Kampania referendalna w mediach publicznych dla „stałych bywalców”. Roześlijcie nasz spot!

formularz z napisem: referenda dla obywateli

Maria Jaraszek

Tygodnik Spraw Obywatelskich – logo

Nr 196 / (40) 2023

Kwestią referendów zajmujemy się od ponad 10 lat w ramach naszej kampanii „Obywatele decydują”. Domagamy się m.in. zmiany ustaw o referendum lokalnym i krajowym zgodnie z ideą „Referenda dla obywateli, a nie dla partii”. Chcemy ułatwić obywatelom ich organizowanie. Do tej pory nigdy nie korzystaliśmy z bezpłatnego czasu antenowego przeznaczonego dla podmiotów, które chcą emitować swoje spoty w mediach publicznych podczas kampanii referendalnej. W tym roku postanowiliśmy to zmienić.

Po raz pierwszy złożyliśmy wniosek w sprawie emisji spotu referendalnego do Państwowej Komisji Wyborczej. 5 września br. otrzymaliśmy oficjalną odpowiedź od PKW, że jesteśmy „podmiotem uprawnionym do prowadzenia kampanii referendalnej w programach radiowych i telewizyjnych nadawców publicznych w formie audycji referendalnych, w związku z referendum ogólnokrajowym zarządzonym przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na dzień 15 października 2023 r.”.

Po tym terminie próbowaliśmy (bezskutecznie) dodzwonić się kilkukrotnie do PKW, żeby zapytać o dalszą procedurę. Szukaliśmy też informacji na własną rękę.

Nigdzie nie było to opisane, ani na stronie PKW, ani na stronie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, nie pomogło też wyszukiwanie w Google.

W międzyczasie zaczęliśmy przygotowywać spot radiowy. Wiedzieliśmy, że stać nas będzie tylko na sfinansowanie takiego materiału. O spocie telewizyjnym mogliśmy jedynie pomarzyć. Z internetowej strony PKW dowiedzieliśmy się, jak wygląda harmonogram referendum i że 27 września 2023 r. będzie przydzielany czas antenowy. Nasz spot chcieliśmy mieć gotowy na ten dzień.

Coraz mniej czasu

Im bardziej zbliżał się wyznaczony termin, tym intensywniej szukaliśmy informacji. Byliśmy zdziwieni, że PKW nie kontaktuje się z nami. Zrzucaliśmy to na karb skumulowania referendum i wyborów w tym samym czasie.

Jakież było nasze zdziwienie, gdy wreszcie dodzwoniliśmy się do kompetentnej osoby w PKW, która poinformowała, że oni tylko uprawniają podmioty, a dalsze procedury są prowadzone przez nadawców publicznych. Na pytanie: „skąd mieliśmy to wiedzieć?”, otrzymaliśmy odpowiedź, że „wszyscy o tym wiedzą”.

Rozpoczęliśmy poszukiwanie osoby kompetentnej w Polskim Radiu. Po kilkunastu telefonach 27 września br. dotarliśmy do niej. Okazało się, że już po ptakach. Że trzeba było złożyć wniosek o przydział czasu i trzeba było to zrobić do 25 września 2023 r. Na pytanie „gdzie ta procedura jest opisana”, dostaliśmy odpowiedzieć, że „w rozporządzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji”.

Sprawdziliśmy raz jeszcze stronę PKW i KRRiT i do tej pory nie ma tam tego rozporządzenia. Jest oczywiście w Dzienniku Ustaw, ale jak człowiek nie wie, czego ma tam szukać, to nie ma szans, że znajdzie. Na dodatek usłyszeliśmy, że informacja o procedurze znajduje się na stronie www.referendum.polskieradio.pl. Strona ta po wpisaniu w Google słów „referendum” i „polskie radio” nie wyświetla się. Kiedy w rozmowie podnieśliśmy tę kwestię, usłyszeliśmy, że informowali o niej na swojej antenie… Jak powiedzieliśmy, „że to skomplikowane i że pierwszy raz korzystaliśmy z takiej formy udziału w kampanii referendalnej, a bardzo nam zależy”, usłyszeliśmy, że tu są „stali bywalcy i kto ma wiedzieć, ten wie”. Dlaczego na stronie PKW w Kalendarzu referendalnym nie ma informacji o zgłaszaniu spotów do mediów?

Pokonały nas wymagania, którym nie mogliśmy sprostać, bo o nich nie wiedzieliśmy, chociaż aktywnie ich szukaliśmy. Pokonała nas wiara i przekonanie o równym traktowaniu wszystkich podmiotów i równym dostępie do informacji. Wreszcie pokonały nas urzędnicze procedury, które są równie skomplikowane i nie do wykonania przez statystycznego obywatela, jak samo zorganizowanie referendum.

Szansę mają „stali bywalcy”, organy władzy, partii, a co z ludźmi?

Mamy spot

Przygotowaliśmy spot referendalny. Nie będzie on emitowany w mediach publicznych, ale puszczamy go w internet. Nosi tytuł „Referenda dla obywateli, nie dla partii”. Roześlijcie go do swoich znajomych. Niech idzie w świat i szerzy ideę prawdziwej demokracji, a nie tej kontrolowanej, której doświadczamy ostatnio w naszym Państwie.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 196 / (40) 2023

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Polityka # Społeczeństwo i kultura Obywatele decydują

Przejdź na podstronę inicjatywy:

Co robimy / Obywatele decydują

Być może zainteresują Cię również:

dom to praca

Dom to praca

Poradnik dla grup kobiecych

Dziś Święto Pracy. Z tej okazji przypominamy o tym, że w 2014 roku wydaliśmy poradnik „Dom to praca”. Czytając pierwszą część poradnika dowiesz się jak prezentowana…

Dom to praca

Praca w domu – równie ważna

Sześć milionów polskich kobiet pracuje tylko w domu, miliony łączą pracę domową z pracą zawodową. Niestety nie jest to doceniane – uznano w Instytucie Spraw Obywatelskich…