Analiza

Ukryte emisje: historia holenderskiej spalarni

śmieci
Składowisko odpadów fot. Pasi Mäenpää z Pixabay

Najmłodsza spalarnia odpadów w Holandii, przedstawiana jako najnowocześniejsza, w rzeczywistości nie jest bezpieczna. Długoterminowe badania ujawniają emisje dioksyn, furanów oraz innych trwałych zanieczyszczeń organicznych skażających środowisko daleko poza dopuszczalne limity.

Studium przypadku. Przypadek zakładu REC stawia ważne pytania odnośnie przyszłej polityki w sprawie spalania odpadów i jej potencjalnego wpływu na zdrowie publiczne i środowisko.

Najmłodsza z holenderskich spalarni odpadów: Restoffen Energie Centrale

Spośród 13 spalarni odpadów pracujących obecnie w Holandii, Restoffen Energie Centrale (REC) jest najnowsza. Tak zwana instalacja termicznego przekształcania odpadów w energię zlokalizowana jest na północy Holandii, w Harlingen graniczącym z linią brzegową chronionego przez UNESCO Morza Wattów. Kiedy zakład ten został zbudowany w 2011 roku, był dumnie ogłoszony przez holenderskie Ministerstwo Gospodarki jako supernowoczesny, najlepszy w Zachodniej Europie. Jednak długoterminowe badania ujawniły, że spalarnia emituje dioksyny i furany oraz inne toksyczne zanieczyszczenia daleko przekraczając limity ustalone przez prawodawstwo Unii Europejskiej.

Początkowo, na potrzeby pobliskiego zakładu przemysłowego przetwarzania soli, spalarnia REC miała spalać tylko odpady komunalne powstające we Fryzji. Jednak obecnie przyjmuje odpady z całej Holandii. Oprócz odpadów komunalnych, spalarnia REC przyjmuje także odpady przemysłowe, pofermentacyjne oraz osady ściekowe. Analizy chemiczne dopuszczonych odpadów wykonano w momencie uruchomienia spalarni w 2011 roku. Jest dyskusyjne, czy ta instalacja z temperaturą dopalania wynoszącą 850°C jest zdolna do spalania chemicznie złożonych odpadów „komunalnych” i przemysłowych.

Biomarkery środowiska i toksyczne jaja

W 2013 roku, badania ToxicoWatch wykazały wysokie stężenia dioksyn i furanów w jajach kur zagrodowych hodowanych wokół spalarni REC.

Jaja kur zagrodowych są bardzo dobrymi biomarkerami do wykrywania poziomu zanieczyszczenia środowiska trwałymi zanieczyszczeniami organicznymi, jak dioksyny. Wszystkie jaja kur zagrodowych w Harlingen, pobrane w promieniu 2 km od spalarni REC wykazywały znacznie wyższą koncentrację dioksyn od dopuszczalnej przez normę Unii Europejskiej. W szczególności, że stężenie przekraczało 1,7 pikograma BEQ/gram tłuszczu i 2,5 pikograma TEQ/gram tłuszczu dopuszczalnego przez przepisy UE. To oznacza, że maksymalny dopuszczalny poziom toksycznych dioksyn jest przekroczony w jajach konsumpcyjnych z Harlingen.

Kolejne badanie krajowe wykazało, że 50% jaj od kur zagrodowych w Holandii nie przekraczało maksymalnego dopuszczalnego limitu dioksyn. Jednak, wokół spalarni wszystkie jaja przekraczają limit dla dioksyn wyznaczony na 2,5 pikogram TEQ/gram tłuszczu.

Badanie osadzania się dioksyn na trawie w bezpośrednim otoczeniu spalarni REC potwierdza podwyższone stężenia tych zanieczyszczeń. Ponadto w wyniku śledzenia źródła zanieczyszczeń dioksynami stwierdzono, że ich kongenery znalezione na trawie odpowiadają tym oznaczonym w spalinach spalarni.

Emisje dioksyn: długookresowe pobieranie próbek ujawnia naruszenia

Długookresowe pobieranie próbek gazów wylotowych w celu określenia poziomu emisji dioksyn i furanów oraz metali ciężkich nie jest obowiązkowe dla instalacji spalania odpadów.

W większości przypadków pomiar emisji opiera się na wstępnie uzgodnionym i krótkim okresie pobierania próbek, przez 6‐8 godzin, dwa razy w roku.

Po alarmujących odkryciach dioksyn w jajach kur zagrodowych, dzięki badaniom ToxicoWatch, władze lokalne zadecydowały po raz pierwszy w Holandii, aby przeprowadzić długookresowe badania gazów wylotowych techniką AMESA (Adsorption Method for SAmpling) do oznaczenia dioksyn i furanów powstających w spalarni REC. Po przeprowadzeniu w tym samym czasie jednoczesnych badań krótko‐ i długookresowych, widoczne stają się znaczące różnice pomiędzy nimi. Wyniki pokazują, że krótkookresowe badanie wyraźnie zaniża rzeczywiste poziomy emisji o współczynniki wynoszące od 460 do 1290. Krótkookresowe badanie obejmuje tylko ok. 0,2% ogólnego rocznego czasu pracy spalarni, tak więc nie jest reprezentatywne dla rzeczywistego poziomu emisji dioksyn z instalacji. […]

Ukryte emisje

Jedną z przyczyn przekraczania dopuszczalnych poziomów emisji przez spalarnię REC jest zastosowanie i używanie bypassów (obejść) podczas faz rozruchu spalarni odpadów, co oznacza, że instalacja emituje spaliny bez ich filtrowania. W literaturze technicznej znane jest to jako tryb obejścia filtru, obejście redukcji lub zrzut zanieczyszczeń. Tryb obejścia jest programowany konstrukcyjnie, ilekroć występuje podwyższona emisja pyłów. Chociaż kierownictwo zakładu obiecywało ostatnio zaprzestać używania obejść, dane z badań nie potwierdzają, że tak właśnie się dzieje.

Niestety, nawet system AMESA nie może wykonywać ciągłych pomiarów podczas faz rozruchu instalacji. We wszystkich naruszeniach limitu emisji to długookresowe pobieranie próbek przez AMESA zostało uznane za niekompletne. Podczas pierwszego zdarzenia nadzwyczajnego odnotowanego (przekroczenie 0,1 ng TEQ/Nm³), badanie długookresowe zostało przerwane na 10 godzin i na ponad 200 godzin po ostatnim zdarzeniu. Podczas 20 139 godzin badania długookresowego spalarni REC, AMESA był wyłączony przez 1496 godzin. Przekroczenia emisji pyłu występowały, kiedy AMESA był wyłączony. Podczas uruchomień spalarni wentylator ciągu był zwykle wyłączany, co powodowało wyłączenia i ponowne uruchomienia systemu AMESA – skutkowało to trzyminutową przerwą pobierania próbek gazów. Kiedy ten proces się powtarza, badanie długookresowe zostanie przerwane na pewien czas.

Uruchomienia bez oczyszczania spalin

W większości badań uruchomień, włączając długookresowe badania, AMESA zaczyna pomiar gdy rozpoczyna się podawanie odpadów. Dane o emisji dioksyn zanim odpady zaczną być spalane są rzadko odnotowywane w literaturze, ale wszystkie pokazują podwyższoną emisję dioksyn w tej fazie. […]

Emisje pyłów z pominięciem filtrowania podczas rozruchów spalarni i przed spalaniem odpadów są przyjętą praktyką. Ma to uzasadnienie ekonomiczne: wymiana filtrów, szczególnie worków z tkaniny filtracyjnej jest kosztowną operacją.

Cóż z tego, że emisja bez oczyszczania spalin jest niedopuszczalna, skoro taka praktyka jest standardowym postępowaniem. Odnośnie egzekwowania prawa, karanie naruszeń jest trudne, ponieważ emisje są mierzone tylko wtedy, gdy odpady są już na ruszcie, a system obejść jest nadal stosowany. Pomimo tego, że system AMESA były przygotowany do działania podczas uruchamiania spalarni po jej corocznym przeglądzie technicznym, badanie było trzykrotnie blokowane z nieokreślonych przyczyn. Zgodnie z dokumentacją spalarni REC, pewne operacje czyszczenia instalacji miały miejsce w fazie 1, ale bez filtracji. Czasami to czyszczenie i emisje pyłów były widoczne, ale w większości przypadków zrzuty zanieczyszczeń miały miejsce nocą.

Dokładna wielkość emisji dioksyn podczas rozruchów jest trudna do ustalenia, ale szacunki wynoszą 5–10 mg dioksyn na jeden przypadek zimnego rozruchu. W normalnych warunkach roczne emisje spalarni REC są szacowane na około 5 mg dioksyn. Częściej występują rozruchy bez schładzania instalacji. Przykładem jest pierwsze przekroczenie z niekontrolowanym spalaniem 19 ton nieokreślonych odpadów, podczas którego system AMESA były wyłączony przez ponad 10 godzin. Oficjalna zachowawcza ocena emisji dioksyn jest określona na 33 mg, ale wielkość rzeczywista jest prawdopodobnie znacznie wyższa, ponieważ odpady były wilgotne i prawdopodobnie zawierały niemożliwy do wydzielenia polichlorek winylu w ilości powyżej 2%. Gorące rozruchy zdarzają się częściej niż zimne, i te również nie są w pełni badane przez AMESA, po prostu dlatego, że urządzenie pomiarowe jest cyklicznie resetowane, co przerywa proces pobierania próbek.

Problemy z niekontrolowanym spalaniem zdarzyły się kilka razy w 2018 roku, także lokalna straż pożarna musiała interweniować, a kierownictwo zakładu sprawiało wrażenie jakby traciło kontrolę nad instalacją. Tym niemniej, spalarnia REC jest w stanie bronić w sądzie emisji występujących w fazie uruchamiania, ponieważ przepisy mają zastosowanie wyłącznie do operacji w normalnych warunkach eksploatacji i nie dotyczą sytuacji awaryjnych. Nie łatwo zrozumieć ten sposób oficjalnego egzekwowania prawa, które nie chroni środowiska ani publicznego zdrowia lokalnej społeczności. […]

Wnioski i rekomendacje

Emisje dioksyn z tzw. najnowocześniejszej spalarni REC w Harlingen nadal są niedoszacowane i często wykraczają daleko poza limit określony w pozwoleniu zintegrowanym (0,01 ngTEQ/Nm³). Szczególnie dotyczy to standardowych krótkookresowych pomiarów. Obowiązkowe, wstępnie zapowiadane kontrole emisji dioksyn muszą zostać zastąpione odpowiednią procedurą długookresowego pobierania próbek. Podczas stosowania metod takich jak AMESA należy zwrócić uwagę na przerwy w monitoringu, ponieważ kluczem do prawidłowego, długookresowego pobierania próbek jest zachowanie ciągłości badania.

Szeroki zakres emitowanych przez spalarnię REC substancji UPOP prawdopodobnie sygnalizuje niepełne spalanie, spowodowane niejednorodną i zbyt niską temperaturą i poziomem tlenu w strefie spalania oraz niewłaściwym wykorzystaniu obejść systemu oczyszczania spalin.

W celu zmniejszenia emisji UPOP do środowiska godne polecenia jest bardziej rygorystyczne stosowanie i lepsze egzekwowanie postanowień Konwencji Sztokholmskiej. Temperatura i poziom tlenu w strefie dopalania powinny być monitorowane na bieżąco i należycie egzekwowane w trakcie normalnego działania, jak również w najbardziej niesprzyjających warunkach spalania, tak jak jest to ustalone przez Konwencję Sztokholmska i Dyrektywę IED.

Emisje dioksyn podczas fazy rozruchu i zatrzymania spalarni odpadów łatwo przekraczają wielkość rocznej emisji w normalnych warunkach eksploatacji instalacji.

Należy wziąć pod uwagę wszystkie emisje dioksyn, a nie tylko te podczas idealnej pracy w normalnym warunkach. Natychmiast należy zmienić przepisy pozwalające na niemonitorowanie i niekontrolowanie emisji podczas rozruchu i zatrzymania pracy spalarni.

Ponadto wyniki pomiarów w spalarni REC nasuwają ważne pytania dla przyszłej polityki dotyczącej tego, co można zaakceptować jako normalne warunki pracy i monitorowania spalarni, w odniesieniu do ich potencjalnego wpływu na zdrowie publiczne i środowisko.

Przeprowadzone badania wskazują jednoznacznie, że dioksyny stanowią istotny problem, a programy pomiarów emisji wykazują poważne braki. Zdrowie ludności jest zagrożone, a droga do całkowitego wyeliminowania emisji dioksyn do środowiska jest daleka.


Podziękowania
To studium przypadku zostało opracowane przez Abel’a Arkenbout z ToxicoWatch.

ToxicoWatch zostało założone przez obywateli zaniepokojonych skażeniami przemysłowymi w ich otoczeniu. Rząd holenderski sfinansował długoterminowe pobieranie próbek za pomocą systemu AMESA w spalarni w Harlingen, krajowy monitoring jaj kurzych, badanie gleby i temperatury TÜV w REC.

ToxicoWatch
ToxicoWatch jest pozarządową organizacją zajmującą się kreowaniem bezpieczniejszego i zdrowszego świata poprzez wspieranie wykorzystania naukowej toksykologii oraz podnoszenie świadomości o zagrożeniach toksykologicznych w środowisku. ToxicoWatch bada trwałe zanieczyszczenia organiczne jak dioksyny i PCB, WWA oraz związki bromowane i fluorowe. Organizacja śledzi źródła TZO w środowisku i doradza na szczeblu regionalnym i krajowym, pomiędzy rządem a przemysłem. ToxicoWatch jest członkiem IPEN.

Edycja wersji angielskiej: Roberta Arbinolo, Janek Vähk i Yianna Sigalou.
Tłumaczenie na język polski: Jacek Pachucki, Stowarzyszenie Święta Warmia.
Edycja polskiego tłumaczenia: Paweł Głuszyński, Towarzystwo na rzecz Ziemi.
Wydawca: Zero Waste Europe, 2018.

Ukryte emisje: historia holenderskiej spalarni (pełen tekst raportu do pobrania w pdf).

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Ekologia # Nowe technologie # Zdrowie Obywatele KOntrolują

Być może zainteresują Cię również:

Chcę wiedzieć
# Zdrowie

INSPRO ws. patentowania nasion roślin uprawnych

W dniach 17 i 18 kwietnia 2011 r. odbędą się Światowe Dni Protestu Przeciwko Patentowaniu Nasion Roślin Uprawnych. W tym czasie tysiące rolników i aktywistów, działających na rzecz obrony tradycyjnych nasion, spotka się w Brukseli w celu wymiany nasion odmian tradycyjnych. Uczestnicy protestu złożą do Komisji Praw Człowieka Parlamentu Europejskiego apel o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie legalności nadawania podmiotom prywatnym uprawnień do patentowania nasion roślin uprawnych. Dlaczego bogactwo genetyczne nasion jest istotne? Różnorodność genetyczna pozwala na utrzymanie zróżnicowanej diety, ważnej dla równowagi ludzkiego organizmu, oraz biologicznej różnorodności, tak istotnej dla ekosystemu naszej planety.

Chcę wiedzieć
# Zdrowie

Startujemy z nową kampanią: „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!”

Rozpoczynamy kolejny etap działań związanych z tematyką GMO. Obok dobrze Wam znanych „Naturalnych genów”, właśnie zainicjowaliśmy kampanię „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!”. Ma ona charakter obywatelski i edukacyjny, zwraca uwagę na kwestię niespełniającego oczekiwań konsumentów sposobu znakowania produktów spożywczych w odniesieniu do braku lub obecności składników modyfikowanych genetycznie (GMO). Dotyczy to również produktów pochodzenia zwierzęcego (jaja, nabiał, mięso).

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.