problem, jaki w związku z pracami nad tą ustawą powstał w Senacie podczas tzw. drugiego czytania – pytanie o to, jaki ostatecznie powinien mieć kształt zakres przedmiotowy ustawy i o to, czy w tym katalogu powinna się znaleźć możliwość zgłaszania naruszeń z zakresu prawa pracy.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – wnioskodawca projektu – w toku prac prezentowało stanowisko pozytywne – proponowało pozostawienie w katalogu zgłoszeń sygnalistów informacje o naruszeniu prawa pracy. Było ono wspierane przez związki zawodowe oraz organizacje społeczne[3]. Instytut Spraw Obywatelskich również stoi na stanowisku, że nie powinno się jeszcze bardziej zawężać katalogu przedmiotowego.

Uważamy, że warto było skorzystać z zachęty, którą dają zapisy dyrektywy unijnej wprowadzające standardy minimum, które powinny się znaleźć w ustawie i jednocześnie dozwalające państwom członkowskim na wprowadzenie zapisów wychodzących poza owo minimum. To stanowisko prezentowaliśmy we wspomnianej ekspertyzie dr. Jakuba Rzymowskiego.

Zwyciężył głos pracodawców

W debacie publicznej przeciwni umieszczeniu prawa pracy w ustawie byli przedstawiciele organizacji reprezentujących pracodawców.

Prawo pracy w katalogu zgłoszeń sygnalistycznych ostatecznie się nie obroniło. Głos pracodawców był jednak bardziej słyszalny w parlamencie niż głos pracowników. Abstrahując już od tego, czy to słuszne rozwiązanie, jedno jest pewne: 14 czerwca 2024 r., podczas posiedzenia Sejmu, parlamentarna podróż przepisów dotyczących ochrony sygnalistów w końcu osiągnęła swój kres[4]. Teraz pozostaje już tylko oczekiwanie na podpis Prezydenta RP oraz okres vacatio legis.

Warto zwrócić uwagę na fakt, który bardzo często był podnoszony w wypowiedziach Sebastiana Gajewskiego – Wiceministra Rodziny Pracy i Polityki Społecznej.

Opracowywane rozwiązania zostaną objęte procedurą Oceny Skutków Regulacji po dwóch latach od wprowadzenia tych przepisów w życie.

Jest to tym bardziej zrozumiałe, że mamy do czynienia z nową ustawą, z zestawem przepisów, które dopiero zadebiutują w polskim porządku prawnym i tak naprawdę nikt z nas obecnie nie wie, jak one się przyjmą na gruncie polskim.

W ramach Centrum Wspierania Rad Pracowników na pewno będziemy analizować ten dwuletni okres po wejściu ustawy w życie, monitorować sytuację i zabierać głos w debacie dotyczącej efektywności proponowanych, nowych regulacji. Dajmy przepisom szansę na okrzepnięcie. Przyjdzie czas na wyciągnięcie konstruktywnych wniosków i być może zgłaszanie konieczności poprawek do tekstu ustawy.

Tymczasem życzę Państwu udanego Międzynarodowego Dnia Sygnalisty [23 czerwca – przyp. red.]. Obyśmy za rok, mimo tych wszystkich turbulencji związanych z pracami nad ustawą o ochronie sygnalistów, świętowali ten dzień w o wiele lepszych nastrojach niż obecnie, wyposażeni w dobre narzędzia ochrony osób, zgłaszających naruszenia prawa, które będą się sprawdzać.


Przypisy:

[1] Wszystkie państwa członkowskie miały obowiązek przyjąć do krajowego porządku prawnego do 17.12.2021 r. przepisy dyrektywy o osobach zgłaszających naruszenia prawa. Polska zaliczyła długi poślizg w spełnieniu tego wymogu. Komisja Europejska zdecydowała 10.03.2023 r. skierować sprawę do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Polska w postępowaniu przed Trybunałem swą opieszałość tłumaczyła trudnościami związanymi z pandemią Covid-19, napływem uchodźców wskutek agresji Rosji na Ukrainę i przedłużających się w związku z tym pracach legislacyjnych. Argumentacja ta została przez Komisję Europejską odrzucona. 25.04.2024 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok nakładający karę finansową na Polskę.

[2] Na dzień 13.06.2024 r., na transpozycję do polskiego porządku prawnego cały czas czekają 22 dyrektywy. Liczba ta nie uwzględnia dyrektywy o sygnalistach. (źródło: Zaległości coraz większe, choć kary na razie tylko na papierze, Firma i Prawo, Dziennik Gazeta Prawna, 27.02.2024).

[3] Instytut Spraw Obywatelskich popiera stanowisko organizacji społecznych podpisanych pod apelem o tym, by pozostawić prawo pracy w zakresie przedmiotowym ustawy o ochronie sygnalistów. (https://www.isp.org.pl/pl/aktualnosci/stanowisko-organizacji-spolecznych-w-sprawie-poprawki-senatu-rp-do-ustawy-o-ochronie-sygnalistow-usuwajacej-prawo-pracy-z-zakresu-przedmiotowego)

[4] 17.12.2021 – 14.06.2024: w chwili głosowania poprawek Senatu przez Sejm opóźnienie w przyjęciu przepisów o sygnalistach sięgnie już 909 dni. Należy pamiętać, że kary finansowe będą na Polskę nakładane do momentu wejścia przepisów w życie.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 233 / (25) 2024

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Polityka # Rynek pracy Centrum Wspierania Rad Pracowników

Przejdź na podstronę inicjatywy:

Co robimy / Centrum Wspierania Rad Pracowników

Być może zainteresują Cię również: