fbpx

Strajk opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych [KOMENTARZ EKSPERTA]

Od 18 kwietnia 2018 r. w Sejmie trwa protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy dr. Rafała Bakalarczyka, eksperta kampanii Dom to Praca zajmującego się m.in. tematyką zabezpieczenia socjalnego opiekunów osób niepełnosprawnych.

Zapoznaj się z komentarzem eksperta ws. strajku opiekunów osób niepełnosprawnych

Rozpoczęty w zeszłą środę protest to ważny punkt wyjścia dla dalszych reform polityki wsparcia osób niepełnosprawnych, zwłaszcza w stopniu znacznym i ich rodzin. Warto ten fakt wykorzystać, by powiedzieć o najważniejszych lukach w systemie zabezpieczenia tej grupy i wskazać kierunki dalszych zmian.

Główne postulaty protestujących

O ile protesty tejże grupy sprzed czterech lat skupiały się na świadczeniach dla opiekunów, tym razem nacisk został położony na wsparcie przypisane samej osobie niepełnosprawnej. Główne postulaty dotyczą zabezpieczenia społecznego tej grupy już w wieku dorosłym: podniesienia renty socjalnej i dostosowania jej poziomu do minimum socjalnego oraz wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego dla niepełnosprawnych dorosłych w stopniu znacznym w wysokości 500 złotych miesięcznie.

Postulat I – podniesienie renty socjalnej

Pierwszy z postulatów nie budzi większych kontrowersji i wątpliwości. Warto go poprzeć bez zastrzeżenia. Skoro renta socjalna jest podstawowym źródłem dochodu przypisanym dla osoby znacznie niepełnosprawnej (o ile niepełnosprawność powstała przed 18 rokiem życia), nie ma moralnego uzasadnienia, by jej wysokość była niższa niż minimum socjalne. Wstyd dla państwa i społeczeństwa by ktoś, kto nie jest przecież w stanie sam się utrzymać, otrzymywał zabezpieczenie niższe niż to minimum. Nie bardzo też jest zasadna obecna różnica między rentą socjalną a najniższą rentą z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Mówimy o świadczeniach dla osób znacznie niepełnosprawnych o podobnej funkcji. Świadczenia powinny być zrównane, czego domagają się protestujący.

Przy okazji tematu renty socjalnej, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden bardzo poważny problem. Obok ludzi dorosłych znacznie niepełnosprawnych otrzymujących rentę socjalną oraz tych otrzymujących rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, jest jeszcze grupa ludzi, którzy nie otrzymują ani jednego z tych świadczeń. Chodzi o osoby, których znaczna niepełnosprawność powstała po 18 roku życia (a więc nie przysługuje im renta socjalna), ale które jeszcze nie zaczęły pracować, przynajmniej na podstawie form zatrudnienia objętych ubezpieczeniem emerytalno-rentowym. Np. ktoś po ukończeniu szkoły pracował przez kilka lat w oparciu o umowę o dzieło (a jak wiemy, wiele osób nie ma innej możliwości) i uległ wypadkowi skutkującemu trwałą niesamodzielnością (wówczas renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy nie będzie mu przysługiwała). Ci ludzie są w szczególnie dramatyczniej sytuacji i warto o nich teraz głośno przypominać.

Postulat II – 500 zł dodatku rehabilitacyjnego

Drugi z postulatów, czyli 500 złotych dodatku rehabilitacyjnego, jest dla mnie w ogólnym zamyśle sensowny, choć w szczegółach nie do końca jasny. Czy miałby on przysługiwać wszystkim dorosłym osobom niepełnosprawnym w stopniu znacznym czy tylko tym, które stały się niepełnosprawne w dzieciństwie? W liście protestujących do Jarosława Kaczyńskiego nie było to doprecyzowane, więc można by było zastosować rozszerzającą interpretację. Ale w obiegu medialnym i wypowiedziach protestujących cały czas mowa jest o niepełnosprawnych dorosłych dzieciach, co może sugerować węższy zakres. Warto by było doprecyzować o jak szeroką grupę chodzi. Czy zmieściłyby się w niej także osoby, które znacznie niepełnosprawne stały się w dojrzałym czy wręcz starszym wieku? Poza tym można zapytać czy dodatek ów powinien być tylko dla dorosłych niepełnosprawnych w stopniu znacznym? Przecież osoby o niższych stopniach niepełnosprawności, np. umiarkowanym też mają potrzeby rehabilitacyjne, a także mniejsze lub większe ograniczenia w możliwości aktywności zawodowej i utrzymania się. Może i im – choćby w nieco mniejszej wysokości – również należałoby zaproponować dodatkowe świadczenia z tego tytułu? Im szerzej na problem spojrzymy, tym większy koszt spełnienia postulatów, ale czy możemy tutaj pominąć potrzeby pewnych grup tylko dlatego, że wiąże się to z dodatkowymi nakładami? Przecież chodzi o prawa tych ludzi do godnego życia i uczestnictwa!

Kwestia wyrównania świadczeń

Jeśli mówimy o ryzyku pominięcia pewnych grup i potrzeb, sprawa ma szerszy wymiar. Poza ramami zasadniczych postulatów znalazła się choćby kwestia wyrównania świadczeń dla opiekunów osób, które stały się znacznie niepełnosprawne w dzieciństwie i tych, które znaczną niepełnosprawność nabyły w wieku dorosłym. Różnica w zabezpieczeniu obydwu grup jest niemal trzykrotna ( 520 zł versus 1477 zł netto), a tak naprawdę bywa i większa, bowiem część opiekunów dorosłych w ogóle może nie otrzymać pomocy z tytułu sprawowanej opieki (dzieje się tak, gdy zostanie przekroczony próg 764 złotych na osobę). Jeśli już wywołany został temat wsparcia osób niepełnosprawnych dorosłych, nie sposób pominąć i tego dotkliwego problemu, tym bardziej że na państwu ciąży w tym względzie zobowiązanie zmiany prawa nałożone przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2014 roku. Osoby pokrzywdzone w tej kwestii również napisały list domagając się spotkania z głównymi decydentami w państwie. Warto nagłaśniać ich sprawę i wesprzeć ich w tych dążeniach.

Wsparcie dla opiekunów na rentach i emeryturach

Obok nich jest trzecia grupa – opiekunów na emerytach i rentach. Sam muszę uderzyć się w pierś, że zdarzało mi się ją pominąć w działaniach rzeczniczych, co było błędem, bowiem i oni wymagają zwiększenia publicznej troski. Chodzi na przykład o sytuację, w której matka rencistka lub emerytka opiekuje się od dziesięcioleci niesamodzielnym dorosłym już dzieckiem. W związku z pełnioną przez siebie rolą nie dostaje żadnego finansowego wsparcia. Pobieranie emerytury lub renty (nawet bardzo skromnej) eliminuje z możliwości ubiegania się o świadczenie pielęgnacyjne. Opiekunowie ci oczekiwaliby wyrównania na dalszy okres sprawowania opieki między pobieraną emeryturą lub rentą a kwotą świadczenia pielęgnacyjnego. Zabiegają o to od lat, a nadal zmiany nie poszły do przodu. Z tą grupą też trzeba się solidaryzować w jej dążeniach.

Co można zrobić w sferze pozapieniężnej?

Widać, że spraw i grup, których dotyczą, jest w samym obszarze wsparcia pieniężnego osób niepełnosprawnych dorosłych i ich rodzin naprawdę wiele. A oprócz tego jest wiele do zrobienia w sferze pozapieniężnej. Ot, choćby wprowadzenie do systemu prawnego i praktyki szeroko dostępnej opieki wytchnieniowej, czy rozszerzenie sieci domów samopomocy o placówki adresowane do osób nisko funkcjonujących ze spektrum autyzmu, z niepełnosprawnością intelektualną czy sprzężoną. Część tych potrzeb można by było sfinansować już z istniejących środków publicznych (gdyby nimi rozsądniej gospodarowano), ale by rozwinąć całościowo system wsparcia, zapewne potrzebne byłyby dodatkowe źródła zasilania. Premier zapowiedział pewien mechanizm solidarnościowy, ale na razie zbyt mało wiemy, by móc go ocenić, może w najbliższych dniach poznamy bliżej tę koncepcję. Są jednak i inne alternatywne scenariusze, jak choćby przemyślenie istniejącego w Niemczech systemu społecznego ubezpieczenia pielęgnacyjnego, na które składa się proporcjonalnie do zarobków całe społeczeństwo, a pokrywana jest szeroka gama świadczeń i potrzeb związanych z opieką długoterminową i wsparciem, zarówno samych osób o ograniczeniach w codziennym funkcjonowaniu jak i ich bliskich? Może to jest kierunek wart rozważenia?

Podsumowanie

Szukając ekonomicznych fundamentów dla finansowania wsparcia, warto myśleć nie tylko o tym jak znaleźć środki by podnieść świadczenia, ale co zrobić, by system ich pobierania był bardziej racjonalny i ekonomicznie i społecznie. Wydaje się, że w tym kontekście warto przypomnieć promowany zarówno przez Instytut Spraw Obywatelskich (INSPRO) w ramach kampanii Dom to Praca, jak i inicjatywę „Chcemy całego życia”, postulat umożliwienia dorabiania do świadczeń z tytułu opieki. Kto wie czy gdyby rozsądnie nie określić zasad łączenia pobierania świadczeń z opieką udałoby się – za sprawą włączenia na rynek pracy części opiekunów – osiągnąć dodatkowe korzyści budżetowe, które uczyniłyby finansowanie innych potrzeb systemu opieki nieco łatwiejszym?

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

Dom to praca

Być może zainteresują Cię również:

Centrum Wspierania Rad Pracowników

Złożyliśmy skargę do Komisji Europejskiej

Instytut Spraw Obywatelskich wzniósł skargę do Komisji Europejskiej w sprawie nieprawidłowego wdrażania przez Polskę Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 marca 2002 r. Dyrektywa reguluje ogólne ramowe warunki informowania i przeprowadzania konsultacji z pracownikami we Wspólnocie Europejskiej. Pomimo, że obowiązuje ona w Polsce od 8 lat, wiele faktów dowodzi, że nie funkcjonuje ona zgodnie z intencjami jej autorów.

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.