Polityczny wymiar hałasu. Miejska Agenda Parlamentarna 2023

Miejska Agenda Parlamentarna 2023 przed budynkiem Senatu
Miejska Agenda Parlamentarna 2023, fot. Stan Baranski

Agnieszka Kantaruk

Tygodnik Spraw Obywatelskich – logo

Nr 197 / (41) 2023

Zanieczyszczenie hałasem, będące dla obywateli powodem licznych dyskomfortów i znaczącego obniżenia jakości życia, a dla budżetu państwa oznaczające wymierne straty finansowe jest w Polsce problemem niechcianym przez polityków. Organizacje pozarządowe i ruchy obywatelskie z całego kraju podjęły próbę zmiany tego stanu rzeczy, przekazując na ręce przedstawicieli komitetów wyborczych dokument Miejskiej Agendy Parlamentarnej 2023.

Skąd wiadomo, że wszechobecny hałas obciąża budżet państwa? Tę kwestię przebadali od podszewki specjaliści od pieniędzy – Amerykanie. Redukcja hałasu środowiskowego w USA o 5 dB mogłaby przynieść roczną korzyść w wysokości 3,9 miliarda dolarów. O tyle mniej trzeba byłoby wydać na opiekę zdrowotną i pokrycie strat związanych z utratą produktywności z powodu chorób serca i nadciśnienia tętniczego.

Ile analogicznie mogłaby zaoszczędzić Polska, gdyby politycy zechcieli poważnie potraktować problem zanieczyszczenia hałasem, tego nie wiadomo, ponieważ ani nie są prowadzone badania nad kosztami finansowymi i społecznymi hałasu antropogenicznego w naszym kraju, ani żadna z partii politycznych nie wyraża nim zainteresowania, chociaż lista korzyści – jeśli spojrzeć na wnioski płynące nie tylko z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Michigan, ale również wiele innych jednostek uniwersyteckich w wielu krajach świata, mogłaby być znacząca. [1]

Obywatele domagają się zmian

Próbę zmiany tego stanu rzeczy podjęły organizacja pozarządowe i ruchy obywatelskie z całego kraju, które tuż przed wyborami złożyły na ręce przedstawicieli komitetów wyborczych dokument Miejskiej Agendy Parlamentarnej 2023,

wyróżniający zanieczyszczenie hałasem jako jeden z sześciu obszarów wymagających pilnego zainteresowania i działania ze strony polityków.

Praca nad nim trwała kilkanaście miesięcy, wynikła ze zdefiniowania przez mieszkańców miast problemów najbardziej dotkliwych z ich punktu widzenia, zebrania ich i usystematyzowania przez aktywistów zrzeszonych w organizacjach pozarządowych i ruchach obywatelskich, a następnie opracowania wyszczególnionych zagadnień przez ekspertów, którzy doradzili, w jaki sposób problemy te mogą być rozwiązane: – MAP’23 to sto rozwiązań dla miast, które sprawią, że w miastach będzie się żyło lepiej – powiedział Maciej Fijak, koordynator projektu ze Stowarzyszenia Akcja Ratunkowa dla Krakowa na konferencji prasowej pod Sejmem, gdzie 3 października 2023 r. dokument trafił do rąk przedstawicieli komitetów wyborczych. Jak wynika z dokumentu sześć obszarów wymagających od władzy podjęcia działań to:

  • zielono-błękitna infrastruktura i klimat,
  • mieszkalnictwo,
  • przestrzeń miejska,
  • mobilność,
  • sprawny samorząd,
  • hałas w miastach.

Pięć pierwszych zagadnień w debacie publicznej pojawia się od lat, hałas w tym roku dołączył do nich po raz pierwszy.

Zdarzyło się tak, gdyż problemy narastające z powodu hałasu stały się na tyle dotkliwe, iż wiele osób zdecydowało się w tym roku podjąć działania zmierzające do poszukiwania rozwiązań. Impulsem dla fali wściekłości, jaka przetoczyła się przez społeczeństwo na początku lipca br., był osławiony wypadek samochodowy na Moście Dębnickim w Krakowie. Zginął w nim kierowca i jego trzech pasażerów, podczas szaleńczego nocnego rajdu ulicami miasta.

Hałas takich nielegalnych wyścigów, huk modyfikowanych układów wydechowych był i jest udręką krakowian od wielu miesięcy, ale informacje o wypadku szeroko rozpowszechnione w mediach wywołały do tablicy mieszkańców także innych miast, co unaoczniło skalę problemu, istniejącego, jak się okazało, nie tylko w Krakowie. A gdy fala ruszyła, stało się jasne, że nie tylko ten rodzaj hałasu nie daje ludziom żyć.

Działamy bez cenzury. Nie puszczamy reklam, nie pobieramy opłat za teksty. Potrzebujemy Twojego wsparcia. Dorzuć się do mediów obywatelskich.

Puby, kluby, stadiony, koncerty…

Nocna działalność pubów i klubów powodująca hałas spowijający całe dzielnice, trwające przez kilka dni festiwale i festyny, od których drżą ściany w blokach, działalności gospodarcze lokowane w budynkach mieszkalnych, zmuszające wszystkich lokatorów do dziennego i nocnego wysłuchiwania generowanych przez nie dźwięków, liczne sprawy sądowe toczące się w wielu miastach przeciwko obiektom sportowym – takim jak boiska czy strzelnice, powodującym immisje hałasu na nieruchomości prywatne, przestające nadawać się do zamieszkania w wyniku szczególnie szkodliwego dla ludzkiego zdrowia niskoczęstotliwościowego hałasu impulsowego.

To wszystko stało się przedmiotem publicznych dyskusji i wielu pytań: dlaczego władze miast dopuszczają do istnienia takich sytuacji?

W czyim interesie działają – pojedynczych przedsiębiorców czy zbiorowości mieszkańców? Dlaczego narażają bezpośrednio zdrowie obywateli, zezwalając na imprezy tak głośne, że wibracje powodowane przez fale dźwiękowe doprowadzają do drżenia okolicznych budynków, nie wspominając ani słowem o tym, jak jest to destrukcyjne dla samych uczestników takich zabaw? Dlaczego, w przypadku inwestycji miejskich czy gminnych, akustyczne analizy przedrealizacyjne należą do rzadkości, co prowadzi do obciążania podatnika kosztami słusznie zasądzanych odszkodowań dla ludzi poszkodowanych przez hałas, czy kosztami demontażu obiektów zrealizowanych w sposób niewłaściwy?

Miejska Agenda Parlamentarna 2023

Sumą tych strapień stał się dokument mający doprowadzić do poprawy sytuacji. Jego autorzy w obrębie zanieczyszczenia hałasem wyróżnili przede wszystkim dwa aspekty – brak należytej edukacji, przekładającej się na niską społeczną świadomość co do szkodliwych skutków hałasu oraz brak poszanowania dla istniejących przepisów prawa, nie tylko przez osoby prywatne, ale też przez samorządy zachowujące się nierzadko tak, jakby o jakichkolwiek przepisach dotyczących ochrony obywateli przed hałasem nigdy nie słyszały.

A przepisów takich, ze względu na jednoznaczną szkodliwość hałasu dla zdrowia, zapisano w polskim prawie na przestrzeni lat wiele. Znajdziemy je w kodeksach – karnym i cywilnym, ale też na przykład w „Prawie ochrony środowiska” czy w „Prawie budowlanym”. Poza wyjątkami, takimi jak brak zapisu na temat dopuszczalnych poziomów hałasu podczas imprez masowych w „Ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych” – co jest ryzykownym niedopatrzeniem – większość przepisów jest sformułowana w sposób dający możliwość skorzystania z nich w prawie każdym rodzaju spraw związanych ze szkodliwym oddziaływaniem hałasu, na jakie mogą natknąć się obywatele w życiu codziennym.

Tym, czego oczekują autorzy Miejskiej Agendy Parlamentarnej 2023 w kwestii hałasu, jest – niewymagające niczego poza samą wolą działania – poważne potraktowanie problemu tego zanieczyszczenia przez parlamentarzystów, jak niegdyś miało to miejsce w przypadku smogu, jak i wszechobecności dymu papierosowego we wszelkich przestrzeniach publicznych, także traktowanych przez polityków latami zaledwie po macoszemu.

Tak jak do czasu upowszechnienia wiedzy o szkodliwości nikotyny i podjęcia działań zaradczych palacze terroryzowali wszystkich dookoła smrodem, tak dziś ta historia powtarza się z hałasem, choć lista chorób, jakie on powoduje, jest równie długa, jak ta, wynikająca z wdychania nikotynowych wyziewów.

Znajdujące się na niej uszkodzenia słuchu do całkowitej jego utraty włącznie, a co za tym idzie znacząca niepełnosprawność, to tylko wierzchołek góry lodowej, ten – mimo wszystko – znany przynajmniej jakiejś części społeczeństwa. Choroby układu krążenia, w tym chociażby wylewy i udary, nadciśnienie, choroba wieńcowa, choroby układu pokarmowego, zaburzenia psychiczne, duszności, męczliwość, a nawet takie, powiedzielibyśmy – drobiazgi, jak zawroty głowy, problemy z koncentracją, pogorszenie pamięci, upośledzenie funkcji poznawczych, niemożność skupienia uwagi oraz zaburzenia snu czy agresja to także wyniki życia w hałaśliwym otoczeniu.

Wibroakustyka

W Polsce wiedzę na ten temat gromadził i upowszechniał przez lata nieżyjący już, wybitny profesor Zbigniew Witold Engel z Akademii Górniczo-Hutniczej, twórca wibroakustyki – zupełnie nowej w swoim czasie dziedziny naukowej zajmującej się wszelkimi procesami drganiowymi i akustycznymi w środowisku – zarówno tymi zachodzącymi w przyrodzie, jak i będącymi wynikiem pracy maszyn oraz innej ludzkiej działalności. Już dekady temu pisał o powodowanej przez hałas chorobie wibroakustycznej, która powoduje między innymi krwotoki wewnętrzne.

Na razie wiedza o tym, jak ścisłe jest powiązanie pomiędzy zanieczyszczonym środowiskiem a problemami społecznymi, z którymi władza musi sobie radzić, wydaje się docierać do polityków bardzo wolno.

Chociaż Polska, jako kraj członkowski Unii Europejskiej, zobowiązana jest przestrzegać również międzynarodowych przepisów i dyrektyw dotyczących ochrony ludności przed szkodliwymi skutkami zanieczyszczenia hałasem, to w kręgach władzy temat ten popularnością nie cieszy się wcale – być może ze względu na jego wieloaspektowy i skomplikowany charakter.

Podczas konferencji w Warszawie Melania Łuczak ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze przypomniała garść podstawowych informacji, które politykom przydałoby się zapamiętać na początek:–Zanieczyszczenie hałasem jest według Światowej Organizacji Zdrowia drugim, po zanieczyszczeniu powietrza, czynnikiem wpływającym na kłopoty ze zdrowiem związane z przyczynami środowiskowymi. Jeden na pięciu Europejczyków jest narażony na długotrwały i szkodliwy dla zdrowia poziom hałasu. To ponad 100 mln osób. Do tego 12 tysięcy osób umiera przedwcześnie z powodu narażenia na hałas. Z kolei 19 procent obszarów ochrony przyrody Natura 2000 znajduje się na terenach z przekroczonymi normami hałasu – wyszczególniła Melania Łuczak. Czas byłoby wreszcie coś z tym zrobić. Która partia po wyborach wreszcie się odważy?

Przypisy:

[1] Badanie „Valuing Quiet: An Economic Assessment of U.S. Environmental Noise as a Cardiovascular Health Hazard” przeprowadził zespół naukowców z Risk Science Center (UMRSC) Uniwersytetu Michigan.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 197 / (41) 2023

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Społeczeństwo i kultura # Zdrowie Obywatele decydują

Przejdź na podstronę inicjatywy:

Co robimy / Obywatele decydują

Być może zainteresują Cię również: