fbpx

Czy wiesz ile Twoich pieniędzy idzie na prywatne autostrady?

W czerwcu 2017 r. w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł mówiący o ogromnych sumach jakie przekazuje budżet państwa koncesjonariuszom autostrad pod wymownym tytułem: „Wypłaty z publicznej kasy na prywatne autostrady coraz wyższe. Wynoszą już więcej niż wpływy z systemu viaToll.”

Autor, Andrzej Kublik przytacza w nim następujące dane:

„W 2016 r. na konta KFD (Krajowy Fundusz Drogowy) z opłat za przejazdy tymi odcinkami A1 i A2 wpłynęło 138,5 mln zł, czyli 6,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Natomiast zarządcom tych autostrad KFD wypłaciło za dostępność 1 mld 555 mln zł, czyli niemal jedną piątą więcej niż rok wcześniej.”

Dalej czytamy:

„po odliczeniu wpływów z płatnych odcinków A1 i A2 o łącznej długości prawie 260 km rządowy Fundusz przekazał zarządcom tych autostrad na czysto ponad 1,4 mld zł. To ponad 25 mln zł więcej niż wyniosły na czysto dochody KFD z systemu viaToll – elektronicznych opłat drogowych od ciężarówek pobieranych na koniec zeszłego roku na sieci 3,3 tys. km państwowych dróg. Innymi słowy, dochodów z viaToll nie starczyło na pokrycie w pełni rachunków prywatnych zarządców dwóch odcinków autostrad.

W maju 2017 r. dzięki inicjatywie INSPRO grupa organizacji pozarządowych skierowała do wicepremiera M. Morawieckiego pismo, w którym zwraca się o rozszerzenie systemu viaToll na wszystkie drogi krajowe i wszystkie typy pojazdów ciężarowych. Jak dotąd pismo pozostaje bez odpowiedzi.

W tym miejscu warto cofnąć się także do historycznych już sporów o polską politykę transportową jakie toczyły się w latach 90-tych ubiegłego wieku. Lobby autostradowe zapewniało wtedy o budowie nowych dróg jako panaceum na wszelkie trudności kraju. W wyniku jego działań kolejne rządy III RP przygotowywały ułatwiające ich budowę rozwiązania prawne, a na budowę dróg i autostrad przeznaczały wielokrotnie więcej środków niż na kolej i transport zbiorowy…

Rezultatem tego jest dzisiaj m.in. rozpełzanie się polskich miast i ucieczka ludzi na coraz dalsze przedmieścia, a przede wszystkim wzrost ruchu samochodowego i problem smogu, który przy nie sprzyjających warunkach pogodowych jakie miały miejsce ostatniej zimy, spowodował, że zanieczyszczenie powietrza w wielu polskich miastach pomimo ciągłego pogarszania standardów obowiązujących norm przekroczyło stan alarmowy. Kilkadziesiąt tysięcy przedwczesnych zgonów z tego powodu to tak zwane koszty zewnętrzne transportu, których ani lobby motoryzacyjne, ani kolejne rządy III RP nie chciały przyjąć do wiadomości.

Jednym z punktów dyskusji były wtedy także warunki finansowania budowy i funkcjonowania autostrad. Lobby autostradowe zapewniało, że po ich zbudowaniu wpływy z opłat sprawią, że będą one dochodowe zarówno dla koncesjonariuszy jak i skarbu państwa. Jak widać z powyższych danych i te zapewnienia w odniesieniu do skarbu państwa, a więc kieszeni nas wszystkich, pozostały na papierze.

 

Zainteresowanych zachęcamy w tym miejscu do lektury publikacji:
1. Wydana przez Instytut na Rzecz Ekorozwoju w 1999 r. „Alternatywna polityka transportowa w Polsce według zasad ekorozwoju” (pdf).
2. Olaf Swolkień „Polityka transportowa”.
3. Wiele wartych przypomnienia materiałów znaleźć można także w internetowym archiwum pisma Zielone Brygady.
4. Cytowany tekst A. Kublika Wyborcza.pl

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

Lepszy transport Tiry na tory

Przejdź na podstronę inicjatywy:

Co robimy / Lepszy transport”
Co robimy / Tiry na tory”

Być może zainteresują Cię również:

Chcę wiedzieć
# Zdrowie

Mamy tego dość!

Instytut Spraw Obywatelskich prowadzący ogólnopolską kampanię konsumencką „Naturalne Geny”, w pełni popiera postulaty szerokiej koalicji niemieckich organizacji konsumenckich, ekologicznych, rolniczych oraz ochrony zwierząt, które organizują wielką demonstrację podczas rozpoczynających się 21 stycznia b.r. największych targów żywnościowych na świecie Grüne Woche („Zielony Tydzień”) w stolicy Niemiec. Tysiące demonstrantów przejdzie pod hasłem „Mamy tego dość!” w sobotę 22 stycznia b.r. przez samo centrum Berlina, aż do Bramy Brandenburskiej, w proteście przeciwko ostatnim skandalom dotyczącym skażonej rakotwórczymi substancjami żywności, a także przeciw spustoszeniu ekologicznemu, jakie powodują uprawy roślin GMO w Ameryce Południowej oraz praktykom protekcjonistycznym państw Północy, które stosują nieuczciwe metody konkurencji wobec rolników krajów globalnego Południa.