fbpx

Smartfony w szkołach – zakazać czy nie?

telefony
telefony

Piotr Skubisz

Nr 28 (2020)

Są trzy główne powody wprowadzania ograniczeń w korzystaniu ze smartfonów w szkołach na świecie: troska o wyniki w nauce i rozwój uczniów, obawy dotyczące wpływu na zdrowie oraz walka z cyberprzemocą. Poniżej przedstawiamy przegląd regulacji obowiązujących w wybranych krajach. Jak sprawa wygląda w Polsce?

Australia – poszczególne stany mają pewną swobodę we wprowadzaniu własnych regulacji. Ograniczenia w korzystaniu z telefonów przez uczniów na terenie szkolnym uzasadnia się głównie problemami związanymi z cyberprzemocą, negatywnym wpływem na wyniki w nauce i rozwój dzieci. Dlatego na przykład w stanie Wiktoria używanie telefonów komórkowych z aparatami fotograficznymi było do niedawna ograniczone na terenie szkoły i całkowicie zakazane w niektórych miejscach, takich jak: szatnie, łazienki, siłownie i baseny.

Uczniowie mogą filmować lub fotografować inne osoby tylko za ich pisemną zgodą. A jeśli osoba nie ukończyła osiemnastu lat, zgodę może wydać rodzic lub opiekun. Od roku szkolnego 2020 uczniowie, którzy przyniosą telefony komórkowe do szkoły, muszą mieć je wyłączone i zabezpieczone. Szkoła zapewnia miejsce do ich bezpiecznego przechowywania.

Podobne podejście, to znaczy brak ogólnokrajowych ograniczeń i aktywność regionów,  obserwujemy w Chinach. Ministerstwo Edukacji, Narodowa Komisja Zdrowia i sześć innych departamentów rządowych rozpoczęło walkę z krótkowzrocznością u dzieci. Plan zaleca m.in., aby dzieci korzystały z ekranów cyfrowych nie dłużej niż 15 minut w ciągu jednej sesji i nie dłużej niż godzinę dziennie. W 2018 r. oficjalne badanie przeprowadzone wśród 1 mln uczniów wykazało, że wśród osób w wieku od 12 do 14 lat 72% miało krótkowzroczność, w porównaniu z 58% w 2010 roku. Wczesny początek krótkowzroczności wiąże się z wyższym ryzykiem wystąpienia chorób oczu, takich jak jaskra, która może prowadzić do ślepoty. W 2018 roku prezydent Xi Jinping określił powiększanie się liczebności grupy młodzieży z krótkowzrocznością „dużym problemem dotyczącym przyszłości kraju”, który „nie może dalej postępować”.

We Francji od września 2018 roku korzystanie z telefonów komórkowych w szkołach jest zakazane uczniom w wieku od 3 do 15 lat. Szkoły z uczniami w starszym wieku mogą wybrać, czy przyjąć zakaz, czy też nie.

„Wiemy dzisiaj, że istnieje zjawisko uzależnienia od ekranu, zjawisko złego używania telefonów komórkowych… Naszą główną rolą jest ochrona dzieci i młodzieży. To podstawowa rola edukacji, a ta ustawa na to pozwala” – komentował wprowadzenie regulacji minister edukacji Jean-Michel Blanquer. Wprowadzenie zakazu było jedną z obietnic Emmanuela Macrona w kampanii prezydenckiej.

Badania  London School of Economics and Political Science wykazały, że zakaz używania smartfonów w szkołach spowodował wyraźną poprawę wyników testów uczniów. W szkołach z zakazem korzystania z telefonu uczniowie uzyskiwali wyższe wyniki z testów, a uczniowie osiągający słabsze wyniki odnosili największe korzyści z tej regulacji. „Ograniczenie korzystania z telefonu komórkowego może być niskokosztową polityką zmniejszania nierówności edukacyjnych” – czytamy w podsumowaniu badania. Inne badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazało, że jeszcze w 2001 r. nie było szkół z zakazem używania telefonów komórkowych. Ale już do 2007 r. 50% szkół zakazało używania telefonów komórkowych w ciągu dnia szkolnego. Do 2012 r. liczba ta wzrosła do 98%.

Na inne aspekty i zagrożenia zdrowotne zwróciła uwagę Rada Europy. W 2011 r. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (PACE) przyjęło rezolucję 1815 „Potencjalne zagrożenia związane z polami elektromagnetycznymi i ich wpływ na środowisko”, w której wzywa się rządy europejskie do „podjęcia wszelkich rozsądnych środków w celu zmniejszenia narażenia na pola elektromagnetyczne, w szczególności na częstotliwości radiowe z telefonów komórkowych, a w szczególności narażenia dzieci i młodzieży, które wydają się być najbardziej zagrożone ryzykiem wystąpienia nowotworów głowy”. Rezolucja zaleca również, by państwa członkowskie Rady Europy „w odniesieniu do dzieci jako grupy, a w szczególności dzieci w szkołach i klasach, preferowały kablowe łącza internetowe oraz ściśle uregulowały korzystanie z telefonów komórkowych przez uczniów na terenie szkoły”.

Polska – Ustawa Prawo Oświatowe w art. 99 mówi, że „Obowiązki ucznia określa się w statucie szkoły z uwzględnieniem obowiązków w zakresie: przestrzegania warunków wnoszenia i korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły”. Ile szkół klarownie określiło takie zasady oraz ile je egzekwuje – i jak może to robić? Czy „zejście” z kompetencją regulacji użytkowania komórki w szkole na poziom pojedynczej szkoły jest dobrym pomysłem?

Jeśli wprowadzać ograniczenie w korzystaniu z telefonu komórkowego to dlaczego tylko uczniom? Czy nie należy też nauczycielom? A może po prostu na „terenie szkoły”?

„Wśród 4 tys. nauczycieli z całej Polski 25 proc. z nich przyznało, że korzystają z telefonów w celach prywatnych podczas zajęć z uczniami” – przywołuje fragment prowadzonych badań socjolog dr Maciej Dębski. 82% badanych w wieku 9-17 lat codziennie korzysta ze smartfona, łącząc się z Internetem, podaje „Polskie badanie EU KIDS Online” z 2018 roku.
Istnieje grupa uczniów, która często, bądź bardzo często korzysta z telefonu komórkowego nie tylko na przerwach (60,9%), ale również w trakcie trwania zajęć lekcyjnych (32,6%), stwierdza „Raport z badań. Nałogowe korzystanie z telefonów komórkowych. Szczegółowa charakterystyka zjawiska fonoholizmu w Polsce. Na pytanie, czy używałeś/aś telefonu komórkowego w trakcie trwania lekcji w celach prywatnych? „bardzo często, zawsze” odpowiedziało 11,3% badanych, „często” – 21,3%, „rzadko” – 28,9% oraz 38,5% badanych odpowiedziało „nigdy, bardzo rzadko”. Dalej stwierdzono: „Ważną kwestią podejmowaną w trakcie realizacji badań była próba odpowiedzenia na pytanie: Czy w szkole, w której uczy się uczeń, istnieją jasne zasady korzystania z telefonu komórkowego na terenie szkoły? Jak się okazuje 2/3 wszystkich uczniów (69%) przyznała, że w ich szkole takie zasady funkcjonują, jednakże aż w prawie co piątym przypadku (18,4%) badani uczniowie przyznali, że panujące zasady są niejasne.

Debata nad zasadami korzystania z urządzeń mobilnych w szkole elektryzuje nie tylko rodziców i nauczycieli, ale również samych uczniów.

Z przeprowadzonych badań wynika, że ponad połowa z nich (52,4%) uważa, iż wprowadzenie całkowitego zakazu korzystania z telefonów komórkowych na terenie szkoły to bardzo zły pomysł, kolejne 24,6% młodzieży przyznaje, że to raczej zły pomysł. Jedynie 13,4% osób biorących udział w badaniu była przeciwnego zdania, a co dziesiąty uczeń nie miał w tej kwestii wyrobionego zdania”.

Co dziesiąty badany uczeń deklaruje, że korzysta z telefonu praktycznie cały czas – podaje z kolei raport „Młodzi Cyfrowi”. Prawie połowa uczniów, jeśli przebudzi się w nocy, sięga po swój smartfon. Ponad 60% uczniów twierdzi, że ich rodzice nigdy nie uczyli ich odpowiedzialnego korzystania z sieci, a 10% – że rodzice nic nie wiedzą o ich cyfrowym życiu.

Oczywiście nie tylko szkoły mogą, czy też powinny, uczyć rozsądnego korzystania ze smartfonów. Ale skoro część rodziców nie ma odpowiedniej wiedzy lub czasu, to może właśnie szkoły powinny pokazywać, że można żyć „bez telefonu” oraz jak „żyć z telefonem”? Czy wiemy dokąd zmierzają dzieci wpatrzone w ekrany telefonów?

W Polsce 10% nastolatków jest w związku z osobą, którą zna… wyłącznie przez Internet wynika z cytowanego wyżej badania „Młodzi Cyfrowi”.


Tekst ukazał się w naszej bezpłatnej gazecie społecznej Aktywność Obywatelska nr 1(22)/2020. Zachęcamy do lektury całego numeru.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 28 (2020)

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Nowe technologie # Zdrowie Kuźnia kampanierów

Być może zainteresują Cię również:

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.