Tiry na tory, towary na kolej
Instytut Spraw Obywatelskich popiera ogólnopolską akcję protestacyjną przeciwko antykolejowej polityce rządu zorganizowaną przez Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce.
Od 1996 roku prowadzimy kampanię obywatelską „Tiry na tory”. Od kolejnych rządów domagamy się, by więcej towarów w Polsce przewożono koleją. Jesteśmy za wdrożeniem w transporcie zasad: „użytkownik płaci” i „zanieczyszczający płaci”. Uważamy, że przenoszenie kosztów leczenia ofiar wypadków, hałasu i spalin na obywateli nie jest sprawiedliwe. Sprzeciwiamy się osłabianiu przez lobby samochodowe pozycji PKP CARGO S.A. i degradacji całego sektora kolejowych przewozów towarowych.
1 tir niszczy drogę tak, jak przejazd 3 200 000 aut osobowych. To wynik obliczeń, które dla kampanii „Tiry na tory” przedstawił Instytut Badawczy Dróg i Mostów. Antykolejowa polityka transportowa prowadzi do zmniejszenia liczby towarów przewożonych koleją. Więcej towarów przewożonych tirami, to więcej zniszczonych dróg. Więcej zniszczonych dróg, to więcej wypadków i mniejsze bezpieczeństwo kierowców i pasażerów.
Ten sam towar przewieziony koleją, a nie tirem, to 8 razy mniej zanieczyszczeń powietrza i 9 razy mniej emisji CO2.
To szczególnie ważne dla Polski, ponieważ w ramach zobowiązań unijnych powinniśmy znacząco zredukować emisje pochodzące z transportu. A póki co, te emisje cały czas rosną. Jeśli jako Polska nie wywiążemy się z tego zobowiązania, to mogą nas czekać wielomiliardowe wydatki na kary.
PKP CARGO S.A. jest spółką infrastruktury krytycznej.
Firma odpowiada za przewóz m.in. paliw, materiałów budowlanych i innych towarów, które są niezbędne w sytuacjach kryzysowych. Sprawne działanie PKP CARGO S.A. jest niezbędne dla bezpieczeństwa naszego państwa i funkcjonowania gospodarki.
Cztery postulaty Instytutu Spraw Obywatelskich, których spełnienie jest konieczne do wdrożenia zasady „tiry na tory” w Polsce i wzmocnienia pozycji PKP CARGO S.A.
Po pierwsze, potrzebna jest reforma systemu poboru opłat (e-TOLL) za transport drogowy:
- (1) Rozszerzenie systemu opłat: obecnie system opłat drogowych obejmuje jedynie 1% dróg publicznych, podczas gdy 100% linii kolejowych jest objęte opłatami. Jeśli towar jest przewożony koleją, wtedy przewożący płaci za każdy przejechany odcinek trasy. Tym samym utrzymuje całą infrastrukturę, z której korzysta. Jednocześnie tylko niewiele ponad 1% dróg publicznych jest objętych systemem poboru opłaty od przejazdu tira. Postulat zakłada rozszerzenie zasięgu systemu na większą liczbę dróg;
- (2) Podwyższenie stawek: w Polsce stawki za transport ciężarowy są niższe niż w wielu krajach Europy, takich jak Belgia czy Austria. Wprowadzenie wyższych stawek mogłoby zmniejszyć nierównowagę między transportem drogowym a kolejowym;
- (3) Zróżnicowanie stawek w zależności od wagi pojazdu: cięższe pojazdy powodują większe zużycie dróg, dlatego zasadne jest, aby ich użytkownicy płacili więcej.
Po drugie, rząd powinien obniżyć stawki za dostęp do infrastruktury kolejowej dla przewozów towarowych (intermodalnych). Aktualnie stawki te są jednymi z najwyższych w Europie, co utrudnia rozwój transportu kolejowego. Polska kolej płaci najwyższą w całej Unii Europejskiej cenę energii trakcyjnej. Obniżenie tych kosztów może zwiększyć atrakcyjność transportu intermodalnego.
Po trzecie, rząd powinien zmienić status prawny PKP Polskich Linii Kolejowych ze spółki handlowej na instytucję rządową Skarbu Państwa – analogicznie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Dlaczego od jednej agencji rząd wymaga prowadzenia zyskownej działalności, a od drugiej nie? Dzięki temu PKP PLK mogłoby lepiej konkurować z transportem drogowym, a zarządzanie infrastrukturą kolejową byłoby bardziej efektywne.
Po czwarte, dobra polityka transportowa naszego państwa wymaga utworzenia w Ministerstwie Infrastruktury dedykowanej komórki zajmującej się transportem intermodalnym. Pod wpływem działań Instytutu Spraw Obywatelskich w projekcie Krajowego Planu Odbudowy znalazł się zapis o potrzebie utworzenia takiej komórki. Niestety, do dziś ten zapis nie został zrealizowany w praktyce.
Wdrożenie w życie idei „tiry na tory, towary na kolej” pozwoli na ochronę miejsc pracy oraz zmniejszenie liczby wypadków na drogach, chorób spowodowanych spalinami i hałasem, zanieczyszczenia powietrza, gleb i wód, degradacji krajobrazu, niszczenia budynków i dewastacji dróg. Jak wyliczyli rządowi eksperci, koszty zewnętrzne transportu wynoszą ok. 10% PKB. 90% tej kwoty generuje transport drogowy.
Realizacja idei „tiry na tory” ma bardzo duże poparcie społeczne. Z ogólnopolskich badań przeprowadzonych na zlecenie Instytutu Spraw Obywatelskich wynika, że 87% badanych Polek i Polaków uważa, że idea „tiry na tory” jest Polsce potrzebna. 91% badanych uważa, że ciężarówki zagrażają stanowi dróg. 76% obywateli uważa, że ciężarówki przeszkadzają innym kierowcom.
Instytut Spraw Obywatelskich apeluje do rządu o wdrożenie strategii „tiry na tory, towary na kolej” jako jednego z priorytetów w polityce transportowej. Przyniesie to korzyści zarówno dla Polek i Polaków, jak i dla gospodarki.
Rafał Górski
Prezes zarządu
Instytut Spraw Obywatelskich
Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:
Przejdź do archiwum tekstów na temat:
# Ekologia # Ekonomia # Polityka Tiry na tory