Felieton

#Górski_prowokuje: Tarcza 5.0 dla rad pracowników

stop koronawirus
fot. dmweye z Pixabay

Rafał Górski

Nr 31 (2020)

„Projekt nowelizacji uważam za potrzebny i uzasadniony. Wybory członków rad pracowników powinny być dostosowane do warunków, jakie wymusza na nas koronawirus. Mamy do czynienia ze szczególną sytuacją, dotyczącą zdrowia milionów pracowników, stąd powinny być podjęte szczególne działania związane z funkcjonowaniem rad pracowników w firmach”.

To słowa senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego o projekcie nowelizacji ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji, potocznie zwanej ustawą o radach pracowników. Projekt przygotował Instytut Spraw Obywatelskich, który prowadzi kampanię na rzecz rad pracowników od 2006 roku. Dzięki wsparciu senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego projekt trafił do rąk Marszałka Senatu – Tomasza Grodzkiego. Inicjatywa zyskała poparcie 11 senatorów.

pismo do Marszałka Senatu_rady pracowników

– W okresie pandemii, której ograniczenie wymaga odpowiedzialności osobistej obywateli, w tym obywateli w miejscu pracy, jest szczególnie uzasadnione wciąganie ich do współdecydowania o środkach zaradczych, co ułatwi im zidentyfikowanie się z działaniami zabezpieczającymi, a więc podniesie stopień ich przestrzegania. Tym bardziej trudna sytuacja, związana z walką z pandemią, nie może doprowadzić do tego, że prawa pracownicze będą marginalizowane – zauważa przewodniczący senackiej Komisji Ustawodawczej, były prezes Najwyższej Izby Kontroli.

Naszym zdaniem załoga powinna być informowana i uczestniczyć w konsultacjach w zakresie zmian w podstawach zatrudnienia i organizacji pracy wynikających z koronawirusa. Powinniśmy szukać sposobu, aby mimo koronakryzysu Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2002/14/WE z 11.3.2002 r., ustanawiająca ogólne ramowe warunki informowania i przeprowadzania konsultacji z pracownikami we Wspólnocie Europejskiej, była nadal stosowana za pośrednictwem ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji.

Tymczasem okazuje się, że wielu pracodawców w konsekwencji COVID-19 zaniedbuje obowiązek informowania i konsultacji z pracownikami. Dzisiaj, w celu ukonstytuowania rady pracowników, w ramach wyborów mamy do czynienia z niepotrzebnym mnożeniem zbierania podpisów wśród załogi. Może to powodować obawy pracodawców oraz samej załogi przedsiębiorstw, co do niekoniecznego eskalowania ryzyka zakażeń. Dlatego, naszym zdaniem należy przeprowadzić rozsądną DEREGULACJĘ procedury konstytuowania się rady pracowników, bez uszczerbku dla jej reprezentatywności.

Główną ideą zaproponowanej przez nas zmiany jest zdecentralizowanie sposobu powoływania rady. To same zakłady pracy mają dostosować sposób do warunków koronakryzysu.

Obecnie wybory przeprowadza pracodawca z pominięciem załóg zakładów pracy, spełniając wymagania nałożone ustawą. Jednym z takich wymogów jest bezpośredniość wyborów, co zniekształca i utrudnia wybór reprezentatywnej rady w rozproszonych po kraju albo znacznej wielkości podmiotach gospodarczych, gdzie poszczególne komórki organizacyjne funkcjonują obok siebie nie tworząc wspólnoty pracowniczej.

Państwo powinno ograniczyć się do absolutnego minimum w kształtowaniu sposobu wyboru zostawiając tę decyzję pracodawcom i załogom na dole. To minimum, które należy do państwa, to zapewnienie równowagi pracodawców i pracowników w procedurze wyłaniania rady, a nie jak jest dziś, wyłączność pracodawcy w tej materii. Wierzę, że na dole ludzie dogadają się ze sobą i najlepiej dostosują do pandemii warunki wyłaniania reprezentacji pracowników, najoptymalniej odzwierciedlające strukturę danego przedsiębiorstwa – mówi Krzysztof Kwiatkowski.

W ramach deregulacji proponujemy m.in. zastąpienie wymogu poparcia 10% załogi przedsiębiorstwa wniosku o przeprowadzenie wyborów bezwzględnym wymogiem frekwencji w głosowaniu do powstania rady na poziomie 10%.

Aktualnie w drugim terminie żaden poziom frekwencji nie jest wymagany. Znosimy tym samym konieczność powtórzenia wyborów po 30 dniach uznając, że tak niskie zaangażowanie pracowników w wybory oznacza, że dominująca część pracowników nie widzi potrzeby powołania rady, która z mniejszym poparciem niż 10% nie będzie reprezentatywna.

Zmniejszamy także w części przedsiębiorstw liczbę wymaganych podpisów pod kandydaturami do rady, pozostawiając 20 podpisów tylko w największych przedsiębiorstwach.

Znosimy także konieczność przeprowadzania wyborów uzupełniających do rady. Proponujemy obsadzanie wakatów powstałych w wyniku odejścia członków rady przez kandydata z kolejną liczbą oddanych w wyborach głosów (analogicznie jak w przypadku obsadzanie wakującego mandatu poselskiego), albo, gdy nie było w ostatnich wyborach co najmniej dwóch kandydatów na jedno miejsce, przez kooptację, którą przeprowadzają członkowie rady, którzy uzyskali swój mandat w wyborach, ale tak, by liczba osób dokooptowanych nie przekroczyła 50% składu rady. W przypadku, gdy w trakcie kadencji rady odejdzie więcej niż 50% jej składu, zamiast, jak przewiduje to dziś ustawa, wyborów uzupełniających w trakcie kadencji i konieczności przeprowadzania w nieodległym czasie regularnych wyborów na nową kadencję, proponujemy przerwanie kadencji rady i przeprowadzenie zamiast wyborów uzupełniających regularnych wyborów, redukując tym samym liczbę zbędnych aktów wyborczych zwiększających ryzyko zakażenia.

– Najlepszym przykładem potwierdzającym potrzebę wprowadzenia takich regulacji jest obecna sytuacja w Senacie, w której doszło do zarażenia jednego z senatorów i objęcia kwarantanną wielu innych. To pokazuje, jak potrzebne są przepisy, które będą ograniczać bezpośredni kontakt podczas wyborów rad pracowników – wyjaśnia Krzysztof Kwiatkowski.

Co zrobią senatorowie i posłowie z propozycją naszej tarczy antykryzysowej dla pracowników? Czas pokaże, ile warte są deklaracje dbania o dobro wspólne i chronienia pracowników.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 31 (2020)

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Rynek pracy Centrum Wspierania Rad Pracowników

Być może zainteresują Cię również:

Facebook i inne korporacje cenzurują treści! Zapisz się na Tygodnik Instytutu Spraw Obywatelskich. W każdej chwili masz prawo do wypisania się. Patrz, czytaj, działaj bez cenzury.

Administratorem danych osobowych jest Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich z siedzibą w Łodzi, przy ul. Pomorskiej 40. Dane będą przetwarzane w celu informowania o działaniach Instytutu. Pełna informacja dotycząca ochrony danych osobowych.