K. Panasiuk, B. Panasiuk: Uzależnienie od komputera i Internetu

nastolatek nocą przy komputerze
fot. Oleksandr Pidvalnyi z Pixabay
Tygodnik Spraw Obywatelskich – logo

Nr 203 / (47) 2023

„Uzależnienie od TV, od gier wideo, od komputera, od Internetu (IAD – Internet Addiction Disorder) – cyberzależność, siecioholizm, sieciozależność, netoholizm, internetoholizm, infozależność – stają się największym problemem psychicznym i społecznym współczesnych czasów i każda z tych nazw stanowi zaledwie jedną z możliwości zachowania patologicznego związanego z wykorzystaniem mediów” – możemy przeczytać w artykule.

Kwartalnikowi „Colloquium” dziękujemy za udostępnienie fragmentu do publikacji. Zachęcamy do lektury całego artykułu, który jest dostępny w numerze 1 (2017) czasopisma Colloquium, w tym również w wydaniu internetowym

Wstęp

Bezsprzecznie aktualnym i trudnym problemem społecznym oraz naukowym (psychiatrycznym, psychologicznym, pedagogicznym, socjologicznym, prawnym, kryminologicznym) jest zjawisko uzależnienia nie tylko od substancji psychoaktywnych (alkohol, barbiturany, benzodiazepiny, opioidy, marihuana, amfetaminy, sterydy anaboliczne, napoje energetyzujące, kofeina, nikotyna, „dopalacze”), ale też od nowoczesnych technologii informacyjnych (komputer, Internet, telefon komórkowy, odtwarzacze DVD, mass media). Tego rodzaju patogenną formę aktywności człowieka zalicza się do „zaburzeń nawyków i popędów (impulsów)” lub „zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych”. Nierzadko określa się ją mianem „siecioholizmu” („infoholizmu”, „internetoholizmu”, „fonoholizmu”, „cyberholizmu”), „mediaholizmu” i „multimediaholizmu” czy „sieciozależności”, „mediazależności” i „multimediazależności” („hipermediaholizmu”).

O rozmiarach tego osobliwego zjawiska patologicznego mówią dane empiryczne i statystyczne.

Na ich podstawie można stwierdzić, że około 70–80% ludzi korzysta z komputera i Internetu w sposób szkodliwy dla zdrowia, a ponad 20% ma typowe objawy uzależnienia od technologii cyfrowych.

Takie zachowania są obecne w dużej liczbie rodzin, które komputer i Internet traktują jako ważne źródło wiedzy, informacji i sposób załatwiania spraw urzędowych, robienia zakupów, komunikowania się z innymi, spędzania czasu wolnego bądź ucieczki od rzeczywistości i problemów życia codziennego. Ta namiętność występuje wśród informatyków, biznesmenów, menedżerów, agentów giełdowych, graczy komputerowych, polityków, dziennikarzy, urzędników, wykładowców, nauczycieli, namiętnych internautów i zwykłych ludzi. Bywa, że zjawisko to dosięga jednostek mających predyspozycje do tzw. wielorakich uzależnień (np. od substancji, gier hazardowych, obfitego jedzenia, ćwiczeń siłowych, pracy, seksu i innych patogennych manii), które ulubione ,,medium sieciowe’’ traktują jako ,,substytut’’ alkoholu, narkotyków, leków uspokajających (antydepresyjnych, przeciwlękowych), diety odchudzającej, pracy fizycznej czy seksu. Dość często nałóg ten dotyka osoby niepodatne na jakiekolwiek inne uzależnienia, które korzystając z ulubionej technologii cyfrowej w sposób niefrasobliwy, niepowściągliwy, lekkomyślny i nieliczący się z przykrymi następstwami, tracą kontrolę.

(…)

Pojęcie oraz istota uzależnień od komputera

Uznane terapeutki uzależnień od komputera oraz Internetu Petra Schuhler i Monika Vogelgesang głoszą pogląd, iż rzeczone zjawisko należy traktować „nie tylko jako złe przyzwyczajenie, które zakradło się do naszego życia […] ale jako poważną chorobę psychiczną, która wpływa na nasze relacje z innymi ludźmi, na naszą energię życiową, a przede wszystkim na nasze poczucie własnej wartości.

[…] Uzależnienia od komputera i Internetu są nie tylko związane z zaburzeniami psychicznymi, ale są także skutkiem niekorzystnych zmian społecznych – wykorzenienia i układu panującego w rodzinie i miejscu pracy. Dostępne w sieci gry fabularne, pokoje czatowe i fora internetowe, źle użytkowane, mogą u osób szczególnie wrażliwych prowadzić do poważnych zaburzeń w codziennym funkcjonowaniu i do obniżenia efektywności w pracy zawodowej. To co przy pomyślnym biegu wydarzeń jest nieproblematycznym, konstruktywnym zaabsorbowaniem grą, przekształca się w zagubienie w wirtualnym świecie” [1].

(…)

Kwestię uzależnień od komputera i Internetu (także od innych nowoczesnych technologii informacyjnych) podejmuje Irena Pospiszyl, która pisze: „Przetwarzanie informacji, zakupy, poszukiwanie silnych wrażeń, korespondencja, gry symulacyjne, zabawy interakcyjne to tylko niewielka część możliwości, jakie stwarzają domowe media, które jednak wystarczą, aby spędzić przy komputerze 4–16 godzin dziennie. Istnieje jakiś koszmarny paradoks życia, przejawiający się w tym, że zyskanie czasu (dzięki nowoczesnej technice) nie zawsze oznacza, że mamy go więcej, a otwarcie na świat niekoniecznie poszerza naszą świadomość, wiedzę o świecie. Komputer jest tego najlepszym przykładem. Jego obecność ułatwia wykonanie wielu zadań, skraca czas ich realizacji, podnosi komfort życia w sposób trudny wprost do przecenienia, ale jednocześnie może ograniczyć ekspansję życiową człowieka, wyalienować go z otoczenia, zaburzyć potrzeby fizyczne i psychiczne, ograniczyć ambicje i dążenia, może stać się przyczyną ubóstwa i wreszcie spowodować głęboką depresję, a nawet doprowadzić do śmierci. Uzależnienie od TV, od gier wideo, od komputera, od Internetu (IAD – Internet Addiction Disorder) – cyberzależność, siecioholizm, sieciozależność, netoholizm, internetoholizm, infozależność – stają się największym problemem psychicznym i społecznym współczesnych czasów i każda z tych nazw stanowi zaledwie jedną z możliwości zachowania patologicznego związanego z wykorzystaniem mediów. Pierwsze niepokojące doniesienia terapeutów, psychologów czy pedagogów na temat zagrożeń ze strony mediów pojawiły się w latach 80. XX w. i wiązały się z upowszechnieniem techniki wideo oraz komputera, a wraz z nimi różnego typu gier ekranowych. Jednak prawdziwy problem pojawił się, kiedy w 1993 r. utworzono pierwsze przeglądarki internetowe www (World Wide Web), a Internet stał się ogólnie dostępny. Obecnie uzależnienie od elektronicznych środków przekazu najczęściej związane jest z takimi mediami, jak:
– telewizja (i jej „przystawki” odtwarzacze CD, DVD),
– komputer (gry, przetwarzanie plików, opracowywanie programów  itp.),
– Internet (poszukiwanie informacji, tworzenie informacji, gry interaktywne, nawiązywanie kontaktów interpersonalnych, hazard, przeglądarki, pokoje tematyczne, fora dyskusyjne, zakupy, poczta itp.),
– przenośne odtwarzacze (CD, MP3 itp.),
– automaty do gier,
– telefony komórkowe” [3].

(…)

Typowe przyczyny oraz skutki uzależnień od komputera i Internetu

Kwestię przyczyn uzależnień od elektronicznych środków przekazu podnosi I. Pospiszyl. Oto jej opinie na ten temat:

„Świat mediów jest współczesną baśnią dla dorosłych i dzieci. Dzięki nim można mieć przyjaciół, nie zasługując na nich, być pięknym niezależnie od urody, podróżować, przeżywać przygody, nie ruszając się z domu, i można mieszkać w pałacu, który się samemu zbuduje, być bogatym i mądrym.

A przy tym wszystkim jest to świat tak uniwersalny, powszechnie akceptowany, użyteczny i «rzeczywisty», że trudniej jest wyjść z tego matriksa, niż w nim pozostawać. Psychologiczne uwarunkowania rozwoju uzależnień często wiązane są z osobowością neurotyczną jednostek wysokiego ryzyka uzależnień, z ich skłonnościami kompulsywnymi, zaburzoną samooceną, niedojrzałością lub poczuciem pustki.

(…)

Zdaniem B. T. Woronowicza bardzo podatne na uzależnienie od Internetu są „osoby młode, sfrustrowane i zagubione w świecie dorosłym; osoby z problemami emocjonalnymi czy zaburzeniami afektywnymi; osoby mające problem z bezpośrednim kontaktowaniem się z innymi; osoby z poczuciem niskiej wartości potrzebujące dowartościowania; osoby poszukujące przyjaźni, romansu, narzekające na swojego męża lub żonę; osoby z nieleczonymi dysfunkcjami seksualnymi czy osoby cierpiące na inne uzależnienia, które traktują Internet jako bezpieczną używkę” [16].

(…)

Programy terapii oraz profilaktyki uzależnień od komputera i Internetu

Kwestię możliwości i metod leczenia uzależnień od komputera czy Internetu podejmują P. Schuhler i M. Vogelgesang. Ich zdaniem owa terapia „ma na celu obok powrotu do nieproblematycznego korzystania z komputera i internetu także rozwiązania osobistych problemów, takich jak niskie poczucie własnej wartości, utrata motywacji do działania poza światem komputera, lęk przed innymi ludźmi, nastawienie na porażkę, bezradność. […] Ma temu służyć instalacja osobistej «sygnalizacji świetlnej». […] Nie chodzi tu o urządzenie techniczne w dosłownym sensie, ale o symbol wewnętrznego procesu, który można porównać z «wewnętrznym okiem», które w rzeczywistości nie istnieje, tylko jest metaforą ludzkiej wyobraźni. Na podobnej zasadzie sygnalizacja świetlna jest metaforą decyzji, którą musisz podjąć w sprawie gier, czatów i surfowania. Terapia ma Cię podprowadzić do określenia, kiedy zapala się czerwone światło, czyli czego z pewnością nie należy już więcej robić (np. grać w jakiekolwiek gry RPG), kiedy świeci się światło żółte, tzn. nasze działanie niesie ze sobą poważne ryzyko (np. granie w gry przeglądarkowe, w które można grać samemu), a kiedy mamy zielone światło (przy korzystaniu z bankowości internetowej czy przy ograniczonym czasowo wyszukiwaniu konkretnych informacji w internecie). W pewnym sensie to Ty sam kierujesz ruchem i decydujesz, które światło się zapala: jeśli postanowisz włączyć czerwone, wówczas wstajesz od komputera, żeby nie powracać do dawnych nawyków. Jeśli włączysz żółte, to oznacza, że pozwalasz sobie na aktywność komputerową/internetową, która choć nie jest bezpośrednio związana z Twoim dawnym problemem, to jednak niebezpiecznie się do niego zbliża. Idealnie byłoby zdecydować się na sygnalizację dwubarwną, składającą się ze światła czerwonego i zielonego. Jeśli zapala się czerwone, zatrzymujesz się, gdy włączy się zielone, idziesz dalej. […] Psychoterapia ma pomóc każdemu indywidualnie ustalić, kiedy zapala mu się światło czerwone, kiedy żółte, a kiedy zielone” [24].

Autorki twierdzą, że sukces w terapii uzależnień od komputera i Internetu warunkuje wiele czynników. „Najważniejszym z nich jest współwystępowanie innych zaburzeń psychicznych, tzn. to, czy równocześnie występują inne choroby psychiczne i jakiego typu są to zaburzenia – np. depresja, zaburzenia lękowe. Reguła, od której, jak od każdej reguły, zdarzają się wyjątki, jest taka, że im intensywniej współwystępują inne zaburzenia, tym bardziej ograniczone są perspektywy poprawy. Drugim ważnym czynnikiem jest motywacja, z jaką pacjent angażuje się w terapię. […] Jeśli motywacja jest słaba, możliwości sukcesu są ograniczone. Z motywacją związana jest kwestia szczerości, do której pacjent zasadniczo jest zdolny, ale której może nie wykazywać. To również pomniejsza rezultaty terapii. W końcu rokowania terapii są tym lepsze, im bardziej terapeuta i pacjent współdziałają ze sobą, tzn. zgadzają się co do celów i metod terapii” [25].

Należy podzielić pogląd B. T. Woronowicza, że programy terapii uzależnień od komputera i Internetu są podobne do „programów psychoterapii uzależnienia od alkoholu, patologicznego hazardu czy zaburzeń łaknienia.

Podstawowe pytanie w leczeniu osób uzależnionych od komputera bądź Internetu brzmi jednak: Czy można wymagać «internetowej abstynencji» od osób uzależnionych, których zawodowa praca wiąże się z używaniem na co dzień komputera bądź Internetu?

Chyba jednak nie można i stąd jednym z podstawowych celów terapii powinna być zmiana sposobu korzystania z komputera. Podczas leczenia, w ramach treningu nowych zachowań, nierzadko montowany jest w komputerze alarm, który po upływie określonego czasu przypomina o tym, że należy zostawić komputer i przejść do innej aktywności. Konieczne w leczeniu jest także przygotowywanie szczegółowego realistycznego planu dnia, uwzględniającego określenie ram czasowych korzystania z komputera czy z Internetu, a także innych codziennych aktywności, z wypoczynkiem włącznie. Realizacja takiego planu powinna zmienić dotychczasowe zwyczaje i zagospodarować na nowo te obszary życia, które zostały zaniedbane w wyniku uzależnienia” [26].

Próbę odpowiedzi na pytanie, jak ustrzec dziecko przed uzależnieniem od komputera, podjęła M. Goetz. Jej zdaniem w profilaktyce uzależnień od „nowych mediów” ważną sprawą jest „znajomość problemu uzależnienia behawioralnego. Warto też przestrzegać zaleceń proponowanych przez specjalistów zajmujących się tym problemem:

1. Od najmłodszych lat ucz dziecko, że komputer to przede wszystkim źródło wiedzy i narzędzie pracy, a nie rozrywki. W badaniach zauważono, że dzieci i młodzież, które częściej używają Internetu i komputera do nauki i odrabiania lekcji, rzadziej się od nich uzależniają i korzystają z nich zdrowiej.

2. Interesuj się sposobem, w jaki dziecko korzysta z komputera – co na nim robi, jak długo, z kim się komunikuje, jakie przeżywa emocje. W ten sposób możesz w porę spostrzec pierwsze niepokojące symptomy.

3. Informuj dziecko o zasadach netykiety (czyli dobrych obyczajów w sieci) oraz o zasadach bezpiecznego korzystania z Internetu (informacje na ten temat znajdziesz na stronie sieciaki.pl czy dzieckowsie-ci.fdn.pl).

4. Zadbaj o to, by Twoje dziecko wiedziało, że może przyjść do Ciebie z każdym problemem, a Ty nie będziesz go karać czy oceniać, tylko doradzisz, wesprzesz, pomożesz poszukać rozwiązania. Dzieci nie mówią rodzicom o bardzo wielu swoich problemach, ponieważ obawiają się ich reakcji, mają też wrażenie, że rodzice nie mają czasu lub nie są zainteresowani.

5. Wprowadź zasadę «najpierw obowiązki, później przyjemności» nie tylko dla samego dziecka, ale w całej rodzinie. Przestrzegając jej, dasz dziecku dobre wzorce.

6. Zainstaluj w komputerze dziecka programy kontroli rodzicielskiej.

7. Zorientuj się, w jakie gry gra Twoje dziecko, czy są odpowiednie dla jego wieku. Ustal zasady, w jakie gry dziecko może grać, a w jakie nie i racjonalnie mu to uzasadnij (nie mów «bo ja tak mówię»).

8. Spędzaj dużo czasu z dzieckiem, ale zostaw mu też własną przestrzeń do samodzielnego zagospodarowania.

9. Pokaż dziecku inne formy spędzania wolnego czasu – porozmawiaj o korzyściach, zachęć do kontaktu z rówieśnikami i rodziną.

10. Rozwijaj pozakomputerowe talenty i pasje dziecka – zachęcaj je do czytania książek, rysowania i malowania, uprawiania roślin czy sportu itd.

11. Dla małego dziecka bądź przewodnikiem po wirtualnym świecie, odkrywaj go razem z nim.

12. Pamiętaj, że nawet najlepsze programy kontroli rodzicielskiej nie zastąpią Twojego zainteresowania i troski. Zamień rolę strażnika na rolę kochającego, troskliwego i rozumiejącego opiekuna” [27].

 (…)

Omówienie programów terapii oraz profilaktyki uzależnień od komputera oraz Internetu warto zakończyć słowami G. Wąsowicz i M. Styśko-Kunkowskiej:

„Zwiększanie wrażliwości dorosłych na to, co w Internecie robi młodzież, jest podstawowym warunkiem podejmowania działań zaradczych na poziomie państwa i rodziny.

Możliwe powinno być także wspieranie młodzieży w szkole. Jak wynika z wypowiedzi badanych przez nas specjalistów, szkoła jest miejscem, w którym pewne oznaki problemu e-uzależnienia bywają dostrzegane szybciej niż w domu rodzinnym. Jednym z objawów jest pogorszenie funkcjonowania społecznego i szkolnego uczniów. Objawy te mogą być konsekwencją rozwiniętego e-uzależnienia, które wymaga interwencji terapeutycznej i intensywnej, długotrwałej pracy nad sobą osoby uzależnionej. Dlatego takie ważne wydaje się nam monitorowanie występowania nawet nielicznych symptomów uzależnienia i reagowanie w taki sposób, jaki w środowisku szkolnym jest możliwy. […] Istotne wydaje się wykorzystywanie każdej okazji, by zachęcać młodzież przede wszystkim do życia w rzeczywistości. Służą temu różne kampanie; jedną z nich jest akcja «Wyloguj się do życia». Należy się starać, aby takie akcje były powszechnie dostępne, one bowiem mogą wspierać dorosłych w wypełnianiu roli wychowawczej wobec dzieci i młodzieży” [31].


Bibliografia:

[1] P. Schuhler, M. Vogelgesang, Wyłącz zanim będzie za późno. Uzależnienie odnkomputera i Internetu, Wyd. WAM, Kraków 2014, s. 17–18.
[3] I. Pospiszyl, Patologie społeczne, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 186–187.
[16] B. T. Woronowicz, dz. cyt., s. 479.
[24] P. Schuhler, M. Vogelgesang, dz. cyt., s. 21–23.
[25] Tamże, s. 26–27.
[26] B. T. Woronowicz, dz. cyt., s. 486–487.
[27] M. Goetz, dz. cyt., s. 34–36. 
[31] G. Wąsowicz, M. Styśko-Kunkowska, dz. cyt., s. 132–133.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 203 / (47) 2023

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Nowe technologie # Zdrowie

Być może zainteresują Cię również:

Dom to praca

Konferencja Pracujemy w Domu

Serdecznie zapraszamy na konferencję, którą Instytut Spraw Obywatelskich organizuje 3 grudnia 2011 roku (sobota) w Warszawie, w Centrum Konferencyjnym Zielna w ramach inicjatywy "Pracujemy w domu".

monitor

Saving the world is boring

We talk to Domen Savič (www.drzavljand.si/en/) about digital democracy and work in the Slovenian third sector. Domen Savic – director of Drzavljan D…