fbpx

Lokalne punkty zapalne: Porszewice bez kopalni piachu. Sukces mieszkańców!

Porszewice
Porszewice - wycinka lasu pod planowaną kopalnię piachu, fot. archiwum domowe

Nr 33 (2020)

Był początek maja, gdy działając solo, próbowałem zainteresować tematem różne media, ale rozmowy z nimi przebiegały tak, jakby sprawa ta była mało atrakcyjna.

O zamiarze utworzenia kopalni w Porszewicach i proteście mieszkańców pisaliśmy już w kwietniu 2020 r. Jeśli chcesz je poznać, przeczytaj tekst, który linkujemy poniżej.

Byłem wtedy skłonny myśleć, że moje własne działania to syzyfowa praca – ludzie mają inne troski. I nagle doszło wręcz do filmowego, na porszewicką skalę, przełomu – otrzymałem telefon od pana Przemysława Stańczaka z Instytutu Spraw Obywatelskich, z którego dowiedziałem się, że o porszewickiej kopalni piszą duże ogólnokrajowe media, pisze łódzka Wyborcza, jest internetowa petycja – protest, który zdobył ponad 1500 „sygnatariuszy” (nasza wieś liczy tylko 220 „dusz”). Wspaniale! A następnego dnia zadzwoniła do mnie pani Anderwald (lokalna mieszkanka) z propozycją podjęcia wspólnych działań. Tę panią zniszczenie środowiska naturalnego w wyniku utworzenia odkrywki szczerze martwi – przedtem, podobnie jak ja, wykonała w tym celu wiele samodzielnych prac, a poza tym jest do dziś niezmiennie jedną z najaktywniejszych „protestantek”.

Po wspólnej rozmowie zadeklarowałem chęć zbierania w części wsi podpisów pod petycją państwa Anderwald. Nie byłem pewny, jak to wyjdzie, gdyż nie mieszkam tu zbyt długo i dalszych bądź bliższych sąsiadów ogólnie nie znam. Poza tym pewien „lokals” sugerował, że ludzie tutaj będą niechętni (albo też będą mieli obawy), żeby podpisywać się pod czymś, co potencjalnie może dotykać interesów władz kościoła. No cóż: to było kolejne zaskoczenie (pozytytwne) – po obejściu swojej części wsi nie podpisała mi się tylko jedna osoba i tak samo jednej tylko osobie musiałem wyjaśniać skalę tej inwestycji. Poza tym część podpisujących się stwierdzała jednocześnie, że ich wiara jest silna. To znaczy (dla nich), że nie wszystko co robią księża jest katolickie.

To mnie ucieszyło, bo myślę tak samo – nie walczę z wiarą a z potencjalnym nadużywaniem pozycji przez duchowieństwo lub jego instytucje. Dla ludzi tutaj ta sprawa nie jest więc polityczna – nie ma typowego podziału na my – oni, góra – dół, lewo – prawo, w którym mógłbym zebrać tylko ok 50% podpisów. To jest siła!

Kilka dni później organizacja „Zielona Fala” zainicjowała spotkanie z lokalnymi mieszkańcami na temat skutków tej inwestycji. Choć padał deszcz, to zjawiło się całkiem dużo osób. To wydarzenie doprowadziło do utworzenia Stowarzyszenia Protest Porszewice, którego jestem teraz członkiem.

Od tamtego czasu ludzie ze stowarzyszenia i sympatycy napisali tak wiele pism, że osoby dopiero zgłębiające temat zwykle się w nim gubią. Każdego dnia czat członków stowarzyszenia ma nowe informacje czy pomysły. Nawiązaliśmy kontakt z wieloma specjalistami: prawnikami, ekspertami z dziedziny wpływu inwestycji na środowisko czy inżynierami – osobami, które w większości same z siebie pomagają za darmo. Współorganizowaliśmy również dwie akcje w obronie Uroczyska Porszewice – jedną przed Urzędem Gminy Pabianice, a drugą przy kopalni.

Pracy jest tu bardzo dużo – więcej niż się spodziewałem na początku. Ale jest to też znak, że moja aktywność ma sens – gdyby wystarczał mały wysiłek do naprawy rzeczy, to najpewniej rzecz ta wcale nie była popsuta.

A tu sprawa wymaga dużego zaangażowania więc i rzecz – system stworzony przez urzędników, przedsiębiorców, a także duchowieństwo lub jego instytucje – jest w ciężkim stanie i trzeba koniecznie przywrócić mu prawidłowe funkcjonowanie dla dobra społeczeństwa. Na przykład samej pracy dla prawnika jest tu co najmniej na jeden etat, dlatego też uruchomiliśmy internetową zbiórkę pieniędzy na zrzutka.pl, żeby opłacić kompleksowe doradztwo prawne, a także prowadzenie kilku spraw, m.in: przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym i Samorządowym Kolegium Odwoławczym.

Według zebranego materiału dowodowego i w oparciu o przepisy powinniśmy te postępowania wygrać. Jednak jak pisałem system jest poważnie uszkodzony i decyzje organów władzy mogą być niedorzeczne. Toteż nasza wygrana będzie oznaczać, że osoby trzymające władzę będą zobowiązane bardziej respektować i prawo i dobro społeczne. Takie zakończenie sprawy kopalni będzie więc istotne nie tylko dla porszewiczan, ale i dla reszty obywateli naszego kraju. Tym samym prosimy o wsparcie naszej lokalnej sprawy dla dobra również ogółu.

Paweł Oleśko
Stowarzyszenie Protest Porszewice

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 33 (2020)

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Ekologia # Polityka # Zdrowie Obywatele KOntrolują

Być może zainteresują Cię również:

Monika Dudek

PLAY the Lechistan – Monika Dudek

PLAY the Lechistan czyli Monika Dudek i jej protest song pod znakiem rapu. Sprawdź, co ją wkurzyło! Dlaczego broni swojego miejsca na Ziemi?…

Ziemia_Tomasz Wełna

Ziemia

rys. Tomasz Wełna…

Chcę wiedzieć
# Zdrowie

Po konferencji prasowej „Polska bez rejestru upraw GMO – jemy obce geny”

Dnia 3 listopada 2010 roku w Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” w Warszawie odbyła się konferencja prasowa „Polska bez rejestru upraw GMO – jemy obce geny” organizowana w ramach ogólnopolskiej kampanii społecznej „Naturalne geny”. Organizatorem konferencji był Instytut Spraw Obywatelskich, zaś jej głównym prelegentem Marek Kryda – ekspert Instytutu Spraw Obywatelskich ds. genetycznie modyfikowanej żywności.

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.